Posted on Leave a comment

CZY TALENT ISTNIEJE?

rysunek kiedyś teraz talent

CZYM JEST TALENT?

Każdy z nas zapewne wie, że talent to pewne wrodzone predyspozycje w jakiejś dziedzinie. Dzięki nim mamy ponadprzeciętną sprawność i zdolność do szybkiego rozwijania jakiejś umiejętności.

To prawda, że pewnym osobom łatwiej się czegoś nauczyć, dużo szybciej przyswajają wiedzę i umiejętności w danej dziedzinie. Zwykle kiedy zaczynają one wykraczać poza normę, uznajemy, że dana osoba ma talent. Ale nie zapominajmy też o tym, że ta ocena zbudowana jest na końcowych rezultatach czyjejś pracy i nie mamy pojęcia, ile czasu i wysiłku włożono w ich uzyskanie.

W każdej dziedzinie osiągnięcie MISTRZOWSKIEGO poziomu to bardziej zasługa ogromnej dyscypliny i poświęcenia tysięcy godzin samorozwojowi, niż samym wrodzonym predyspozycjom

TALENT RYSUNEK OWOCE

W PONIŻSZYM WPISIE WYTŁUMACZĘ WAM DLACZEGO UWAŻAM, ŻE TALENT TO MIT

Bazując na własnych doświadczeniach wyniesionych z perspektywy nauczyciela rysunku, moja opinia w kwestii talentu może wydawać się dosyć kontrowersyjna.

Na swojej zarówno zawodowej jak i prywatnej drodze spotykam wielu ludzi zajmujących się sztuką. Są to z jednej strony osoby stawiające pierwsze kroki w rysunku, osoby dużo bardziej zaawansowane, jak i najróżniejsi „pełnoprawni” artyści.

Już na studiach artystycznych łatwo było mi zauważyć, że poziom umiejętności był bardzo rozbieżny. Z jednej strony spotykałam osoby bardzo zaawansowane, którym nauka i rozwój przychodziły dużo szybciej, z większą lekkością. Z drugiej strony – osoby o dużo słabszych umiejętnościach, których każde zadanie kosztowało więcej wysiłku i pracy.

Kilka lat studiów jednak bardzo zweryfikowało ten stan rzeczy. Ciężko tu generalizować, bo każdy miał do przejścia swoją wyjątkową drogę, ale wiele przypadków pokazało, że samozaparcie, pasja i ciężka praca się opłaciły. Nierzadko te osoby, które początkowo radziły sobie gorzej, w rezultacie bardzo wyrównały poziom, przeganiając swoich „zdolniejszych” kolegów.

Podobne zjawisko obserwuję u moich kursantów, i tego jak przebiega progres każdego z nich. I bez wyjątku jest to kwestia nie ich predyspozycji, a tego ile pracy poświęcają na ćwiczenia.

"TWIERDZISZ, ŻE TALENT NIE ISTNIEJE? W TAKIM RAZIE CO Z MOZARTEM?!"

Twórczość W.A. Mozarta dzielona jest zazwyczaj na 3 okresy:

– pierwsze 17 lat – obejmuje wczesne utwory kompozytora

– poszukiwanie własnego stylu kompozytorskiego

– ostatnie 10 lat życia, w których osiągnął mistrzostwo kompozytorskie

Pierwsze ARCYDZIEŁO kompozytora powstało więc nie wtedy, gdy Mozart miał 5, 10 czy nawet 15 lat. Napisał je dopiero w wieku 21 lat, czyli kilkanaście lat od czasu, gdy rozpoczął bardzo ciężki i wytrwały trening! A uczył się pod okiem jednego z najlepszych nauczycieli muzyki swej epoki! Leopold Mozart (ojciec Mozarta) zaczął trenować syna, gdy ten miał zaledwie trzy lata, co daje nam w sumie aż 18 lat celowego treningu do chwili, gdy Mozart stworzył swoje pierwsze arcydzieło.

dziecko maluje

PREDYSPOZYCJE W OKRESIE DZIECIŃSTWA

Benjamin Bloom przeanalizował okres dzieciństwa ponad setki wybitnych ekspertów i mistrzów w różnych dziedzinach, zarówno artystów, jak i naukowców. I odkrył, że będąc dziećmi, nie wykazywali oni żadnych szczególnych cech, które sugerowałyby ich przyszły, ogromny sukces.

Opierając się na między innymi na biografii Mozarta łatwo można zauważyć, że to właśnie wychowanie i otoczenie, w którym wyrastał odegrały kluczową rolę. Podobnie tak wczesny wiek, kiedy rozpoczął naukę spowodował, że jeszcze będąc nastolatkiem jego poziom artystyczny był już na bardzo wysokim poziomie.

Dlatego pierwsze dekady życia każdej osoby są tak istotne. W tym okresie człowiek ma jeszcze ogromną ilość czasu, który może wykorzystać, by w przyszłości sięgnąć po mistrzowskie laury w wybranej przez siebie dziedzinie.

Na rozwój dziecka największy wpływ mają więc nie tylko rodzice, ale otoczenie i czasem zwykły przypadek. Wpływ otoczenia to między innymi kwestia konkurencji — jeśli dziecko zbyt szybko trafi na kogoś dużo lepszego od siebie, może stracić zapał do treningu. Z drugiej strony jeśli nigdy kogoś takiego nie spotka, to prawdopodobnie zatrzyma się na pewnym poziomie rozwoju umiejętności bez motywacji do dalszego treningu — po co ma się męczyć, skoro i tak jest już najlepszy.

CZY WIĘC MOŻLIWE JEST BYŚ NAUCZYŁ SIĘ RYSOWAĆ JAK NAJLEPSI ARTYŚCI?

Dokładnie tak! Tyle, że będziesz musiał ćwiczyć w specyficzny sposób!

Pamiętaj, że musisz na wstępie rozróżnić dwie rzeczy – pewne predyspozycje, które pozwalają w szybszy sposób być przeciętnym, albo w miarę dobrym w danej dziedzinie, oraz bycie ekspertem.

Tak naprawdę najważniejsze dla Ciebie jest to, żebyś w miarę powtarzania różnych zagadnień i ćwiczeń podnosił sobie poprzeczkę. Badanie przeprowadzone na studentach muzyki jednoznacznie pokazuje, że tylko Ci co wystarczająco dużo czasu poświęcali po pierwsze: na samodzielny trening, a po drugie: na zwiększanie poprzeczki w tych treningach, zostali wytypowani na przyszłych muzyków klasy światowej.

To nie jest łut szczęścia, że Leonardo da Vinci, Paule Cezanne czy Pablo Picasso są uznawani za osoby wybitnie uzdolnione. Dla wszystkich ludzi, którzy odnieśli sukces w jakiejkolwiek dziedzinie była to… ciężka praca. To wieloletnie treningi, przechodzenie przez podstawowe umiejętności do coraz trudniejszych, to przełamywanie dyskomfortu w momencie kiedy podnosi się poprzeczkę.

W tym miejscu odsyłam Was do mojego wpisu, na temat tego czy każdy może zostać artystą. Aby przeczytać kliknij TUTAJ.

szkic postaci talent

ZASADA 10 000 GODZIN

Tezę o konieczności poświęcenia 10.000 godzin nauki na opanowanie mistrzostwa w dowolnej dziedzinie, postawił zespół badaczy pod kierownictwem psychologa K. Andersa Ericssona. Badanie to oparte zostało na artystycznym rozwoju skrzypków uczęszczających do Berlinskiej Akademii Muzycznej. Najlepsi z nich poświęcili około 10 000 godzin by uzyskaać poziom mistrzowski. Podobne wnioski wysnuli Herbert A. Simone, Wiliam G. Hase („Skill In Chess”) odkrywając, że szachiści potrzebują mniej więcej 10 lat do osiągnięcia wybitnego poziomu.

Zjawisko to więc ogólnie przyjęło się jako zasada 10.000 godzin. Odkrycie profesora Ericssona pozostałoby pewnie ciekawostką w kręgach osób zainteresowanych metodologią nauczania, gdyby nie rozpropagował go Malcolm Gladwell w książce „Poza schematem. Sekrety ludzi sukcesu”. W książce tej wskazywał on również na przykłady innych geniuszy, którzy według jego wyliczeń poświęcili podobną ilość czasu na osiągnięcie mistrzostwa w swoim fachu. Wśród nich znaleźli się członkowie zespołu The Beatles, czy Bill Gates.

CO DAJE NAM TO ODKRYCIE?

Świadomość, że jeżeli chcemy być w czymś naprawdę dobrzy (a może raczej wybitni) musimy poświęcić na rozwój tej umiejętności minimum 10 lat, praktykując ją przez 1.000 godzin rocznie. Co daje prawie 3 godziny dziennie przez 365 dni w roku. Można by było przyspieszyć naukę i poświęcać 8 godzin dziennie na doskonalenie umiejętności. Jednak nawet wtedy dotarcie do poziomu mistrzowskiego zajęłoby nam 5 lat ciężkiej pracy, bez udawania, ściemniania i leniuchowania. Jednak trzeba pamiętać, że nie możemy mylić tutaj zwykłego treningu z tzw. „celowym ćwiczeniem”.

szkic figury rysunek cień perspektywa

CZYM SĄ CELOWE ĆWICZENIA?

Duża część tych ćwiczeń to nie są ćwiczenia kojarzone bezpośrednio z daną umiejętnością. To najczęściej trening umiejętności pośrednio przydatnych w danej dziedzinie. Rola takiego treningu jest często lekceważona. Dlatego gdy np. dziecko, które brało udział w zabawach trenujących rysunek czy malarstwo, nagle zaczyna przejawiać umiejętności plastyczne w większym stopniu niż inne dzieci, większość osób nie kojarzy ze sobą tych dwóch oddalonych od siebie faktów. Trudno im uznać, że takie dziecko po prostu ma już za sobą pewien trening, podczas gdy inne, które nie brało udziału w takich zabawach, ma mniej doświadczenia w ćwiczeniu. Zamiast tego stwierdza się, że pierwsze dziecko ma “talent” artystyczny, a drugie nie.

CELOWE ĆWICZENIE

Celowe ćwiczenie ma na celu wycisnąć jak najwięcej korzyści z każdej sekundy treningu. Dlatego aby trening można było uznać za celowe ćwiczenie, powinien on spełniać szereg warunków. Są to przede wszystkim:

  1. zaprojektowanie treningu w celu rozwoju konkretnej umiejętności;
  2. izolacja poszczególnych elementów ćwiczenia;
  3. mierzalność postępów oraz ciągły, łatwy dostęp do informacji o osiąganych wynikach wraz z możliwością korekty zachowania;
  4. wielokrotne powtórzenia ćwiczeń;
  5. odpowiedni stopień trudności i wysokie wymagania;
  6. niewielka przyjemność;
  7. potrzeba skupienia i duże zaangażowanie umysłu w trakcie treningu;
  8. Wykorzystanie refleksji po treningu

PO CO NAM CELOWE ĆWICZENIA?

Celowe ćwiczenie to program treningowy zaprojektowany konkretnie, by zwiększyć Twoje kompetencje w danej dziedzinie. Taki projekt musi zarówno uwzględniać współczesną wiedzę na temat skutecznych metod treningu w danej dziedzinie, jak i opierać się na trafnej analizie tego, na jakim etapie kształcenia obecnie się znajdujesz, co już potrafisz, a co jeszcze musisz opanować w danej dziedzinie.

Połączenie tych wymogów sprawia, że większość osób chcących zacząć celowe ćwiczenie będzie musiała skorzystać z pomocy doświadczonego trenera. Jest to szczególnie istotne na początku drogi do mistrzostwa, ale większość ekspertów współpracuje z trenerem przez cały czas kształcenia się. O ile bowiem wiedzę na temat skutecznego treningu da się samemu zdobyć, o tyle uzyskanie dystansu niezbędnego, by trafnie zanalizować poziom swoich umiejętności, jest już bardzo trudne. W grę wchodzą tu zarówno fizyczne ograniczenia, jak i bariery psychiczne.

Jeśli jednak nie masz możliwości skorzystania z trenera, zadbaj przynajmniej o to, żeby przygotować odpowiedni program swojego ćwiczenia, zamiast polegać na zwykłym powtarzaniu lub którejś z podobnie nieskutecznych metod.

Zastanów się nad umiejętnością, którą chcesz rozwinąć, i spróbuj ocenić to, w jakim stopniu ją opanowałeś. Co potrzebujesz rozwinąć w zakresie tej umiejętności, a co już potrafisz?

rysunek kiedyś teraz talent

Nie twierdzę, że mam poziom mistrzowski, jednak porównując moje stare prace do najnowszych, na pewno widać znaczący progres. Rysunek po lewej stronie zrobiony został około 10 lat temu, za to po prawej stronie jest praca sprzed kilku tygodni. Jak widzisz sama nie przejawiałam niesamowitych zdolności plastycznych. Dopiero wielogodzinne ćwiczenia doprowadziły mnie do tego poziomu, na którym obecnie jestem.

RYSOWANIE LEŻY W ZASIĘGU TWOICH MOŻLIWOŚCI!

Jak widzisz, możesz rysować! Rysowanie jest czynnością prostą, naturalną i przyjemną, wymagającą jedynie, podobnie jak inne umiejętności, pragnienia nauki, koncentracji uwagi oraz praktyki.

Wniosek może być tylko jeden — owszem, różnimy się na starcie, ale te różnice nie mają większego znaczenia wobec ogromu pracy nad sobą, jaką trzeba wykonać, by móc zostać ekspertem!

Posted on 1 Comment

CO TO JEST ZŁOTY PODZIAŁ?

CZYM JEST ZŁOTY PODZIAŁ?

Złoty podział towarzyszy ludziom każdego dnia. Proporcje te znajdują się w każdej strefie otaczającego nas świata, od wszelkich elementów natury, po nasze ciała, przez muzykę, sztukę. Boskie proporcje mają swoje odniesienie nawet w zjawiskach atmosferycznych. Złoty podział jest dowodem na to, że wszystkie organizmy we wszechświecie mają wspólną cechę. Są to proporcje długości, wielkości lub dźwięków, które wynoszą ɸ (fi). 

Złota liczba, złoty podział, boska proporcja, środek Fidiasza, złote cięcie – to tylko kilka nazw, które wyrażają liczbę ɸ (fi). Liczba ta jest prawdopodobnie jedyną tak wspaniałą i wyróżniającą się w naturze, ale nie tylko. Jej zastosowanie znajdziemy także w wielu dziełach znanych artystów, w starożytnej architekturze, a także w przedmiotach codziennego użytku, jak chociażby kartki papieru czy karty kredytowe.

Owa liczba wynosi 1,6180339887. Stanowi ona liczbę niewymierną. Oznacza to, że posiada nieokreślone rozwinięcie dziesiętne. Została odkryta już w starożytnej Grecji, a pierwszym dziełem na jej temat były Elementy Euklidesa. To właśnie w tym dziele, pierwszy pojawia się zasada złotej proporcji. W skrócie mówiąc, zasada ta mówi, że „Całość ma się tak do większej części, jak większa do mniejszej”. To właśnie ten matematyczny stosunek określa się mianem złotej liczby – ɸ (fi), a sama nazwa nawiązuje do greckiego rzeźbiarza – Fidiasza.

Dołącz do grupy na Facebook’u – RYSUJ, MALUJ aby być na bieżąco z nowymi wpisami.

ZŁOTY PODZIAŁ W SZTUCE ANTYKU

Już w antycznej Grecji posługiwano się złotym podziałem, który stał się podstawą w budowaniu chociażby słynnego greckiego Partenonu. Te doskonałe proporcje, zapewniają harmonię i wizualną równowagę. To właśnie te czynniki wywołują w odbiorcy pozytywne wrażenie. Dają one poczucie porządku i ładu, który przez wieki był traktowany jako podstawowy element piękna.

proporcja architektura partenon

ZŁOTY PODZIAŁ POLIKLETA

Patrząc wstecz, możemy zauważyć jak zmieniała się sztuka, pewne kanony piękna i sposoby przedstawiania go. Jednak obecność pewnych zasad wynikających ze złotego podziału pozostała niezmienna do czasów dzisiejszych.

Jedną z ważniejszych prac, powstałych jeszcze w dobie antyku, było dzieło greckiego rzeźbiarza Polikleta Kanon. W tym dziele zawarte zostały między innymi kwestie proporcji ludzkiego ciała. Przyjmuje on następujące założenia:

  1. Dłoń stanowi  1/10 wysokości ludzkiego ciała;
  2. Stopa stanowi 1/6 wysokości ludzkiego ciała;
  3. Długość ciała wynosi 8 krotność wysokości głowy;
  4. Brodawki znajdują się na 2 wysokości głowy licząc od czubka głowy;
  5. Krocze oraz nadgarstek znajdują się na 4 wysokości głowy w ciele co dzieli sylwetkę w pionie na pół;
  6. Pępek i łokcie znajdują się na 3 wysokości głowy w ciele licząc od czubka głowy;
  7. Ramiona znajdują się na 1 i 1/3 wysokości głowy licząc od czubka głowy;
  8. Dół pośladków znajduje się na 4 i 1/3 wysokości głowy licząc od czubka głowy;
  9. Dół kolan znajduje się na 6 wysokości głowy licząc od czubka głowy;
  10. Szerokość ciała en face zajmuje 2 i 1/3 wysokości głowy.

Proporcje te są nie tylko zbliżone do statystycznej większości wyglądu ludzi, lecz również są przybliżonymi proporcjami złotego podziału. Warto dodać, że najmniejszym modułem do sprawdzania proporcji ciała była szerokość palca.

ZŁOTY PODZIAŁ W ANATOMII

Ciało człowieka, jego doskonałe proporcje uchodziły za najlepsze źródło symetrii i eurytmii. Przykładem może być słynny posąg z Muzeum w Luwrze – Wenus z Milo, który posiada owe idealne proporcje. Pępek Wenus dzieli sylwetkę właśnie według liczby ɸ. Ale to nie jedyny przykład. Nie tylko rzeźba, ale i cała sztuka antyku pełna jest odniesień do kwestii złotych proporcji. 

rzeźba proporcje wenus z milo

Złota proporcja wynikająca z anatomii była więc punktem zaczepienia nie tylko dla rzeźbiarzy. Opierała się na niej oprócz architektury antycznej, także architektura gotycka i renesansowa. Tutaj pozwolę przytoczyć sobie słowa autora Eupalinosa, który twierdził, że:

„… Nikt nie wie, że ta wdzięczna świątynia jest matematycznym wizerunkiem pewnego dziewczęcia z Koryntu… Wiernie odwzorowuje ona jej cielesne proporcje.”

CIĄG FIBONACCIEGO

Właściwości boskiej proporcji można znaleźć w wielu przykładach matematycznych. Jedno z nich opracował średniowieczny matematyk Leonardo Pisano (Fibonacci), który odkrył powiązanie między złotym cięciem, a ciągiem. Skonstruował on na pierwszy rzut oka abstrakcyjne zadanie obliczenia ilości rozmnażania królików. Doprowadziło go to do ustalenia określonego ciągu liczb zwanym dziś na jego cześć ciągiem Fibonacciego.

Zadanie brzmiało tak: „Ile par królików będziemy mieli na końcu roku, jeśli zaczniemy w styczniu z jedną parą królików, ta w każdym miesiącu, poczynając od marca, wyda na świat kolejną parę królików i z każdej pary urodzą się kolejne pary po dwóch miesiącach od narodzin?”

Miesiąc

Pokolenie

Łącznie

1

2

3

4

5

6

Styczeń

1

     

1

Luty

1

     

1

Marzec

1

1

    

2

Kwiecień

1

2

    

3

Maj

1

3

1

   

5

Czerwiec

1

4

3

   

8

Lipiec

1

5

6

1

  

13

Sierpień

1

6

10

4

  

21

Wrzesień

1

7

15

10

1

 

34

Październik

1

8

21

20

5

 

55

Listopad

1

9

28

35

15

1

89

Grudzień

1

10

36

56

35

6

144

Jak widać, po prawej stronie w kolumnie „Łącznie” występuje progresja liczb.

Ich wynik i powstała sekwencja to właśnie ciąg Fibonacciego. Matila C. Ghyka w swojej książce Złota liczba. Rytuały i rytmy pitagorejskie w rozwoju cywilizacji zachodniej napisała: „Uzgodnienie dwóch danych wyrazów bądź wypełnienie interwału między nimi polega na znalezieniu średniej, skutkiem czego powstaje proporcja”. Autor dalej pisze, że to słowa Platona, który je częstokroć powtarzał. Taki stosunek występuje też w złotym cięciu, ponieważ mamy dwie długości między którymi zachodzi stała proporcja ɸ równa 1,618.

Temat jest dość zawiły matematycznie, ale za to bardzo ciekawy i wszystkich fanów tematu, odsyłam do głębszego zapoznania się z tym zagadnieniem, chociażby tutaj.

CIĄG FIBONACCIEGO W NATURZE

Pewnie zastanawiacie się teraz jak ten matematyczny ciąg odnosi się do czegoś bardziej namacalnego, wizualnego. Otóż pojawia się on wszędzie wokół nas. Jego przejawy znajdują się w przyrodzie, anatomii, fizyce, inżynierii, architekturze i sztuce. Ciąg Fibonacciego najprościej obrazuje tzw. złoty prostokąt i złota spirala.

Krótko mówiąc złoty prostokąt to taki, w którym stosunki jego dłuższego i krótszego z boków odpowiadają złotej proporcji. Taki prostokąt możemy podzielić na kwadrat i prostokąt. Te kolejno znowu dzielimy na kwadrat i prostokąt, i tak w nieskończoność. Jeśli wpiszemy w ten prostokąt ćwiartki koła, uzyskamy złotą spiralę. Najlepiej wyjaśni tę zależność powyższy rysunek.

złota proporcja reka

Kształtu takiej spirali logarytmicznej można doszukać się między innymi w kształcie muszli lub ramion galaktyk. Jak pokazuje Fernando Corbalán w swojej książce Złota proporcja, ciąg Fibonacciego znajduje się także w układzie płatków kwiatów czy ziaren słonecznika.

ciąg fibonacciego muszla

ZŁOTY PODZIAŁ W ARCHITEKTURZE I SZTUCE

Sięgając do historii łatwo zauważyć że już tysiące lat wstecz, świadomość złotego podziału istniała, zwłaszcza w architekturze. Najbardziej rozpoznawalnym przykładem jest chociażby wspomniany wcześniej Partenon znajdujący się na Akropolu w Atenach. Front tej świątyni można opisać na planie złotego prostokąta. Kolumny, i inne elementy również wpisują się w boską proporcję.

Odkryte w 1414 r. księgi Witruwiusza „o architekturze ksiąg 10” stały się elementarzem dla ówczesnych budowniczych. Mierzono i porównywano proporcje budynków antycznych do ciała ludzkiego by dopatrzeć się idealnej miary. Słynne dzieło Witruwiusza jednak dziś jest najpowszechniej znane z ilustracji, która się w niej znajdowała. Jest to „Człowiek Witruwiański” Leonarda da Vinci, który przedstawia figurę nagiego mężczyzny w dwóch nałożonych na siebie pozycjach, wpisaną w okrąg i kwadrat. 

PROPORCJE CZŁOWIEKA WITRUWIAŃSKIEGO

Nie każdy z nas posiada ciało zbudowane idealnie.  Mimo to spróbujcie obliczyć czy boska liczba jest wpisana w waszą anatomię, na podstawie Człowieka Witruwiańskiego.

1. Wzrost człowieka przez odległość od stóp do pępka

odległość od pępka do czubka głowy do odległości od ramion do czubka głowy

2. Odległość od ramion do czubka głowy do odległości od brody do czubka głowy

3. Wysokość twarzy do jej szerokości

4. Odległość od kolana do pępka do odległości od kolana do stopy

5. Odległość od koniuszków palców do łokcia przez odległość od nadgarstka do łokcia.

Zainteresowanych tematem proporcji w ciele człowieka odsyłam do mojego filmu na youtube, o proporcjach twarzy człowieka, kliknij TUTAJ, żeby obejrzeć.

leonardo da vinci

WPŁYW WITRUWIUSZA NA SZTUKĘ

Na podstawie tych zasad, proporcji Witruwiusz uczynił ludzką sylwetkę źródłem proporcji klasycznego porządku architektonicznego.

Zarówno więc architektura antyczna jak i ta późniejsza, która ze sztuki antycznej czerpała, pełna jest przykładów gdzie formy architektoniczne „odpowiadają miarom człowieka i tworzą odpowiedniki części jego ciała: baza – stopy, trzon – korpusu, kapitel – głowy”. „Cielesne” tworzą się także fasady, kolumny, pilastry i portyki.

Jednym z nielicznych przykładów idealnej architektury jest świątynia Santa Maria della Consolazione w Todi, ponieważ zbudowana jest na kwadracie i odcinkach okręgu.

Złotej proporcji można się również doszukać w kapitelach, łuku Hadriana, piramidach w Meksyku, japońskich pagodach czy w sanktuarium w Stonehenge w Anglii. Francuska katedra znajdująca się w Chartres wybudowana w XII-XIII w. również powstała na planie złotego prostokąta, podobnie jej okna.

Godną uwagi jest też katedra Santa Maria del Fiore znajdująca się we Florencji. Kopułę tego kościoła zaprojektował Filippo Brunelleschi – wybitny włoski architekt, który zajmował się projektowaniem budowli i złotnictwem. Stosunek wysokości tej katedry wraz z kopułą są bliskie liczbie ɸ.

architektura proporcje

ARCHITEKTURA WSPÓŁCZESNA A ZŁOTY PODZIAŁ

Architektura współczesna także czerpała garściami z łączenia proporcji z naturą. Francuski architekt Le Corbusier (1887-1965) zaprojektował tzw. jednostkę mieszkaniową w Marsylii. Nawiązuje ona wyraźnie do proporcji złotego cięcia, co jest najbardziej widoczne w wieży tego budynku. Wielkości mieszkań tej jednostki również wynikają z teorii proporcji. Corbusier opisał te zależności w swoim słynnym dziele Le modulor

Wzorzec złotego podziału Corbusier uzasadnił tym, że „sylwetka człowieka z wyprostowanym ramieniem daje wszystkie niezbędne punkty do opisania przemieszczeń w przestrzeni – stopa, splot słoneczny, głowa i czubki palców uniesionej ręki wyznaczają granice trzech obszarów, których wymiar odpowiada złotej liczbie zdefiniowanej wyrazami ciągu Fibonacciego”.

Modulor składa się z dwóch skal opisanych jako ciąg główny i pośredni. Po podzieleniu ciągu głównego na 3, a ciągu pośredniego na 6 wychodzą wartości przybliżone do ciągu Fibonacciego. Zdaniem architekta skala ta jest idealnie przystosowana do korzystania z niej we wszelakiej sztuce.

Złoty prostokąt widoczny jest także w budynku siedziby Organizacji Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku.

modulor

SECTION D'OR I FASCYNACJA ZŁOTĄ PROPORCJĄ

Przed I wojną światową, pod koniec okresu kubizmu powstało stowarzyszenie Section d’Or zrzeszające artystów w Paryżu. Ugrupowanie to powstało w 1912 roku z inicjatywy kubistów, którzy fascynowali się proporcją i rozmieszczeniem form geometrycznych w sztuce. Do członków tego ugrupowania należeli między innymi tacy artyści jak Jacques VillonRobert DelaunayMarcel DuchampRaymond Duchamp-VillonAlbert GleizesJuan GrisRoger de La FresnayeLouis MarcoussisJean MetzingerFrancis PicabiaFernand LégerFrantišek Kupka i Andre Dunoyer de Segonzac.

Jednym z jego członków był rzeźbiarz Etienne Beothy. Przeprowadził szereg badań i zbiór danych by móc tworzyć jak najwierniej oddane rzeźby według ciągu Fibonacciego. Jego rzeźba Essor II kształtem przypomina płomień, jednak jego ostateczny wygląd determinuje złota proporcja.

 

ZŁOTE PROPORCJE W SZTUCE WSPÓŁCZESNEJ

Lata 60. XX wieku były również okresem, w którym minimaliści dawali artystyczno – matematyczny upust swoim dziełom. Nietypowym przykładem są prace Tima Urlischa, który ciął chleb i warzywa według złotego stosunku.

Między innymi szalone projekty niemieckiego grafika i architekta Jo Niemeyera odnoszą się do kwestii złotego podziału.  Ustawił on na całym świecie metalowe kolumny oddalone od siebie według środka Fidiasza. W rezultacie powstało 12 kolumn, które możemy znaleźć w Finlandii, Norwegii, Rosji (Nikiel), Morzu Barentsa, Rosji (Syberia), Chinach, Australii i znowu w Finlandii. Zostały one tak ustawione, że pierwsza początkowa kolumna pokrywa się z tą ostatnią. Niemeyer tworzył również inne przestrzenne formy oparte na złotym podziale. Było to chociażby jego dzieło Utsjoki czy Modulon

Innym artystą współczesnym, który zapisał się na kartach historii jako artysta tzw. sztuki ubogiej jest Mario Merz. Wyróżniał się prostotą rozwiązań oraz materiałów. Jego najbardziej znane dzieła to Fibonacci Napoli, Animali da 1 a 55, grafika Bluszcz czy Igloo Fibonacciego. Ostatnie jest rzeźbą stojącą na 8 podstawkach. Odchodzące od nich metalowe rury stykają się tworząc łuki, a na każdym z tych prętów rozmieszczone są stalowe zawiasy, które odpowiadają liczbom Fibonacciego.

Hellmut Bruch, artysta austriackiego pochodzenia we wszystkich swych pracach odwoływał się do pięknej proporcji. Tworzył skupiska kolumn o wysokościach odpowiadających między sobą liczbie ɸ.

Claus Bury, niemiecki rzeźbiarz stworzył monument, któremu nadał tytuł Świątynia Fibonacciego. Przez jego styczność z książką Le Corbusiera, artysta stworzył drewnianą konstrukcję, której szkice jasno wskazują na związek z ciągiem Fibonacciego.

MALARSTWO I ZŁOTA PROPORCJA

Złota proporcja występowała także w malarstwie. Na przestrzeni epok, i setek lat, zasada ta stale jest obecna. Sięgnijmy więc nieco wstecz, do sztuki renesansu. Albrecht Dürer – niemiecki malarz i grafik żyjący w okresie renesansu napisał Cztery księgi o proporcjach człowieka inspirując się tekstami Witruwiusza. Fragmenty tych dzieł miały wpływ na przyszłych myślicieli, np. na Johannesa Keplera i Galileusza. Dürer w swoim obrazie ukazującym autoportret jako Chrystus wpisał proporcje twarzy nie tylko opisane jako środek Fidiasza, ale również wpisane w trójkąt równoboczny.

Wenus, obraz włoskiego artysty – Sandro Botticelli zawiera w sobie wyraźnie ciąg Fibonacciego w postaci pierwszych siedmiu potęg liczby ɸ. Warto jednak pamiętać, że musimy na różne dzieła patrzeć z dozą ostrożności oceniając je pod względem zastosowania boskiej harmonii. Okazuje się, że artyści po prostu czasami intuicyjnie potrafili ją stosować, a czasami robili to świadomie.

złoty podział malarstwo wenus

NAJSŁYNNIEJSZE DZIEŁA MALARSKIE

Niewątpliwie w obrazie olejnym Mona Lisa Leonardo da Vinci zastosował złoty podział. Ze względu na to, że artysta przygotowywał ilustracje do De Divina Proportione, widać wkład studiowania złotej proporcji w portrecie Giocondy. Kiedy nałożymy na obraz harmonijny prostokąt okazuje się, że idealnie wpisuje się w złote proporcje. Także inne dzieła jak Ostatnia wieczerza czy Dama z gronostajem podlegają pięknemu stosunkowi.

Madonna Sykstyńska Rafaela Santi nosi wyraźne znaki proporcji. I to nie jednej ale wielu, a jedną z nich jest linia pozioma utworzona na wysokości głowy Barbary i Sykstusa, a wysokością całego obrazu. Jednocześnie ta wysokość dzieli sylwetkę Madonny na pół. Jeśli połączylibyśmy linią głowy trójki bohaterów obrazu, to powstanie nam trójkąt, którego dolna podstawa do wysokości daje proporcję liczby ɸ. Inne dzieło Rafaela, Madonna a’Alba wpisuje się idealnie w gwiazdę pięcioramienną.

Georges Seurat w swoich pointylistycznych dziełach ze smakiem używał środka Fidiasza. Choć na pierwszy rzut oka nie jest to tak widoczne, w jego obrazie Kąpiel w Asnieres użyte zostały złote prostokąty opisane na sylwetkach ludzi, jak i w stosunku linii horyzontu do wysokości obrazu.

Do muzyki także wkradły się elementy liczby ɸ. Stosował je w swoich preludiach Fryderyk Chopin, jak również Mozart w sonatach fortepianowych. Twórca epoki romantyzmu jakim był Beethoven także użył w V symfonii harmoniczne podziały bardzo zbliżone do relacji 1,618.

złoty podział malarstwo rafael

JAK STOSOWAĆ ZŁOTY PODZIAŁ?

Jeśli już znacie zasadę złotego podziału i tego jak stosowano ją na przestrzeni epok, z łatwością zauważycie, że stanowi ona podstawę budowania kompozycji dzieła sztuki. Niezależnie od tego czy posługujecie się malarstwem, rysunkiem, fotografią, czy projektowaniem, złoty podział powinien wam towarzyszyć już w pierwszych etapach pracy. Bardzo często artyści, stosują tę zasadę zupełnie intuicyjnie, czując, że pewne rodzaje kompozycji dają lepsze wizualnie wrażenie i skupiają uwagę na tym co najważniejsze w ich pracy.

Wedle zasady złotego podziału, mocny punkt kompozycji nigdy nie wypada w centralnym punkcie obrazu, a jest zlokalizowany w jego obrębie. Pola znajdujące się wokół centralnego punktu okazują się być dużo bardziej przyciągające. Oczywiście w różnych zasadach komponowania dzieł, znajdziemy i takie, gdzie główny element kompozycji wypełnia całą powierzchnię, bądź jest umiejscowiony na samym środku. Ma to miejsce chociażby wtedy gdy komponujemy w kwadracie, bądź w innych, niekoniecznie typowych przypadkach. Poniżej jednak skupię się na tych dwóch najpowszechniejszych regułach złotego podziału.

SIATKA ZŁOTEGO PODZIAŁU

Ta metoda stosowana jest najczęściej przez malarzy i fotografów. Polega na podzieleniu płaszczyzny podobrazia, papieru, czy kadru za pomocą dwóch linii pionowych i dwóch poziomych zgodnie z regułą złotego podziału. Uzyskacie w ten sposób dziewięć prostokątów tej samej wielkości. Tam gdzie linie się przecinają wyznaczone zostają mocne punkty kompozycji. Wedle tej reguły, przypadają one na centralną część kompozycji. To właśnie w tych punktach powinny znajdować się te elementy naszego przedstawienia, które są najważniejsze, na które chcemy zwrócić szczególną uwagę widza.

Jak dzielić płaszczyznę? Obejrzyj mój film klikając TUTAJ.

 

ZŁOTA SPIRALA

Podobnie działa znana wam już złota spirala, która nałożona na płaszczyznę obrazu opiera kulminacyjny punkt w centrum spirali. Spiralę tę możemy ustawiać w dowolnej konfiguracji tzn. w pionie lub poziomie, bądź odbiciu lustrzanym. Niezależnie od tego, na które rozwiązanie się zdecydujemy, najważniejszym punktem obrazu staje się przestrzeń bliższa narożnikom obrazu.

Jeśli macie problem z takimi podziałami, spróbujcie spojrzeć na otoczenie przez pryzmat aparatu w telefonie. Większość z nich posiada funkcję kadrowania obrazu wedle złotego podziału i złotej spirali. Tym sposobem możesz wypróbować to jak zmienia się kompozycja kiedy stosujemy pewne zasady, i wtedy kiedy je zupełnie odrzucamy. Taki fotograficzny eksperyment pomoże wam później konstruować obraz na płótnie.

złoty podział architektura

NATURA, PIĘKNO A ZŁOTA PROPORCJA

Można powiedzieć, że złoty podział zainspirował myślicieli wszystkich dyscyplin jak żadna inna liczba w historii matematyki. Boska proporcja odcisnęła swoje piętno w dziedzinach architektury, natury, muzyki, magii, geometrii, matematyki, anatomii, sztuki i innych.

Dzięki szukaniu rozmaitych informacji dotyczących tak rozległego tematu jakim jest złota proporcja nie sposób bagatelizować matematycznego wkładu w historię sztuki i w naturę. Niezwykłe, że w otaczających nas rzeczach możemy dostrzec estetykę i harmonię, która wydaje się ważna dla gustu człowieka.

Okazuje się jednak, że nie zawsze środek Fidiasza występuje wszędzie i zawsze. Ważne jest, aby zdać sobie z tego sprawę, że niektóre z tych przykładów nie są w rzeczywistości idealne. Złoty stosunek nadal istnieje, a często występuje pod przybliżoną wartością.

Przybliżenie tego tematu spowodowało szersze spojrzenie na aspekty proporcji nie tylko w ciele człowieka, ale także jego szkieletu. Okazuje się bowiem, że  złotej proporcji dopatrywać się można nie tylko w świecie zewnętrznym i tym co widoczne. Zauważyć je można także w formach zamkniętych lub po prostu nieoczywistych.

ZŁOTY PODZIAŁ W DZISIEJSZEJ NAUCE

Jak dotąd nie udało się jeszcze udokumentować wszystkich proporcji. Ludzkość jednak posiada wystarczającą ilość danych by uzmysłowić sobie popularność występującej liczby ɸ w formach zarówno ożywionych i nieożywionych. Z licznych publikacji naukowych wynika, że nawet dziedziny takie jak sztuczna inteligencja czy biotechnologia w przyszłości będą czerpać ze źródła boskiej proporcji. Okazuje się więc, że to nie tylko harmonijna i miła dla oka zależność między odcinkami. Ta zależność ma zastosowanie nie tylko w sztuce czy muzyce, ale ma również poważny wkład w naukę.

Zapraszam do śledzenia i subskrybowania mojego kanału na youtube, na którym znajdziecie mnóstwo wiedzy dotyczacej nauki rysunku, kliknij TUTAJ.

Dołącz również do naszej grupy na Facebook’u – RYSUJ, MALUJ! Znajdziesz tam różne nowości, wyzwania i porady z zakresu rysunku.

A jeśli chcesz poznać więcej zasad, którymi warto się kierować, to odsyłam do mojego wpisu o 5 zasadach rysunku, który przeczytasz TUTAJ.

Zapraszam was również do wzięcia udziału w moim kursie online, w którym zdobędziecie mnóstwo rad i wskazówek dotyczących podstawowych zasad rysunku. Znajdziecie go TUTAJ.

Posted on 3 komentarze

HISTORIA RYSUNKU – KRÓTKI PRZEWODNIK

HISTORIA RYSUNKU - KRÓTKI PRZEWODNIK

Rysunek chyba od zawsze był traktowany jako podstawa tworzenia dzieła sztuki, jako jego element fundamentalny. Dzięki niemu artysta ma możliwość planowania, komponowania, aranżowania dzieła sztuki. Rysunek jednak to nie tylko szkic czy studium, jest również autonomiczną dziedziną plastyczną, stawianą na równi z malarstwem czy rzeźbą. Jednak nie zawsze tak było.

Grupa na Facebook’u RYSUJ, MALUJ – DOŁĄCZ!

RYSUNEK W PREHISTORII

Historia rysunku, jak i malarstwa sięga dalej niż historia pisma. Najstarsze zachowane wykreślane wizerunki mają ok 73 tysięcy lat. Dla porównania – pismo klinowe, zaliczane do jednego z najstarszych, pochodzi mniej więcej z 3500 lat p. n.e. Rysunek stanowił więc podstawę komunikacji pisanej zanim jeszcze świadome pismo powstało. Można więc z łatwością oszacować jak wiele dziesiątek lat ludzkość komunikowała się ze sobą jedynie za pomocą sztuki.

Mimo to nie powinniśmy traktować tego zjawiska jedynie jako samego łącznika między ludźmi. Sztuka ta przejawia przecież wiele motywów magicznych, wynikających z duchowości i wrażliwości człowieka. Pierwsi artyści kojarzeni są najczęściej z malarstwem jaskiniowym i wspaniałymi scenami polowań czy wizerunkami zwierząt. Przedstawienia te w nieskomplikowany sposób komentowały otaczające człowieka zdarzenia, ale nierzadko w swojej prostocie ukazywały bardzo celne oko i wprawną rękę twórcy dzieła. 

Pradawni artyści posługiwali się naturalnymi surowcami takimi jak ochra czy węgiel, a nawet ludzka krew. Ochra jest naturalnym pigmentem ziemnym występującym w szerokiej gamie barwnej – od czerwieni do żółcieni, a nawet fioletu. Odcień uzależniony jest od ilości tlenku żelaza lub hematytu, które wpływają na jej stopień zabarwienia. Rysunki tworzono palcami, patykami, lub wydmuchiwano pigment przez wydrążone kawałki kości. Tworzono również petroglify – czyli rysunki ryte w skale. Był to czas kiedy nie posługiwano się jeszcze papierem, a korzystano jedynie z podłoży ze skały, kamienia, bądź surowców drzewnych. Te ostatnie z wiadomych przyczyn, raczej się nie zachowały.

RYSUNEK W STAROŻYTNYM EGIPCIE

Stosowany w starożytnym Egipcie papirus produkowany był od ok 3 tysiąclecia p.n.e. Z czasem został wyparty przez pergamin, co miało miejsce dopiero w granicach II w.n.e

Rysunek w starożytnym Egipcie zdaje się być bardziej prymitywny. Wykorzystywano proste czytelne formy, które jasno komunikowały odbiorcy daną historię. W tym celu używano tzw. perspektywy pasmowej, ustawiając poszczególne znaki i symbole obok siebie. Stosowano również proste zabiegi, takie jak nadnaturalne powiększanie poszczególnych figur o szczególnym znaczeniu (faraon) i zmniejszaniu tych, których wartość społeczna uznawana była za niewielką (niewolnicy). Wszystko to jednak nie stanowiło w danym czasie sztuki samej w sobie, a służyło celom komunikacyjnym, zastępując klasyczne pismo.

Sztuka rysowania w innych kulturach starożytnych traktowana była również nieco po macoszemu, co nie oznacza, że się nim nie posługiwano. Stanowiła ona raczej rzemieślniczy, przygotowawczy element pracy twórczej, służący powstaniu większego, bardziej złożonego dzieła.

RYSUNEK W CHINACH

Warto wspomnieć o tym jak wyglądała historia rysunku w kulturze Chin. Bardzo różniła się od tej, która występowała na terenach Europy. Tam ze względów dostępności innych materiałów jak i ze względów czysto kulturowych artyści tworzyli w zupełnie odmiennym charakterze. Jednocześnie rysunek miał dużo większe znaczenie

Najstarsze zachowane do dziś dzieła rysowane i malowane powstały na papierze i jedwabiu. Były to najczęściej wyroby pochówkowe o ponad 2000-letniej historii. Z czasem podłożem stał się również papier, który należał do wynalazków właśnie tamtej kultury. Dzieła rysunkowo – malarskie tworzono zarówno mineralnymi barwnikami, jak i atramentem. Te tworzone drugą z technik, są najczęściej dziełami na granicy wielu sztuk – sztuki plastycznej i literackiej. Cechuje je dość minimalistyczne, proste i zręczne, ale jednocześnie bardzo czytelne przedstawianie natury. Obrazy te powinny w założeniu szybkimi pociągnięciami pędzla przekazywać duchowe wrażenie, zamiast skupiać się na realizmie. Nietrudno więc dostrzec jak bardzo pojmowanie i tworzenie tamtejszej sztuki odbiegało od tego co działo się w rozwijającej się równolegle kulturze Europejskiej.

Należy też wspomnieć o tym, że Chińska praktyka kaligrafii również stanowi doskonały przykład rysowania pędzlem lub piórem. Celowo mówię o rysowaniu, bo jest to przecież forma kreatywnego posługiwania się linią, znakiem. Kaligrafia rozwinęła się najbardziej ok II-III wieku n.e. W odróżnieniu od kaligrafii znanej w Europie nie była wyłącznie sztuką dekoracyjną i sztuką pięknego pisma. Miała ona status samodzielnej sztuki, której wytwory były wysoko cenione, oprawiane jak obrazy i kolekcjonowane. 

 

RYSUNEK W ŚREDNIOWIECZU

W Europie natomiast w okresie średniowiecza, w klasztorach powstawały niezwykłe rękopisy, pełne zdobień i ornamentów. Powstawały też licznych przedstawienia rysowane i malowane. Niestety w tym czasie rysunek traktowany był jedynie jako ćwiczenie, szkic, studium do tworzenia dalszego dzieła. Niestety nikt nie traktował go jako dzieła autonomicznego. W związku z tym nie traktowano go również za coś wartego zachowania dla przyszłości.

RYSUNEK W RENESANSIE

W okresie renesansu rysunek zaczął nabierać znaczenia. Ciągle stanowił raczej element poprzedzający właściwe dzieło. Młodzi artyści jednak zanim mogli nauczyć się malarstwa, musieli opanować umiejętności rysunku do perfekcji. To już duży przełom. W tym czasie również zaczęto rysować pierwsze postacie na żywo, z modela, dzięki czemu postacie zyskały dużo więcej realizmu. Z tego okresu również zachowało się dużo więcej dzieł rysunkowych, między innymi wybitne rysunki Michała Anioła, Leonarda da Vinci, Hansa Memlinga, Albrechta Durera i wielu innych. Dzieła te stanowiły wówczas szkice przygotowawcze, jednak dziś podziwiamy je już na równi z finalnymi dziełami malarskimi

Zwróćcie również uwagę na fakt, jak wielu artystów doby renesansu moglibyśmy tu teraz przytoczyć. W minionej epoce średniowiecza, artysta był najczęściej traktowany jako anonimowy rzemieślnik. Oczywiście znamy wiele wyjątków, ale mówimy tu o ogólnym podejściu nie tylko do samego artysty, ale i samej sztuki. To renesans pozwolił artystom rozwinąć skrzydła i zyskać należyty szacunek.

 

TECHNIKI RYSUNKOWE W RENESANSIE

Jeśli chodzi o techniki rysunkowe to w renesansie podstawowym podłożem rysunkowym stał się papier. Przybył on z Chin do Europy dopiero w okolicy XIII wieku. Jego produkcja była o wiele prostsza niż dotychczasowe produkowanie pergaminu.

Około 1500 roku wynaleziono również grafit, który szybko zaadaptowano w sztukach plastycznych. Istniały jednak inne, mniej typowe i popularne obecnie techniki rysunkowe. Flamandzcy artyści w XV wieku często rysowali np. kawałkiem metalu (najczęściej srebrem, ale wykorzystywano też złoto lub miedź) na papierze zagruntowanym gesso, co pozwalało im uzyskiwać bardzo precyzyjne, cienkie linie. Stosowano również kredę, która pozwalała rozświetlać najmocniejsze punkty rysunku. Ten zabieg był bardzo popularny w XV wieku we Francji, ale zaadaptował się również w innych regionach Europy.

 

PIERWSZE OŁÓWKI

Na ten okres przypada również powstanie pierwszych ołówków, które są tak chętnie używane do dziś. Pierwsze z nich wykonane zostały z pałeczek drewna jałowca z umieszczonym wewnątrz patykiem grafitowym. Ten wynalazek przypisuje się włoskiemu małżeństwu Bernacotti. Wcześniej grafit owijano sznurkiem lub kożuchem po to by grafit się nie połamał, a artysta zachował czyste dłonie. Z ciekawostek – nazwa „ołówek” wzięła się od tego, że ludzie myśleli, że są w nim zawarte związki ołowiu (w rzeczywistości jest to glina z proszkiem grafitowym, w zależności od proporcji składników uzyskujemy określoną twardość ołówka).

Więcej na temat historii ołówka, możesz przeczytać na moim drugim blogu, który znajdziesz TUTAJ.

BAROK I ROKOKO

W okresie baroku sztuka stała się bardziej przesadzona, dramatyczna i monumentalna. Dlatego rysunek stał się bardziej swobodny i dynamiczny, co pozwalało przedstawiać sceny o większym ładunku emocjonalnym. Świetnym i chyba najbardziej klasycznym przykładem będzie tu sztuka Rembrandta czy Rubensa. Oboje chętnie posługiwali się szybkim rysunkiem wykonywanym tuszem na papierze, co dawało im energetyczne i pełne dynamizmu wizerunki. 

Historia rysunku w okresie rokoko była zdominowana przez kulturę i estetykę wyniesioną z francuskiego dworu. Sztuka ta była nieco wesoła i niepoważna, ale stawiała na bogaty i luksusowy efekt. Rysunki tego czasu były bardzo delikatne i miękkie, w porównaniu do ekspresyjnego i ciężkiego baroku. Bardzo chętnie posługiwano się pastelami, które dodawały lekkości w ówczesnych trendach estetycznych.

XIX i XX wiek

XIX i XX wiek to okres kiedy na rynku mamy już wiele produktów artystycznych produkowanych przemysłowo. Materiały plastyczne stały się łatwiej dostępne, a masowa produkcja ołówków, spowodowała, że stały się najczęściej wybieranym medium rysunkowym. W tym czasie sztuka również zaczyna iść wieloma torami, choć jeszcze z początkiem XIX wieku, króluje tu malarstwo akademickie. Twórcy tego nurtu dopracowali techniki rysunkowe do perfekcji zwracając więcej uwagi na linię i kontur.

Artysta daleki od Akademickiego perfekcjonizmu – Francisco Goya poniekąd zrewolucjonizował podejście do rysunku. Rysował szybko, niedokładnie, ale trafnie uzyskiwał czytelne, satyryczne wizerunki. Tym sposobem Goya tworzył sceny krytykujące życie codzienne i polityczne, a rysunki te były publikowane masowo w formie szkicowników. 

Tak więc rysunek staje się już w tym czasie autonomiczną dziedziną plastyki. To zjawisko nasila również fakt sztuki biegnącej wieloma torami. Widoczny wzrost sztuki impresjonistycznej i coraz większa chęć eksperymentowania, oraz szeroka dostępność różnorodnych mediów plastycznych powoduje, że artyści zaczynają łączyć nowe media. Artyści tworzą zupełnie nowe, autorskie technologie i formy przedstawień. Nie dążą już do przedstawiania pewnego rodzaju doskonałości, a raczej koncentrują się na wrażeniu, odczuciu z dzieła płynącego. W związku z tym nierzadko łączą techniki, bawią się materią malarską, a technika wykonania dzieła przestaje mieć tak istotne znaczenie. Zaczyna to sprawiać, że rysunek staje się pełnoprawną dziedziną sztuki. Historia rysunku na tym etapie zaczyna więc jeszcze bardziej rozkwitać.

 

RYSUNEK DZISIAJ

Pomimo mijających lat, pojawiania się nowych tendencji twórczych, podejście do rysunku utrzymało się i stanowi już w pełni niezależny twór plastyczny. Artysta nie musi traktować go jako fundamentu innego dzieła plastycznego, choć jako fundament techniki i warsztatu artysty już jak najbardziej tak. Obecnie możemy korzystać z niezliczonych mediów jak i podłoży rysunkowych, a także z narzędzi cyfrowych, które nierzadko wypierają tradycyjny warsztat artysty plastyka. Te możliwości dają nam dużą swobodę twórczą i skłaniają do eksperymentów.

Również sam przegląd historii rysunku zachęca do prób sprawdzenia różnych technik i badania właściwości materiałów.

MOJE DOŚWIADCZENIA Z RYSUNKIEM

Moja historia związana z rysunkiem sięga okresu, kiedy miałam 13 lat. Wtedy to moja mama zapisała mnie do prywatnej szkoły rysunku Domin. Tam też chodziłam wiele lat i uczyłam się nie tylko rysunku ołówkowego, ale także ćwiczyłam rysowanie cienkopisami, flamastrami, piórem a potem rozwinęłam się na malarstwo akwarelowe.

Co ciekawe, nigdy nie spodziewałam się, że moja droga zawodowa tak się potoczy – obecnie jestem nauczycielem rysunku, prowadzę swój kanał YouTube oraz inne media społecznościowe. Dzielę się wiedzą i doświadczeniem. A miałam zostać architektem

Jak widać nasza droga może poprowadzić w nieznane i okazuje się, że praca staje się naszą pasją. Dlatego tak bardzo zachęcam osoby w każdym wieku do wypróbowania rzemiosła artystycznego, czy to miałaby być rzeźba czy malarstwo. Nigdy nie wiadomo, czy te umiejętności nie przydadzą się w życiu prywatnym czy zawodowym. Pamiętajmy, że rysunek poprzedza pismo w nauce dzieci, dlatego tak ważne jest pielęgnowanie go i regularne powracanie do tworzenia szkiców oraz innych dzieł plastycznych.

Jeśli interesujesz się sztuką, to zachęcam do przeczytania mojego nowego wpisu o nauce rysunku.

Jeśli jesteś tu pierwszy raz lub masz marzenie, by narysować jakiś temat – na przykład portret dla bliskiej osoby albo pejzaż – to gorąco zachęcam Cię do obejrzenia mojego ostatniego materiału wideo, na którym opowiadam jak możesz ćwiczyć rysowanie prostych kresek 🙂

Autorzy wpisu: Maja Klimza-Pęsyk oraz Marlena Sztamborska