Posted on 3 komentarze

AKWARELA – 7 PROSTYCH TIPÓW CZYM MALOWAĆ

Akwarela to temat, o którym ostatnio więcej tutaj piszę, przychodzę więc dziś do was z kilkoma sprawdzonymi tipami przydatnymi w trakcie malowania akwarelą.

Porady te są przydatne niezależnie od stopnia zaawansowania waszych umiejętności. Potrzebne Wam będzie kilka bardzo prostych przedmiotów, codziennego użytku, które zapewne macie już w domu.  Dzięki poniższym patentom uzyskacie ciekawe efekty plastyczne, które przydadzą się wam zwłaszcza przy pierwszych etapach pracy z akwarelą. Sprawdzą się świetnie w opracowywaniu partii tła, czy po prostu większych płaszczyzn którymi pokrywacie waszą pracę. Jeśli chcecie by takie większe plamy farby nie były zbyt jednolite i gładkie, wypróbujcie poniższe patenty.

Dołącz do grupy na Facebooku – RYSUJ, MALUJ, klikając TUTAJ.

AKWARELA I GĄBKA

Najzwyklejsza, dobrze chłonna gąbka, czy kuchenny zmywak, to oprócz pędzli jedno z moich ulubionych materiałów do malowania akwarelą! Gąbka raczej daje nam możliwość pracy większymi plamami, dlatego nadaje się lepiej do pierwszych warstw malarskich. Ale to też kwestia wprawy i tego jaki efekt ostatecznie chcemy uzyskać.

Miedzy innymi,  gąbką możemy zwilżyć papier jeszcze przed przystąpieniem do pracy. Możemy zrobić to na powierzchni całego arkusza, bądź jego wybrany przez was fragment.

Stosując ten zabieg pamiętajcie jednak o doborze dobrego papieru akwarelowego! Taka ilość wilgoci może spowodować odkształcenia po wyschnięciu akwareli!

Więcej o papierach do akwareli pisałam TUTAJ, więc zajrzyj koniecznie jeśli nie wiesz jaki będzie odpowiedni.

akwarela farba plama

Pracując akwarelą na takim wilgotnym podłożu uzyskamy delikatne, rozlewające się plamy. Jest to więc świetny sposób na przygotowanie partii tła w waszych pracach. Świetnie sprawdza się to między innymi w pejzażu – niebo malowane w ten sposób daje bardzo „naturalny” i lekki efekt. Podobnie, w innych partiach pejzażu takie podmalowanie, na które nakładamy kolejne coraz bardziej szczegółowe warstwy, wprowadza pożądaną lekkość w waszej pracy. Tą metodą możemy przygotować tak naprawdę każdy rodzaj tła, pod każdą tematykę. Pamiętajcie, że akwarela to technika, którą cechuje lekkość i delikatność, dlatego dążmy do podkreślenia jej walorów!

Nakładając na taki papier większą ilość farby uzyskamy bardziej intensywny efekt, dzięki czemu taka warstwa może nie wymagać wzmocnienia kolejnymi warstwami. Możemy też pracować bardziej delikatnie, uzyskując bardziej mgliste efekty i stopniowo budować pracę dodając kolejne szczegóły.

Praca na mokrym podłożu pozwala też uzyskiwać bardzo ciekawe faktury. Farba rozlewająca się po  mokrym podłożu jest świetnym rozwiązaniu jeśli chcemy uzyskiwać efekt „futerka”. Jeśli więc lubicie malować wasze ulubione zwierzaki, spróbujcie z tym patentem i malujcie na mokro!

Sprawdźcie też jak to robi chociażby Endre Penovác, wspaniały serbski akwarelista, słynny ze swoich puchatych kotów! Ale Penovac to nie tylko koty! Podejrzyjcie jakie efekty uzyskuje pracując na mokrym podłożu, bo to bardzo inspirujące!

MALOWANIE GĄBKĄ

Gąbkę jednak możecie też wykorzystać na inne sposoby – zwłaszcza maczając ją w farbie i odciskając na podłożu. Możecie to robić mokre na mokre, co da wam mglisty rozlany efekt, lub mokre na suche uzyskując efekt “kaszki”. Nakładając na gąbkę bardziej intensywny kolor możecie opracowywać np. partie zieleni w pejzażu, drzewa. Starajcie się jednak nie przesadzić z tą metodą, żeby nie uzyskać zbyt mechanicznego efektu. Wszystkie drzewa w waszej pracy namalowane w ten sposób mogą wyglądać zbyt jednakowo i sztucznie. Starajcie się więc działać rozważnie i traktujcie to jako urozmaicenie poszczególnych partii.

farba akwarela malowanie gąbką

SPRYSKIWACZ NA WODĘ

Spryskiwacz to kolejne dosyć wszechstronne narzędzie do pracy, które zapewne każdy z was posiada w domu. Spróbujcie wykorzystać pustą butelkę po kosmetyku czy detergencie, albo użyjcie zwyczajnego spryskiwacza do kwiatków. Oczywiście spryskiwaczem możemy punktowo zwilżyć podłoże, i tak jak w przypadku gąbki pracować na mokrym podłożu.

Możemy też spryskiwać nałożone już wcześniej większe plamy wydłużając ich czas schnięcia. Dzięki temu możemy np. dokładać koloru do plamy pozwalając by woda mieszała je między sobą, lub tworzyła estetyczne zacieki. Z pewnością, czasem ciężko w pełni kontrolować to co dzieje się z akwarelą pod wpływem większej ilości wody, jednak pozwala nam to też uzyskiwać nieoczywiste formy i ciekawe kształty.

Do spryskiwacza możecie też dolać odrobinę farby i tak zabarwiona wodą spryskiwać papier. Nie przesadźcie z ilością farby, bo spryskiwacz może się przytkać! Ten zabieg może się wam dobrze sprawdzić do partii tła, np. kiedy chcecie oddać burzową, deszczową lub śnieżną pogodę. Efekt ten wygląda równie ciekawie w partiach rozpryskującej wody, lub kwiecistych łąkach. To już kwestia waszej wyobraźni!

Pamiętajcie tylko, że takiego strumienia ze spryskiwacza nie mamy możliwości kontrolować, i musimy uważać by nie zapryskać sobie tych partii, które powinny pozostać „czyste”! Dlatego dobrą opcją będzie korzystanie ze spryskiwacza w mniejszej buteleczce (np. po kosmetykach).

malowanie spryskiwacz akwarela

SZCZOTECZKA DO ZĘBÓW

Podobny efekt rozprysku możemy uzyskiwać przy pomocy szczoteczki do zębów. Pewnie wielu z Was zna ten patent, ale dla niewtajemniczonych – moczymy szczoteczkę w farbie i przesuwamy palcem po jej włosiu by pryskała farbą po papierze. Tu również efekt czasem ciężko kontrolować, a strumień drobnych plamek często przybiera podłużną formę, w przeciwieństwie do spryskiwacza, który daje efekt mgiełki o bardziej okrągłym i rozproszonym kształcie.

malowanie akwarelą galaxy niebo

SUSZARKA DO WŁOSÓW

Niezbędna dla niecierpliwych – szybko możemy przesuszyć poszczególne warstwy akwareli jeśli potrzebujemy pracować na sucho w kolejnych warstwach.

Pamiętajcie jednak by unikać bardzo mocnego i ciepłego strumienia powietrza, by nie zniekształcić papieru. Zaczekajcie również aż farba dobrze wsiąknie w papier! Strumień powietrza z suszarki może spowodować przemieszczanie się niektórych kropel farby, i co za tym idzie – wpłynąć na efekt końcowy waszej pracy.

SÓL KUCHENNA

Rzucając na mokrą farbę szczyptę soli kuchennej uzyskamy efekt drobnych plamek przypominających płatki śniegu. Na efekt jednak musimy poczekać aż farba wyschnie, lub przyspieszyć ten proces suszarką do włosów. Po wyschnięciu sól należy usunąć z powierzchni pracy i efekt gotowy. Tym sposobem możemy imitować efekt zamarzniętej szyby, śniegu, ale sprawdzi się to też w elementach pejzażu – np. w klimatach nadmorskich. Przetestujcie ten efekt, a na pewno znajdziecie jeszcze wiele zastosowań!

W tym eksperymencie ważna jest również ilość użytej soli, im więcej jej damy tym efekt będzie mniej plamisty, a bardziej będzie przypominał korozję. Podobnie jest z ilością farby, którą uprzednio użyjecie – im bardziej napigmentowana farba tym plamki stają się bardziej widoczne. Natomiast im cieńsza i bardziej rozwodniona – tym plamki są bardziej delikatne i subtelne.

Jeśli lubicie takie eksperymenty – polecam wypróbować w analogiczny sposób jeszcze inne produkty spożywcze takie jak sól gruboziarnista, cukier czy ryż.

SPIRYTUS

Spirytus również wam pomoże w urozmaicaniu powierzchni akwareli. Wkraplając lub pryskając na mokrą farbę uzyskamy plamki uwidaczniające kolor podłoża, tzw. wżery. W zależności jak bardzo mokra będzie farba i jaką ilość spirytusu na nią położymy, taką wielkość plamek uzyskamy. Im bardziej farba jest mokra, a kropla spirytusu większa tym większy wżer uzyskamy.

malowanie lis akwarela plamy

TOREBKA FOLIOWA

Istnieje jeszcze inny dosyć popularny trick. Na mokrą farbę akwarelową nakładamy torebkę foliową. Im cieńsza tym lepsza (np. torebka śniadaniowa). Nakładamy ją tak by na powierzchni utworzyły się zmarszczenia. Następnie czekamy aż farba porządnie wyschnie bo przy ściąganiu torebki może się nam coś porozmazywać (co w zasadzie też możemy wykorzystać jako zaplanowany plastyczny efekt). W ten sposób uzyskujemy marmurkowy efekt, z dużą ilością żyłek i delikatnych linii.

Czasami najprostsze przedmioty codziennego użytku mogą okazać się naszymi ulubionymi i niezbędnymi w codziennej pracy. Dlatego zawsze wszystkim bardzo polecam by testowali i eksperymentowali z różnymi technikami i wybierali to co dla nich najlepsze. Akwarela jest technika trudną, ale naprawdę można się z nią świetnie pobawić.

Patentów, które możemy wykorzystywać w malarstwie akwarelowym jest jeszcze wiele, i wiele zależy od naszej wyobraźni i kreatywności. Jeśli interesuje Was ta tematyka to dajcie znać w komentarzu, chętnie przygotuję dla was kolejne wpisy. 

Zajrzyj do mojego poprzedniego wpisu o tym Jak malować akwarelą, by poznać podstawowe zasady i techniki tego malarstwa!

Oraz zajrzyj do wpisu Jakie farby akwarelowe wybrać, który przeczytasz TUTAJ.

malowanie folia marmur

Jeśli jesteś osobą poczatkującą, bądź zwyczajnie chcesz rozwinąć skrzydła, zapraszam do obserwowania i subskrybowania mojego kanału na platformie YouTube – znajdziecie tam mnóstwo cennych porad i wskazówek, oraz poznacie zasady jakimi rządzi się rysunek. Te zasady bardzo wam pomogą również w malowaniu!

Zapraszam również do wzięcia udziału w moim autorskim kursie rysunku online, który jest dostępny TUTAJ.

Od kilku dni istnieje możliwość korzystania z opcji trzymiesięcznego mentoringu, kliknij TUTAJ by poznać ofertę, bo ilość miejsc jest bardzo ograniczona!

Posted on 5 komentarzy

JAK MALOWAĆ AKWARELĄ?

AKWARELA DLA POCZĄTKUJĄCYCH

Chciałabym na moim blogu w najbliższym czasie poruszyć nową tematykę jaką jest akwarela. Dotychczas najwięcej uwagi na skupiało się na rysunku, jego historii, zasadom, technikom i innym pobocznym rozważaniom na jego temat. Jednak malarstwo jest mi równie bliskie.

Na początek opowiem Wam trochę o tym czym w zasadzie jest akwarela. A jest to bardzo wymagająca i trudna technika, choć chyba najchętniej wybierana przez osoby początkujące. Dlatego warto lepiej poznać ją bliżej i zrozumieć jak się nią prawidłowo posługiwać by uniknąć pewnych standardowych błędów.

CZYM JEST AKWARELA?

Akwarela to krótko mówiąc technika wodna. Pigment zawarty w farbie osadzony jest na spoiwie wodorozcieńczalnym, najczęściej jest to guma arabska, lub guma Kordofan. W praktyce oznacza to, że farby te rozcieńczamy wodą, choć powszechne jest również używanie dodatkowych mediów w trakcie malowania. Ale o tym może kiedy indziej.

Oprócz pigmentu i spoiwa akwarela zawiera różne domieszki, które wpływają na właściwości fizyczne farby. Domieszki są różne w zależności od producenta, choć takie najbardziej tradycyjne akwarele zawierały dodatek miodu, cukru lub gliceryny. Takie dodatki to tzw. plastyfikatory, które poprawiają elastyczność samej farby, która znacznie ułatwia pracę.

Jeśli chcesz zacząć malować akwarelą, a nie wiesz jakie farby wybrać, odsyłam do wpisu na tej stronie, kliknij TUTAJ.

AKWARELA FARBY

AKWARELA I JEJ TRWAŁOŚĆ

Z punktu widzenia historii, akwarela to bardzo nietrwała technika. Wprawdzie nasze prace, przechowywane w teczkach nie powinny stracić zbyt szybko swojego uroku.  Jeśli jednak mówimy już o dziełach o wielowiekowej historii, sprawa wygląda nieco inaczej. Akwarela jest nieodporna na działanie światła UV, które powoduje nieodwracalną degradację spoiwa. Oznacza to, że akwarele powinny być chronione przed światłem, bo zmniejsza to ich żywotność. Z tego względu najcenniejsze dzieła sztuki akwarelowej częściej spoczywają w muzealnych magazynach, niż na stałych ekspozycjach. Takim przykładem są chociażby dzieła Dürera, które wystawiane są szerszej publiczności bardzo sporadycznie. Tym sposobem, np. słynny „Zając” Albrechta Dürera z 1502 roku wystawiany jest tylko dwa razy na pięć lat! W 2016 roku można go było oglądać w wiedeńskiej Albertinie jedynie przez 7 godzin!

Jeśli chcesz podzielić się swoimi dziełami w technice akwarelowej to zapraszam na moją grupę na facebook’u RYSUJ, MALUJ. Dołącz TUTAJ i dziel się z nami swoimi doświadczeniami!

HISTORIA AKWARELI

Akwarela to technika o bardzo dalekiej historii. Już w starożytnym Egipcie chętnie tą techniką się posługiwano, jednak ze względu na jej nietrwałość większość dzieł się nie zachowało. Wiemy, że już w tych czasach chętnie zdobiono akwarelą papirusy.

W starożytnym Rzymie natomiast wykorzystywano akwarele w malarstwie ściennym. Podobnie było w okresie wczesnochrześcijańskim gdzie tę technikę stosowano do zdobienia katakumb.

Również w średniowieczu akwarela była bardzo powszechna. Wtedy jej użycie skupiało się głównie na zdobnictwu książkowym (iluminacjach) czy do kolorowania map.

W okresie renesansu technika ta rozkwitła. Z pewnością wielkie znaczenie miała twórczość wspomnianego wcześniej Albrechta Dürera, który tworzył wspaniałe dzieła o przyrodniczym charakterze. Jego dzieła cechuje ogromny realizm i precyzja, i do dziś uchodzą za jedne z najwybitniejszych dzieł na świecie wykonanych właśnie tą techniką. Twórczość tego artysty odbiła się szerokim echem na wiele wieków. Spowodowało to, że akwarela najchętniej wykorzystywana była do tworzenia ilustracji botanicznych.

 

AKWARELA I ROMANTYZM

W XVIII wiecznej, romantycznej Anglii, spopularyzowała się natomiast inna tendencja. Malowano nią szybkie szkice z podróży, były to więc pejzaże i elementy z otoczenia. Dokumentowano w ten sposób rzeczywistość, co miało z pewnością ogromny wpływ na dzieje sztuki pejzażowej. Nie sposób nie wspomnieć, jak istotne było to również dla późniejszej sztuki impresjonistów. Anglia stała się więc słynna z tej techniki, a do najważniejszych twórców tego czasu zalicza się Wiliama Turnera czy Johna Constable.

Od czasu angielskiego romantyzmu, akwarela zaczęła być utożsamiana z techniką szybką, szkicową, eteryczną. I tak zostało do dziś. Zupełnie przeciwnie niż wieki wcześniej, kiedy utożsamiano ją z dziełami bardzo szczegółowymi i realistycznymi.

Krótką historię akwareli już znasz. Może chcesz poznać jeszcze historię rysunku? Zapraszam TUTAJ.

NA CZYM POLEGA MALOWANIE AKWARELĄ?

Farba akwarelowa posiada charakterystyczne właściwości. Są to farby stosunkowo „chude” jeśli chodzi o pigmentację. W związku z tym, warstwa nałożona na papier jest niemalże transparentna. Powoduje to, że spod warstwy malarskiej przebija podłoże. Jeśli chcemy zbudować większe krycie i nasycenie koloru musimy używać mniejszej ilości wody, lub zwyczajnie budować obraz warstwowo. Dzięki tej transparentności jaką daje nam akwarela, obrazy malowane nią cechuje duża delikatność barwna.

 

ZASYCHANIE AKWARELI

Farba położona na papier szybko zasycha, co ogranicza nam możliwość poprawienia nietrafnie położonej plamy koloru, jej kształtu, samej barwy, czy nawet przypadkowo powstałego brudu. Zupełnie więc inaczej niż w przypadku chociażby farb akrylowych czy olejnych.

Technika ta więc wymaga posiadania dużej wprawy, zwłaszcza w stawianiu przemyślanych plam na papierze. Bardzo ważne jest by pamiętać, że farba ta zasychając powoduje zmianę w nasyceniu koloru. Łatwo to zauważyć kiedy na większą płaszczyznę nakładamy pozornie intensywny kolor, który po zaschnięciu staje się dużo jaśniejszy, mniej nasycony i przezroczysty. Dlatego musimy działać z dużym wyczuciem i umiejętnością trafnej oceny koloru, który nabieramy na pędzel. Do tego niestety jest chyba tylko jedna rada – trzeba z tą techniką jak najwięcej pracować. Wszelkie próby i eksperymenty pozwolą wyczuć tę zależność i móc swobodniej dobierać kolory i stawiać plamy.

Niestety, każdy nasz błąd już ciężko nam będzie usunąć. Oczywiście możemy pewne fragmenty modyfikować, chociażby przysłaniając je kolejnymi warstwami farby. Jednak samej plamy nie jesteśmy już w stanie całkowicie usunąć. To dość problematyczne, bo nawet jeśli uda nam się wytrzeć coś chusteczką, na papierze może pozostać brudny ślad, bądź co gorsza wytarty papier czy dziura w podłożu.

MALOWANIE AKWARELĄ

NA CZYM MALOWAĆ AKWARELĄ

Podłoże do malowania akwarelą musi być chłonne. W związku z tym, najlepszym i najczęściej wybieranym materiałem jest papier celulozowy lub bawełniany. Jednak to nie jedyny materiał, na który decydowano się w przeszłości. Akwarelą malowano również na pergaminie, kości słoniowej czy jedwabiu.

Należy pamiętać, że rodzaj podłoża i jego absorpcji wpływa na intensywność użytych przez nas barw. To bardzo ważne dla ostatecznego efektu naszej pracy. Odpowiedni papier wpływa również na trwałość naszej pracy, zachowuje dłużej nasycenie koloru i minimalizuje możliwość ścierania się farby i jej pudrowania.

CZEGO NIE UŻYWAĆ PRZY MALOWANIU AKWARELĄ?

Przyjmuje się zasadę, że kiedy posługujemy się akwarelą nie korzystamy z bieli. Wirtuozi tej techniki wykorzystują właściwość farby – jej transparentność. Najjaśniejsze partie obrazu to po prostu niezamalowany bądź pokryty bardzo cieniutką warstwą farby papier. Biel stanowi więc nie farba, a nasze podłoże.

Warto w tym miejscu zaznaczyć, że taka rozbielona akwarela to po prostu gwasz, równie popularna technika. Obie z nich dzieli jednak bardzo ważna kwestia czyli siła krycia. Nieumiejętne łączenie obu tych technik może narobić dużo szkody. Dlatego warto poświęcić więcej cierpliwości na naukę tradycyjnej techniki akwarelowej, a dopiero potem eksperymentować z łączeniem akwareli z bielą czy gwaszem, lub nawet innymi technikami.

Aby uniknąć błędu, warto już na samym początku naszej pracy wyznaczyć sobie takie najjaśniejsze partie i budować swoje dzieło wedle zasady „od najjaśniejszego do najciemniejszego”.

Oczywiście kwestia dodawania bieli do akwareli to często kwestia sporna. Wielu znakomitych artystów jednak po nią mimo wszystko sięgało i nadal sięga. I to z ogromnym powodzeniem! Nawet setki lat temu artyści takim zabiegiem się posługiwali i to dość powszechnie! Jednak to już bardzo rozległy temat, nadający się na osobny wpis.

CZERŃ W MALARSTWIE AKWARELOWYM

Podobnie jak z bielą, korzystanie z klasycznej czerni (np. czerni słoniowej, sadzy czy czerni woroneskiej) budzi kontrowersje. Większość z nas sięga po ten kolor, zwłaszcza, że czerń tak jak i biel bardzo często znajduje się w kupionych przez nas zestawach malarskich.

Ortodoksyjni akwareliści jednak są zdania, że zarówno biel jak i czerń to rodzaj profanacji.

Łatwo się zgodzić, że sięganie po biel bardzo często bywa kusząca. Zwłaszcza jeśli przeoczymy jakiś element, który w późniejszym etapie chcielibyśmy jednak rozjaśnić. Czerni jednak w malarstwie akwarelowym naprawdę łatwo się pozbyć. Czerń, lub pozorną czerń możemy uzyskać, poprzez zmieszanie ze sobą ciemnych kolorów. Oczywiście minimalizując ilość wody, z którą poszczególne kolory mieszamy. Najczęściej taka czerń wygląda dużo naturalniej i realistyczniej.

PODSTAWOWE ZASADY MALOWANIA AKWARELĄ

Jak więc zauważyliście istnieją pewne elementarne zasady, którymi kierują się akwareliści. Mówiąc w skrócie, takimi zasadami są:

1.Praca od najjaśniejszych do najciemniejszych partii

2. Wystrzeganie się od stosowania bieli i czerni

3.Kontrolowanie stopnia wyschnięcia akwareli.

To bardzo ważne zwłaszcza w dwóch kwestiach. Kiedy chcemy nałożyć określoną warstwę koloru na położoną wcześniej plamę, powinniśmy odczekać aż warstwa spodnia będzie wystarczająco sucha. Inaczej, farba nam się rozleje i obie plamy zleją się w jedną. Taki efekt jednak może być zamierzony. Jeśli więc chcemy uzyskać efekt puszystej, mokrej plamy warto pracować na mokrym, bądź wilgotnym podłożu.

4. Kontrolowanie przepływu wody.

To jak bardzo rozcieńczymy farbę wodą wpływa na jego siłę krycia. W zależności od efektu jaki chcemy uzyskać, zasada jest prosta. Im mniej farba dostanie wody tym intensywniejsza będzie jej barwa. Natomiast im wody damy więcej – tym plama będzie bardziej transparentna.

W tym przypadku świetnym ćwiczeniem będzie stworzeni gradientu z któregoś koloru z palety. Postarajcie się przy użyciu jednej z farb stworzyć na papierze pasek zaczynający się od najjaśniejszego do najciemniejszego tonu tej barwy.

akwarela malowanie

JAK MALOWAĆ AKWARELĄ?

Nie sposób, odpowiedzieć na to pytanie krótko, jednak istnieją takie podstawowe metody pracy z tą techniką, pozwalające uzyskiwać określone efekty. Dlatego świetnym pomysłem, dla osoby początkującej jest zapoznanie się z poniższymi technikami, które pozwolą wprawić sobie rękę i wyczuć charakter farby. Z całego serca polecam posiadanie brudnopisu na takie ćwiczenia.  Testujcie i eksperymentujcie w dowolny możliwy sposób, nie stawiając sobie nawet w tych eksperymentach górnolotnych celów.

MOKRE NA SUCHE

Metoda mokre na suche to nic innego jak nakładanie każdej kolejnej plamy barwnej na przeschniętą warstwę spodnią. To chyba najbardziej podstawowa metoda, wymagająca trochę więcej czasu, jednak pozwala uzyskiwać większą kontrolę nad farbą i tym jaki będzie efekt końcowy.

akwarela plama

MOKRE NA MOKRE

W tym wypadku chodzi o nakładanie farby na mokre bądź wilgotne podłoże. Metoda ta rewelacyjne efekty, ale jest o tyle trudna, że może przynieść bardzo niezamierzone rezultaty.

Tę metodę możemy stosować na różne sposoby. Przed przystąpieniem do pracy możemy zmoczyć lub lekko zwilżyć nasz papier i na tak przygotowane podłoże nałożyć od razu farbę. To spowoduje, że taka warstwa z pewnością będzie bardziej transparentna niż na suchym podłożu, bo farba zwyczajnie się rozmyje. Jest to jednak bardzo dobra metoda do nałożenia np. pierwszych warstw naszej pracy. W pejzażu bardzo dobrze się sprawdzi jako podmalówka. Osobiście lubię tę metodę stosować w partiach tła, czy malując niebo. Świetnie tez sprawdza się kiedy chcemy oddać fakturę i puszystość futra – wtedy trzeba działać naprawdę szybko, na naprawdę mokrym podłożu.

Wspomniane przeze wcześniej kontrolowanie wilgotności podłoża jest w tej metodzie bardzo ważne. Zupełnie inny efekt uzyskamy malując na bardzo mokrym podłożu, kiedy farba się bardzo rozlewa i zupełnie inny kiedy papier jest lekko wilgotny i pozwala na delikatne zlewanie się poszczególnych plam barwnych.

Jest to metoda, z którą warto eksperymentować, bo potrafi dawać naprawdę ogromne spektrum efektów i zastosowań. Warto do takich zabaw włączyć również dodatkowe narzędzia i materiały jak krople alkoholu, soli kuchennej czy opracowywanie plamy za pomocą gąbki, atomizera czy nawet folii spożywczej. Pomysłów jest naprawdę mnóstwo!

Więcej na ten temat znajdziesz w moim wpisie – 7 TIPÓW JAK MALOWAĆ AKWARELĄ.

akwarela plama mokre na mokre

SUCHY PĘDZEL

Jak sama nazwa wskazuje pracujemy suchym pędzlem na suchym papierze. Tym sposobem uzyskujemy specyficzną fakturę i dużą intensywność koloru. Ta metoda sprawdza się bardzo dobrze do wykańczania pracy, i ostatecznych warstw malarskich. Zamiast pędzla również polecam wykorzystać jakieś inne narzędzia, które pozwolą uzyskać pożądaną fakturę. Przykładowo mogą to być cienkie patyczki/wykałaczki, patyczki do uszu, gąbki, czy szczoteczka do zębów.

Ta ostatnia, bardzo często przydaje się w akwareli! Można nią tworzyć różnego rodzaju tekstury o bardziej suchym, szczotkowym charakterze jak i delikatne, rozpraszające powierzchnie plamki.

suchy pędzel plama akwarela

CZY TO WSZYSTKO?

Nie sposób ująć w jednym poście możliwości jakie daje akwarela. Mam nadzieję, że w nowym roku powstanie więcej treści dotyczących malarstwa, i będę mogła przed wami odsłonić nieco więcej jego tajników.

Jeśli jesteś tu nowy, zapraszam do zapoznania się z moimi poprzednimi postami poświęconymi właśnie tym tematom, które znajdziesz klikając TUTAJ.

Zapraszam również do śledzenia mojego kanału na platformie Youtube, na której dziele się wieloma podstawowymi zasadami, którymi rządzi się rysunek. Mój kanał znajdziesz klikając TUTAJ.

Wiedza, którą się dziele, pewne reguły, są uniwersalne! Wypracowane ćwiczenia rysunkowe, w malarstwie z pewnością wam zaprocentują!

Dlatego niezależnie czy preferujesz malarstwo czy rysunek zapraszam do zapoznania się z moim kursem rysunku online, który jest dostępny TUTAJ.

Posted on Leave a comment

CZY TALENT ISTNIEJE?

rysunek kiedyś teraz talent

CZYM JEST TALENT?

Każdy z nas zapewne wie, że talent to pewne wrodzone predyspozycje w jakiejś dziedzinie. Dzięki nim mamy ponadprzeciętną sprawność i zdolność do szybkiego rozwijania jakiejś umiejętności.

To prawda, że pewnym osobom łatwiej się czegoś nauczyć, dużo szybciej przyswajają wiedzę i umiejętności w danej dziedzinie. Zwykle kiedy zaczynają one wykraczać poza normę, uznajemy, że dana osoba ma talent. Ale nie zapominajmy też o tym, że ta ocena zbudowana jest na końcowych rezultatach czyjejś pracy i nie mamy pojęcia, ile czasu i wysiłku włożono w ich uzyskanie.

W każdej dziedzinie osiągnięcie MISTRZOWSKIEGO poziomu to bardziej zasługa ogromnej dyscypliny i poświęcenia tysięcy godzin samorozwojowi, niż samym wrodzonym predyspozycjom

TALENT RYSUNEK OWOCE

W PONIŻSZYM WPISIE WYTŁUMACZĘ WAM DLACZEGO UWAŻAM, ŻE TALENT TO MIT

Bazując na własnych doświadczeniach wyniesionych z perspektywy nauczyciela rysunku, moja opinia w kwestii talentu może wydawać się dosyć kontrowersyjna.

Na swojej zarówno zawodowej jak i prywatnej drodze spotykam wielu ludzi zajmujących się sztuką. Są to z jednej strony osoby stawiające pierwsze kroki w rysunku, osoby dużo bardziej zaawansowane, jak i najróżniejsi „pełnoprawni” artyści.

Już na studiach artystycznych łatwo było mi zauważyć, że poziom umiejętności był bardzo rozbieżny. Z jednej strony spotykałam osoby bardzo zaawansowane, którym nauka i rozwój przychodziły dużo szybciej, z większą lekkością. Z drugiej strony – osoby o dużo słabszych umiejętnościach, których każde zadanie kosztowało więcej wysiłku i pracy.

Kilka lat studiów jednak bardzo zweryfikowało ten stan rzeczy. Ciężko tu generalizować, bo każdy miał do przejścia swoją wyjątkową drogę, ale wiele przypadków pokazało, że samozaparcie, pasja i ciężka praca się opłaciły. Nierzadko te osoby, które początkowo radziły sobie gorzej, w rezultacie bardzo wyrównały poziom, przeganiając swoich „zdolniejszych” kolegów.

Podobne zjawisko obserwuję u moich kursantów, i tego jak przebiega progres każdego z nich. I bez wyjątku jest to kwestia nie ich predyspozycji, a tego ile pracy poświęcają na ćwiczenia.

"TWIERDZISZ, ŻE TALENT NIE ISTNIEJE? W TAKIM RAZIE CO Z MOZARTEM?!"

Twórczość W.A. Mozarta dzielona jest zazwyczaj na 3 okresy:

– pierwsze 17 lat – obejmuje wczesne utwory kompozytora

– poszukiwanie własnego stylu kompozytorskiego

– ostatnie 10 lat życia, w których osiągnął mistrzostwo kompozytorskie

Pierwsze ARCYDZIEŁO kompozytora powstało więc nie wtedy, gdy Mozart miał 5, 10 czy nawet 15 lat. Napisał je dopiero w wieku 21 lat, czyli kilkanaście lat od czasu, gdy rozpoczął bardzo ciężki i wytrwały trening! A uczył się pod okiem jednego z najlepszych nauczycieli muzyki swej epoki! Leopold Mozart (ojciec Mozarta) zaczął trenować syna, gdy ten miał zaledwie trzy lata, co daje nam w sumie aż 18 lat celowego treningu do chwili, gdy Mozart stworzył swoje pierwsze arcydzieło.

dziecko maluje

PREDYSPOZYCJE W OKRESIE DZIECIŃSTWA

Benjamin Bloom przeanalizował okres dzieciństwa ponad setki wybitnych ekspertów i mistrzów w różnych dziedzinach, zarówno artystów, jak i naukowców. I odkrył, że będąc dziećmi, nie wykazywali oni żadnych szczególnych cech, które sugerowałyby ich przyszły, ogromny sukces.

Opierając się na między innymi na biografii Mozarta łatwo można zauważyć, że to właśnie wychowanie i otoczenie, w którym wyrastał odegrały kluczową rolę. Podobnie tak wczesny wiek, kiedy rozpoczął naukę spowodował, że jeszcze będąc nastolatkiem jego poziom artystyczny był już na bardzo wysokim poziomie.

Dlatego pierwsze dekady życia każdej osoby są tak istotne. W tym okresie człowiek ma jeszcze ogromną ilość czasu, który może wykorzystać, by w przyszłości sięgnąć po mistrzowskie laury w wybranej przez siebie dziedzinie.

Na rozwój dziecka największy wpływ mają więc nie tylko rodzice, ale otoczenie i czasem zwykły przypadek. Wpływ otoczenia to między innymi kwestia konkurencji — jeśli dziecko zbyt szybko trafi na kogoś dużo lepszego od siebie, może stracić zapał do treningu. Z drugiej strony jeśli nigdy kogoś takiego nie spotka, to prawdopodobnie zatrzyma się na pewnym poziomie rozwoju umiejętności bez motywacji do dalszego treningu — po co ma się męczyć, skoro i tak jest już najlepszy.

CZY WIĘC MOŻLIWE JEST BYŚ NAUCZYŁ SIĘ RYSOWAĆ JAK NAJLEPSI ARTYŚCI?

Dokładnie tak! Tyle, że będziesz musiał ćwiczyć w specyficzny sposób!

Pamiętaj, że musisz na wstępie rozróżnić dwie rzeczy – pewne predyspozycje, które pozwalają w szybszy sposób być przeciętnym, albo w miarę dobrym w danej dziedzinie, oraz bycie ekspertem.

Tak naprawdę najważniejsze dla Ciebie jest to, żebyś w miarę powtarzania różnych zagadnień i ćwiczeń podnosił sobie poprzeczkę. Badanie przeprowadzone na studentach muzyki jednoznacznie pokazuje, że tylko Ci co wystarczająco dużo czasu poświęcali po pierwsze: na samodzielny trening, a po drugie: na zwiększanie poprzeczki w tych treningach, zostali wytypowani na przyszłych muzyków klasy światowej.

To nie jest łut szczęścia, że Leonardo da Vinci, Paule Cezanne czy Pablo Picasso są uznawani za osoby wybitnie uzdolnione. Dla wszystkich ludzi, którzy odnieśli sukces w jakiejkolwiek dziedzinie była to… ciężka praca. To wieloletnie treningi, przechodzenie przez podstawowe umiejętności do coraz trudniejszych, to przełamywanie dyskomfortu w momencie kiedy podnosi się poprzeczkę.

W tym miejscu odsyłam Was do mojego wpisu, na temat tego czy każdy może zostać artystą. Aby przeczytać kliknij TUTAJ.

szkic postaci talent

ZASADA 10 000 GODZIN

Tezę o konieczności poświęcenia 10.000 godzin nauki na opanowanie mistrzostwa w dowolnej dziedzinie, postawił zespół badaczy pod kierownictwem psychologa K. Andersa Ericssona. Badanie to oparte zostało na artystycznym rozwoju skrzypków uczęszczających do Berlinskiej Akademii Muzycznej. Najlepsi z nich poświęcili około 10 000 godzin by uzyskaać poziom mistrzowski. Podobne wnioski wysnuli Herbert A. Simone, Wiliam G. Hase („Skill In Chess”) odkrywając, że szachiści potrzebują mniej więcej 10 lat do osiągnięcia wybitnego poziomu.

Zjawisko to więc ogólnie przyjęło się jako zasada 10.000 godzin. Odkrycie profesora Ericssona pozostałoby pewnie ciekawostką w kręgach osób zainteresowanych metodologią nauczania, gdyby nie rozpropagował go Malcolm Gladwell w książce „Poza schematem. Sekrety ludzi sukcesu”. W książce tej wskazywał on również na przykłady innych geniuszy, którzy według jego wyliczeń poświęcili podobną ilość czasu na osiągnięcie mistrzostwa w swoim fachu. Wśród nich znaleźli się członkowie zespołu The Beatles, czy Bill Gates.

CO DAJE NAM TO ODKRYCIE?

Świadomość, że jeżeli chcemy być w czymś naprawdę dobrzy (a może raczej wybitni) musimy poświęcić na rozwój tej umiejętności minimum 10 lat, praktykując ją przez 1.000 godzin rocznie. Co daje prawie 3 godziny dziennie przez 365 dni w roku. Można by było przyspieszyć naukę i poświęcać 8 godzin dziennie na doskonalenie umiejętności. Jednak nawet wtedy dotarcie do poziomu mistrzowskiego zajęłoby nam 5 lat ciężkiej pracy, bez udawania, ściemniania i leniuchowania. Jednak trzeba pamiętać, że nie możemy mylić tutaj zwykłego treningu z tzw. „celowym ćwiczeniem”.

szkic figury rysunek cień perspektywa

CZYM SĄ CELOWE ĆWICZENIA?

Duża część tych ćwiczeń to nie są ćwiczenia kojarzone bezpośrednio z daną umiejętnością. To najczęściej trening umiejętności pośrednio przydatnych w danej dziedzinie. Rola takiego treningu jest często lekceważona. Dlatego gdy np. dziecko, które brało udział w zabawach trenujących rysunek czy malarstwo, nagle zaczyna przejawiać umiejętności plastyczne w większym stopniu niż inne dzieci, większość osób nie kojarzy ze sobą tych dwóch oddalonych od siebie faktów. Trudno im uznać, że takie dziecko po prostu ma już za sobą pewien trening, podczas gdy inne, które nie brało udziału w takich zabawach, ma mniej doświadczenia w ćwiczeniu. Zamiast tego stwierdza się, że pierwsze dziecko ma “talent” artystyczny, a drugie nie.

CELOWE ĆWICZENIE

Celowe ćwiczenie ma na celu wycisnąć jak najwięcej korzyści z każdej sekundy treningu. Dlatego aby trening można było uznać za celowe ćwiczenie, powinien on spełniać szereg warunków. Są to przede wszystkim:

  1. zaprojektowanie treningu w celu rozwoju konkretnej umiejętności;
  2. izolacja poszczególnych elementów ćwiczenia;
  3. mierzalność postępów oraz ciągły, łatwy dostęp do informacji o osiąganych wynikach wraz z możliwością korekty zachowania;
  4. wielokrotne powtórzenia ćwiczeń;
  5. odpowiedni stopień trudności i wysokie wymagania;
  6. niewielka przyjemność;
  7. potrzeba skupienia i duże zaangażowanie umysłu w trakcie treningu;
  8. Wykorzystanie refleksji po treningu

PO CO NAM CELOWE ĆWICZENIA?

Celowe ćwiczenie to program treningowy zaprojektowany konkretnie, by zwiększyć Twoje kompetencje w danej dziedzinie. Taki projekt musi zarówno uwzględniać współczesną wiedzę na temat skutecznych metod treningu w danej dziedzinie, jak i opierać się na trafnej analizie tego, na jakim etapie kształcenia obecnie się znajdujesz, co już potrafisz, a co jeszcze musisz opanować w danej dziedzinie.

Połączenie tych wymogów sprawia, że większość osób chcących zacząć celowe ćwiczenie będzie musiała skorzystać z pomocy doświadczonego trenera. Jest to szczególnie istotne na początku drogi do mistrzostwa, ale większość ekspertów współpracuje z trenerem przez cały czas kształcenia się. O ile bowiem wiedzę na temat skutecznego treningu da się samemu zdobyć, o tyle uzyskanie dystansu niezbędnego, by trafnie zanalizować poziom swoich umiejętności, jest już bardzo trudne. W grę wchodzą tu zarówno fizyczne ograniczenia, jak i bariery psychiczne.

Jeśli jednak nie masz możliwości skorzystania z trenera, zadbaj przynajmniej o to, żeby przygotować odpowiedni program swojego ćwiczenia, zamiast polegać na zwykłym powtarzaniu lub którejś z podobnie nieskutecznych metod.

Zastanów się nad umiejętnością, którą chcesz rozwinąć, i spróbuj ocenić to, w jakim stopniu ją opanowałeś. Co potrzebujesz rozwinąć w zakresie tej umiejętności, a co już potrafisz?

rysunek kiedyś teraz talent

Nie twierdzę, że mam poziom mistrzowski, jednak porównując moje stare prace do najnowszych, na pewno widać znaczący progres. Rysunek po lewej stronie zrobiony został około 10 lat temu, za to po prawej stronie jest praca sprzed kilku tygodni. Jak widzisz sama nie przejawiałam niesamowitych zdolności plastycznych. Dopiero wielogodzinne ćwiczenia doprowadziły mnie do tego poziomu, na którym obecnie jestem.

RYSOWANIE LEŻY W ZASIĘGU TWOICH MOŻLIWOŚCI!

Jak widzisz, możesz rysować! Rysowanie jest czynnością prostą, naturalną i przyjemną, wymagającą jedynie, podobnie jak inne umiejętności, pragnienia nauki, koncentracji uwagi oraz praktyki.

Wniosek może być tylko jeden — owszem, różnimy się na starcie, ale te różnice nie mają większego znaczenia wobec ogromu pracy nad sobą, jaką trzeba wykonać, by móc zostać ekspertem!

Posted on 1 Comment

CO TO JEST ZŁOTY PODZIAŁ?

CZYM JEST ZŁOTY PODZIAŁ?

Złoty podział towarzyszy ludziom każdego dnia. Proporcje te znajdują się w każdej strefie otaczającego nas świata, od wszelkich elementów natury, po nasze ciała, przez muzykę, sztukę. Boskie proporcje mają swoje odniesienie nawet w zjawiskach atmosferycznych. Złoty podział jest dowodem na to, że wszystkie organizmy we wszechświecie mają wspólną cechę. Są to proporcje długości, wielkości lub dźwięków, które wynoszą ɸ (fi). 

Złota liczba, złoty podział, boska proporcja, środek Fidiasza, złote cięcie – to tylko kilka nazw, które wyrażają liczbę ɸ (fi). Liczba ta jest prawdopodobnie jedyną tak wspaniałą i wyróżniającą się w naturze, ale nie tylko. Jej zastosowanie znajdziemy także w wielu dziełach znanych artystów, w starożytnej architekturze, a także w przedmiotach codziennego użytku, jak chociażby kartki papieru czy karty kredytowe.

Owa liczba wynosi 1,6180339887. Stanowi ona liczbę niewymierną. Oznacza to, że posiada nieokreślone rozwinięcie dziesiętne. Została odkryta już w starożytnej Grecji, a pierwszym dziełem na jej temat były Elementy Euklidesa. To właśnie w tym dziele, pierwszy pojawia się zasada złotej proporcji. W skrócie mówiąc, zasada ta mówi, że „Całość ma się tak do większej części, jak większa do mniejszej”. To właśnie ten matematyczny stosunek określa się mianem złotej liczby – ɸ (fi), a sama nazwa nawiązuje do greckiego rzeźbiarza – Fidiasza.

Dołącz do grupy na Facebook’u – RYSUJ, MALUJ aby być na bieżąco z nowymi wpisami.

ZŁOTY PODZIAŁ W SZTUCE ANTYKU

Już w antycznej Grecji posługiwano się złotym podziałem, który stał się podstawą w budowaniu chociażby słynnego greckiego Partenonu. Te doskonałe proporcje, zapewniają harmonię i wizualną równowagę. To właśnie te czynniki wywołują w odbiorcy pozytywne wrażenie. Dają one poczucie porządku i ładu, który przez wieki był traktowany jako podstawowy element piękna.

proporcja architektura partenon

ZŁOTY PODZIAŁ POLIKLETA

Patrząc wstecz, możemy zauważyć jak zmieniała się sztuka, pewne kanony piękna i sposoby przedstawiania go. Jednak obecność pewnych zasad wynikających ze złotego podziału pozostała niezmienna do czasów dzisiejszych.

Jedną z ważniejszych prac, powstałych jeszcze w dobie antyku, było dzieło greckiego rzeźbiarza Polikleta Kanon. W tym dziele zawarte zostały między innymi kwestie proporcji ludzkiego ciała. Przyjmuje on następujące założenia:

  1. Dłoń stanowi  1/10 wysokości ludzkiego ciała;
  2. Stopa stanowi 1/6 wysokości ludzkiego ciała;
  3. Długość ciała wynosi 8 krotność wysokości głowy;
  4. Brodawki znajdują się na 2 wysokości głowy licząc od czubka głowy;
  5. Krocze oraz nadgarstek znajdują się na 4 wysokości głowy w ciele co dzieli sylwetkę w pionie na pół;
  6. Pępek i łokcie znajdują się na 3 wysokości głowy w ciele licząc od czubka głowy;
  7. Ramiona znajdują się na 1 i 1/3 wysokości głowy licząc od czubka głowy;
  8. Dół pośladków znajduje się na 4 i 1/3 wysokości głowy licząc od czubka głowy;
  9. Dół kolan znajduje się na 6 wysokości głowy licząc od czubka głowy;
  10. Szerokość ciała en face zajmuje 2 i 1/3 wysokości głowy.

Proporcje te są nie tylko zbliżone do statystycznej większości wyglądu ludzi, lecz również są przybliżonymi proporcjami złotego podziału. Warto dodać, że najmniejszym modułem do sprawdzania proporcji ciała była szerokość palca.

ZŁOTY PODZIAŁ W ANATOMII

Ciało człowieka, jego doskonałe proporcje uchodziły za najlepsze źródło symetrii i eurytmii. Przykładem może być słynny posąg z Muzeum w Luwrze – Wenus z Milo, który posiada owe idealne proporcje. Pępek Wenus dzieli sylwetkę właśnie według liczby ɸ. Ale to nie jedyny przykład. Nie tylko rzeźba, ale i cała sztuka antyku pełna jest odniesień do kwestii złotych proporcji. 

rzeźba proporcje wenus z milo

Złota proporcja wynikająca z anatomii była więc punktem zaczepienia nie tylko dla rzeźbiarzy. Opierała się na niej oprócz architektury antycznej, także architektura gotycka i renesansowa. Tutaj pozwolę przytoczyć sobie słowa autora Eupalinosa, który twierdził, że:

„… Nikt nie wie, że ta wdzięczna świątynia jest matematycznym wizerunkiem pewnego dziewczęcia z Koryntu… Wiernie odwzorowuje ona jej cielesne proporcje.”

CIĄG FIBONACCIEGO

Właściwości boskiej proporcji można znaleźć w wielu przykładach matematycznych. Jedno z nich opracował średniowieczny matematyk Leonardo Pisano (Fibonacci), który odkrył powiązanie między złotym cięciem, a ciągiem. Skonstruował on na pierwszy rzut oka abstrakcyjne zadanie obliczenia ilości rozmnażania królików. Doprowadziło go to do ustalenia określonego ciągu liczb zwanym dziś na jego cześć ciągiem Fibonacciego.

Zadanie brzmiało tak: „Ile par królików będziemy mieli na końcu roku, jeśli zaczniemy w styczniu z jedną parą królików, ta w każdym miesiącu, poczynając od marca, wyda na świat kolejną parę królików i z każdej pary urodzą się kolejne pary po dwóch miesiącach od narodzin?”

Miesiąc

Pokolenie

Łącznie

1

2

3

4

5

6

Styczeń

1

     

1

Luty

1

     

1

Marzec

1

1

    

2

Kwiecień

1

2

    

3

Maj

1

3

1

   

5

Czerwiec

1

4

3

   

8

Lipiec

1

5

6

1

  

13

Sierpień

1

6

10

4

  

21

Wrzesień

1

7

15

10

1

 

34

Październik

1

8

21

20

5

 

55

Listopad

1

9

28

35

15

1

89

Grudzień

1

10

36

56

35

6

144

Jak widać, po prawej stronie w kolumnie „Łącznie” występuje progresja liczb.

Ich wynik i powstała sekwencja to właśnie ciąg Fibonacciego. Matila C. Ghyka w swojej książce Złota liczba. Rytuały i rytmy pitagorejskie w rozwoju cywilizacji zachodniej napisała: „Uzgodnienie dwóch danych wyrazów bądź wypełnienie interwału między nimi polega na znalezieniu średniej, skutkiem czego powstaje proporcja”. Autor dalej pisze, że to słowa Platona, który je częstokroć powtarzał. Taki stosunek występuje też w złotym cięciu, ponieważ mamy dwie długości między którymi zachodzi stała proporcja ɸ równa 1,618.

Temat jest dość zawiły matematycznie, ale za to bardzo ciekawy i wszystkich fanów tematu, odsyłam do głębszego zapoznania się z tym zagadnieniem, chociażby tutaj.

CIĄG FIBONACCIEGO W NATURZE

Pewnie zastanawiacie się teraz jak ten matematyczny ciąg odnosi się do czegoś bardziej namacalnego, wizualnego. Otóż pojawia się on wszędzie wokół nas. Jego przejawy znajdują się w przyrodzie, anatomii, fizyce, inżynierii, architekturze i sztuce. Ciąg Fibonacciego najprościej obrazuje tzw. złoty prostokąt i złota spirala.

Krótko mówiąc złoty prostokąt to taki, w którym stosunki jego dłuższego i krótszego z boków odpowiadają złotej proporcji. Taki prostokąt możemy podzielić na kwadrat i prostokąt. Te kolejno znowu dzielimy na kwadrat i prostokąt, i tak w nieskończoność. Jeśli wpiszemy w ten prostokąt ćwiartki koła, uzyskamy złotą spiralę. Najlepiej wyjaśni tę zależność powyższy rysunek.

złota proporcja reka

Kształtu takiej spirali logarytmicznej można doszukać się między innymi w kształcie muszli lub ramion galaktyk. Jak pokazuje Fernando Corbalán w swojej książce Złota proporcja, ciąg Fibonacciego znajduje się także w układzie płatków kwiatów czy ziaren słonecznika.

ciąg fibonacciego muszla

ZŁOTY PODZIAŁ W ARCHITEKTURZE I SZTUCE

Sięgając do historii łatwo zauważyć że już tysiące lat wstecz, świadomość złotego podziału istniała, zwłaszcza w architekturze. Najbardziej rozpoznawalnym przykładem jest chociażby wspomniany wcześniej Partenon znajdujący się na Akropolu w Atenach. Front tej świątyni można opisać na planie złotego prostokąta. Kolumny, i inne elementy również wpisują się w boską proporcję.

Odkryte w 1414 r. księgi Witruwiusza „o architekturze ksiąg 10” stały się elementarzem dla ówczesnych budowniczych. Mierzono i porównywano proporcje budynków antycznych do ciała ludzkiego by dopatrzeć się idealnej miary. Słynne dzieło Witruwiusza jednak dziś jest najpowszechniej znane z ilustracji, która się w niej znajdowała. Jest to „Człowiek Witruwiański” Leonarda da Vinci, który przedstawia figurę nagiego mężczyzny w dwóch nałożonych na siebie pozycjach, wpisaną w okrąg i kwadrat. 

PROPORCJE CZŁOWIEKA WITRUWIAŃSKIEGO

Nie każdy z nas posiada ciało zbudowane idealnie.  Mimo to spróbujcie obliczyć czy boska liczba jest wpisana w waszą anatomię, na podstawie Człowieka Witruwiańskiego.

1. Wzrost człowieka przez odległość od stóp do pępka

odległość od pępka do czubka głowy do odległości od ramion do czubka głowy

2. Odległość od ramion do czubka głowy do odległości od brody do czubka głowy

3. Wysokość twarzy do jej szerokości

4. Odległość od kolana do pępka do odległości od kolana do stopy

5. Odległość od koniuszków palców do łokcia przez odległość od nadgarstka do łokcia.

Zainteresowanych tematem proporcji w ciele człowieka odsyłam do mojego filmu na youtube, o proporcjach twarzy człowieka, kliknij TUTAJ, żeby obejrzeć.

leonardo da vinci

WPŁYW WITRUWIUSZA NA SZTUKĘ

Na podstawie tych zasad, proporcji Witruwiusz uczynił ludzką sylwetkę źródłem proporcji klasycznego porządku architektonicznego.

Zarówno więc architektura antyczna jak i ta późniejsza, która ze sztuki antycznej czerpała, pełna jest przykładów gdzie formy architektoniczne „odpowiadają miarom człowieka i tworzą odpowiedniki części jego ciała: baza – stopy, trzon – korpusu, kapitel – głowy”. „Cielesne” tworzą się także fasady, kolumny, pilastry i portyki.

Jednym z nielicznych przykładów idealnej architektury jest świątynia Santa Maria della Consolazione w Todi, ponieważ zbudowana jest na kwadracie i odcinkach okręgu.

Złotej proporcji można się również doszukać w kapitelach, łuku Hadriana, piramidach w Meksyku, japońskich pagodach czy w sanktuarium w Stonehenge w Anglii. Francuska katedra znajdująca się w Chartres wybudowana w XII-XIII w. również powstała na planie złotego prostokąta, podobnie jej okna.

Godną uwagi jest też katedra Santa Maria del Fiore znajdująca się we Florencji. Kopułę tego kościoła zaprojektował Filippo Brunelleschi – wybitny włoski architekt, który zajmował się projektowaniem budowli i złotnictwem. Stosunek wysokości tej katedry wraz z kopułą są bliskie liczbie ɸ.

architektura proporcje

ARCHITEKTURA WSPÓŁCZESNA A ZŁOTY PODZIAŁ

Architektura współczesna także czerpała garściami z łączenia proporcji z naturą. Francuski architekt Le Corbusier (1887-1965) zaprojektował tzw. jednostkę mieszkaniową w Marsylii. Nawiązuje ona wyraźnie do proporcji złotego cięcia, co jest najbardziej widoczne w wieży tego budynku. Wielkości mieszkań tej jednostki również wynikają z teorii proporcji. Corbusier opisał te zależności w swoim słynnym dziele Le modulor

Wzorzec złotego podziału Corbusier uzasadnił tym, że „sylwetka człowieka z wyprostowanym ramieniem daje wszystkie niezbędne punkty do opisania przemieszczeń w przestrzeni – stopa, splot słoneczny, głowa i czubki palców uniesionej ręki wyznaczają granice trzech obszarów, których wymiar odpowiada złotej liczbie zdefiniowanej wyrazami ciągu Fibonacciego”.

Modulor składa się z dwóch skal opisanych jako ciąg główny i pośredni. Po podzieleniu ciągu głównego na 3, a ciągu pośredniego na 6 wychodzą wartości przybliżone do ciągu Fibonacciego. Zdaniem architekta skala ta jest idealnie przystosowana do korzystania z niej we wszelakiej sztuce.

Złoty prostokąt widoczny jest także w budynku siedziby Organizacji Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku.

modulor

SECTION D'OR I FASCYNACJA ZŁOTĄ PROPORCJĄ

Przed I wojną światową, pod koniec okresu kubizmu powstało stowarzyszenie Section d’Or zrzeszające artystów w Paryżu. Ugrupowanie to powstało w 1912 roku z inicjatywy kubistów, którzy fascynowali się proporcją i rozmieszczeniem form geometrycznych w sztuce. Do członków tego ugrupowania należeli między innymi tacy artyści jak Jacques VillonRobert DelaunayMarcel DuchampRaymond Duchamp-VillonAlbert GleizesJuan GrisRoger de La FresnayeLouis MarcoussisJean MetzingerFrancis PicabiaFernand LégerFrantišek Kupka i Andre Dunoyer de Segonzac.

Jednym z jego członków był rzeźbiarz Etienne Beothy. Przeprowadził szereg badań i zbiór danych by móc tworzyć jak najwierniej oddane rzeźby według ciągu Fibonacciego. Jego rzeźba Essor II kształtem przypomina płomień, jednak jego ostateczny wygląd determinuje złota proporcja.

 

ZŁOTE PROPORCJE W SZTUCE WSPÓŁCZESNEJ

Lata 60. XX wieku były również okresem, w którym minimaliści dawali artystyczno – matematyczny upust swoim dziełom. Nietypowym przykładem są prace Tima Urlischa, który ciął chleb i warzywa według złotego stosunku.

Między innymi szalone projekty niemieckiego grafika i architekta Jo Niemeyera odnoszą się do kwestii złotego podziału.  Ustawił on na całym świecie metalowe kolumny oddalone od siebie według środka Fidiasza. W rezultacie powstało 12 kolumn, które możemy znaleźć w Finlandii, Norwegii, Rosji (Nikiel), Morzu Barentsa, Rosji (Syberia), Chinach, Australii i znowu w Finlandii. Zostały one tak ustawione, że pierwsza początkowa kolumna pokrywa się z tą ostatnią. Niemeyer tworzył również inne przestrzenne formy oparte na złotym podziale. Było to chociażby jego dzieło Utsjoki czy Modulon

Innym artystą współczesnym, który zapisał się na kartach historii jako artysta tzw. sztuki ubogiej jest Mario Merz. Wyróżniał się prostotą rozwiązań oraz materiałów. Jego najbardziej znane dzieła to Fibonacci Napoli, Animali da 1 a 55, grafika Bluszcz czy Igloo Fibonacciego. Ostatnie jest rzeźbą stojącą na 8 podstawkach. Odchodzące od nich metalowe rury stykają się tworząc łuki, a na każdym z tych prętów rozmieszczone są stalowe zawiasy, które odpowiadają liczbom Fibonacciego.

Hellmut Bruch, artysta austriackiego pochodzenia we wszystkich swych pracach odwoływał się do pięknej proporcji. Tworzył skupiska kolumn o wysokościach odpowiadających między sobą liczbie ɸ.

Claus Bury, niemiecki rzeźbiarz stworzył monument, któremu nadał tytuł Świątynia Fibonacciego. Przez jego styczność z książką Le Corbusiera, artysta stworzył drewnianą konstrukcję, której szkice jasno wskazują na związek z ciągiem Fibonacciego.

MALARSTWO I ZŁOTA PROPORCJA

Złota proporcja występowała także w malarstwie. Na przestrzeni epok, i setek lat, zasada ta stale jest obecna. Sięgnijmy więc nieco wstecz, do sztuki renesansu. Albrecht Dürer – niemiecki malarz i grafik żyjący w okresie renesansu napisał Cztery księgi o proporcjach człowieka inspirując się tekstami Witruwiusza. Fragmenty tych dzieł miały wpływ na przyszłych myślicieli, np. na Johannesa Keplera i Galileusza. Dürer w swoim obrazie ukazującym autoportret jako Chrystus wpisał proporcje twarzy nie tylko opisane jako środek Fidiasza, ale również wpisane w trójkąt równoboczny.

Wenus, obraz włoskiego artysty – Sandro Botticelli zawiera w sobie wyraźnie ciąg Fibonacciego w postaci pierwszych siedmiu potęg liczby ɸ. Warto jednak pamiętać, że musimy na różne dzieła patrzeć z dozą ostrożności oceniając je pod względem zastosowania boskiej harmonii. Okazuje się, że artyści po prostu czasami intuicyjnie potrafili ją stosować, a czasami robili to świadomie.

złoty podział malarstwo wenus

NAJSŁYNNIEJSZE DZIEŁA MALARSKIE

Niewątpliwie w obrazie olejnym Mona Lisa Leonardo da Vinci zastosował złoty podział. Ze względu na to, że artysta przygotowywał ilustracje do De Divina Proportione, widać wkład studiowania złotej proporcji w portrecie Giocondy. Kiedy nałożymy na obraz harmonijny prostokąt okazuje się, że idealnie wpisuje się w złote proporcje. Także inne dzieła jak Ostatnia wieczerza czy Dama z gronostajem podlegają pięknemu stosunkowi.

Madonna Sykstyńska Rafaela Santi nosi wyraźne znaki proporcji. I to nie jednej ale wielu, a jedną z nich jest linia pozioma utworzona na wysokości głowy Barbary i Sykstusa, a wysokością całego obrazu. Jednocześnie ta wysokość dzieli sylwetkę Madonny na pół. Jeśli połączylibyśmy linią głowy trójki bohaterów obrazu, to powstanie nam trójkąt, którego dolna podstawa do wysokości daje proporcję liczby ɸ. Inne dzieło Rafaela, Madonna a’Alba wpisuje się idealnie w gwiazdę pięcioramienną.

Georges Seurat w swoich pointylistycznych dziełach ze smakiem używał środka Fidiasza. Choć na pierwszy rzut oka nie jest to tak widoczne, w jego obrazie Kąpiel w Asnieres użyte zostały złote prostokąty opisane na sylwetkach ludzi, jak i w stosunku linii horyzontu do wysokości obrazu.

Do muzyki także wkradły się elementy liczby ɸ. Stosował je w swoich preludiach Fryderyk Chopin, jak również Mozart w sonatach fortepianowych. Twórca epoki romantyzmu jakim był Beethoven także użył w V symfonii harmoniczne podziały bardzo zbliżone do relacji 1,618.

złoty podział malarstwo rafael

JAK STOSOWAĆ ZŁOTY PODZIAŁ?

Jeśli już znacie zasadę złotego podziału i tego jak stosowano ją na przestrzeni epok, z łatwością zauważycie, że stanowi ona podstawę budowania kompozycji dzieła sztuki. Niezależnie od tego czy posługujecie się malarstwem, rysunkiem, fotografią, czy projektowaniem, złoty podział powinien wam towarzyszyć już w pierwszych etapach pracy. Bardzo często artyści, stosują tę zasadę zupełnie intuicyjnie, czując, że pewne rodzaje kompozycji dają lepsze wizualnie wrażenie i skupiają uwagę na tym co najważniejsze w ich pracy.

Wedle zasady złotego podziału, mocny punkt kompozycji nigdy nie wypada w centralnym punkcie obrazu, a jest zlokalizowany w jego obrębie. Pola znajdujące się wokół centralnego punktu okazują się być dużo bardziej przyciągające. Oczywiście w różnych zasadach komponowania dzieł, znajdziemy i takie, gdzie główny element kompozycji wypełnia całą powierzchnię, bądź jest umiejscowiony na samym środku. Ma to miejsce chociażby wtedy gdy komponujemy w kwadracie, bądź w innych, niekoniecznie typowych przypadkach. Poniżej jednak skupię się na tych dwóch najpowszechniejszych regułach złotego podziału.

SIATKA ZŁOTEGO PODZIAŁU

Ta metoda stosowana jest najczęściej przez malarzy i fotografów. Polega na podzieleniu płaszczyzny podobrazia, papieru, czy kadru za pomocą dwóch linii pionowych i dwóch poziomych zgodnie z regułą złotego podziału. Uzyskacie w ten sposób dziewięć prostokątów tej samej wielkości. Tam gdzie linie się przecinają wyznaczone zostają mocne punkty kompozycji. Wedle tej reguły, przypadają one na centralną część kompozycji. To właśnie w tych punktach powinny znajdować się te elementy naszego przedstawienia, które są najważniejsze, na które chcemy zwrócić szczególną uwagę widza.

Jak dzielić płaszczyznę? Obejrzyj mój film klikając TUTAJ.

 

ZŁOTA SPIRALA

Podobnie działa znana wam już złota spirala, która nałożona na płaszczyznę obrazu opiera kulminacyjny punkt w centrum spirali. Spiralę tę możemy ustawiać w dowolnej konfiguracji tzn. w pionie lub poziomie, bądź odbiciu lustrzanym. Niezależnie od tego, na które rozwiązanie się zdecydujemy, najważniejszym punktem obrazu staje się przestrzeń bliższa narożnikom obrazu.

Jeśli macie problem z takimi podziałami, spróbujcie spojrzeć na otoczenie przez pryzmat aparatu w telefonie. Większość z nich posiada funkcję kadrowania obrazu wedle złotego podziału i złotej spirali. Tym sposobem możesz wypróbować to jak zmienia się kompozycja kiedy stosujemy pewne zasady, i wtedy kiedy je zupełnie odrzucamy. Taki fotograficzny eksperyment pomoże wam później konstruować obraz na płótnie.

złoty podział architektura

NATURA, PIĘKNO A ZŁOTA PROPORCJA

Można powiedzieć, że złoty podział zainspirował myślicieli wszystkich dyscyplin jak żadna inna liczba w historii matematyki. Boska proporcja odcisnęła swoje piętno w dziedzinach architektury, natury, muzyki, magii, geometrii, matematyki, anatomii, sztuki i innych.

Dzięki szukaniu rozmaitych informacji dotyczących tak rozległego tematu jakim jest złota proporcja nie sposób bagatelizować matematycznego wkładu w historię sztuki i w naturę. Niezwykłe, że w otaczających nas rzeczach możemy dostrzec estetykę i harmonię, która wydaje się ważna dla gustu człowieka.

Okazuje się jednak, że nie zawsze środek Fidiasza występuje wszędzie i zawsze. Ważne jest, aby zdać sobie z tego sprawę, że niektóre z tych przykładów nie są w rzeczywistości idealne. Złoty stosunek nadal istnieje, a często występuje pod przybliżoną wartością.

Przybliżenie tego tematu spowodowało szersze spojrzenie na aspekty proporcji nie tylko w ciele człowieka, ale także jego szkieletu. Okazuje się bowiem, że  złotej proporcji dopatrywać się można nie tylko w świecie zewnętrznym i tym co widoczne. Zauważyć je można także w formach zamkniętych lub po prostu nieoczywistych.

ZŁOTY PODZIAŁ W DZISIEJSZEJ NAUCE

Jak dotąd nie udało się jeszcze udokumentować wszystkich proporcji. Ludzkość jednak posiada wystarczającą ilość danych by uzmysłowić sobie popularność występującej liczby ɸ w formach zarówno ożywionych i nieożywionych. Z licznych publikacji naukowych wynika, że nawet dziedziny takie jak sztuczna inteligencja czy biotechnologia w przyszłości będą czerpać ze źródła boskiej proporcji. Okazuje się więc, że to nie tylko harmonijna i miła dla oka zależność między odcinkami. Ta zależność ma zastosowanie nie tylko w sztuce czy muzyce, ale ma również poważny wkład w naukę.

Zapraszam do śledzenia i subskrybowania mojego kanału na youtube, na którym znajdziecie mnóstwo wiedzy dotyczacej nauki rysunku, kliknij TUTAJ.

Dołącz również do naszej grupy na Facebook’u – RYSUJ, MALUJ! Znajdziesz tam różne nowości, wyzwania i porady z zakresu rysunku.

A jeśli chcesz poznać więcej zasad, którymi warto się kierować, to odsyłam do mojego wpisu o 5 zasadach rysunku, który przeczytasz TUTAJ.

Zapraszam was również do wzięcia udziału w moim kursie online, w którym zdobędziecie mnóstwo rad i wskazówek dotyczących podstawowych zasad rysunku. Znajdziecie go TUTAJ.

Posted on 3 komentarze

NAUKA RYSUNKU – CZY WARTO UCZYĆ SIĘ ZASAD?

NAUKA RYSUNKU LINIE

NAUKA RYSUNKU OD PODSTAW

Nauka rysunku to proces złożony, długotrwały. Bez wyraźnego końca. Na naukę możemy poświęcić w zasadzie całe nasze życie, bo tak jak długo będziemy tworzyć, tak długo będziemy się też tego uczyć. 

Wśród artystów często podejmuje się temat, czy nauka rysunku powinna skupiać się na ćwiczeniu podstaw. Chodzi tu o naukę pewnych elementarnych zasad – perspektywy, budowy bryły, proporcji itd. Czasami nauka ich zostaje pominięta, na rzecz rysunku z samej obserwacji.

Często spotykam się z twierdzeniem, że indywidualizm twórczy jest zaburzany przez trzymanie się sztywnych reguł i zasad, które wytyczają np. ćwiczenia perspektywy. Z pewnością może być w tym trochę racji, a każda postawa ma swoje plusy i minusy.

Dziś chciałabym otworzyć dyskusję w tej sprawie i przedstawić wam moje zdanie. Myślę, że przez lata nauki mojej własnej, jak i nauki innych, moje obserwacje nie są bez znaczenia.

Grupa na Facebook’u RYSUJ, MALUJ – DOŁĄCZ!

ŚWIATŁO ODBITE NAUKA RYSUNKU

NAUKA RYSUNKU - CO O TYM SADZĘ?

Prawda jest taka, że każdy z nas ma inną wrażliwość i wrodzoną umiejętność obserwacji. Dlatego dla każdego inna metoda będzie lepsza, a inna gorsza. Nauka rysunku, jej intensywność, zakres i czas na nią poświęcony, to kwestia bardzo indywidualna.

Często spotykam na różnych forach lub wpisach sporo krytykę dotyczącą rysowania prostych brył i ćwiczenia podstaw. Nierzadko również nauka rysunku w szkołach artystycznych, na warsztatach czy nawet wyższych uczelniach nie obejmuje tego tematu. Moim zdaniem bardzo niesłusznie. 

Pewne zasady i reguły nie wynikają z czyjegoś widzimisię, a są zasadami niepodważalnymi, wynikającymi z natury i podstaw choćby geometrii. Ich znajomość nie ma na celu dominować nad naszym sposobem wypowiedzi artystycznej. Ma jedynie ułatwić nam dojście do odtworzenia swojej dowolnej wizji. Ta wiedza i umiejętność nie powinna stanowić więc dla nas przeszkody. Traktujmy to jak instrument, którym możemy posłużyć się w wybranym przez nas momencie.

W związku z tym, chciałabym w poniższym tekście, przybliżyć wam kilka takich podstawowych pojęć i zasad, które bardzo mi się przydają w procesie tworzenia.

CIEŃ RZUCONY NAUKA RYSUNKU

PODSTAWOWE ZASADY W NAUCE RYSUNKU

Oczywiście nauka rysunku to nie tylko zasady i pewne reguły. Równie ważna jest nasza kreatywność, wyobraźnia i własny niepowtarzalny styl. Ale by móc realizować swoje wyjątkowe wizje powinniśmy poznać pewne reguły, które nam to ułatwią. Pamiętajcie też, że nauka rysunku i podstaw nie ma być dla was przykrym obowiązkiem. Nawet jeśli w dalekiej perspektywie będziemy tworzyć dzieła abstrakcyjne, ta wiedza i umiejętność dadzą nam poczucie pewności. Ta pewność w ręce, techniczne mistrzostwo, powinno być dla nas największą motywacją!

BRYŁA, ŚWIATŁO, CIEŃ

Na co więc zwrócić szczególną uwagę w trakcie nauki rysunku?

Uważam, że w poprawnym rysunku nie chodzi jedynie o dobrze skonstruowane bryły. Bardzo ważny jest również ich cień i światło. Dlaczego?

W cieniowaniu kuli czy walca mamy do czynienia ze światłem odbitym, a to ogromnie pomaga w zrozumieniu szrafowania podczas nadawania cienia. Cień natomiast odbija się na każdym z przedmiotów, czy to na skórze, drzewie czy butelkach itd. Obłe kształty przyjmują światło nie tylko w jednym obrębie. Często są sytuacje, kiedy jaśniejsze fragmenty znajdują się przy krawędziach zewnętrznych, a najciemniejsze miejsce jest gdzieś nieopodal tego miejsca. To tzw. cień rdzeniowy – jest to najciemniejszy fragment w obrębie danego elementu.

Kiedy mamy cień własny na płaskiej ścianie, tam też działa światło odbite. Taka ściana mimo tego, że wydaje się być ciemna na całej przestrzeni, często bywa ciemniejsza w miejscu, gdzie występuje styk światła i cienia. Wraz z oddalaniem się w przeciwny róg zacienionej ściany, cień zaczyna przygasać. Jest to znowu spowodowane światłem odbitym. Często elementy znajdujące się w otoczeniu odbijają kolory oraz światło i wpływają na ostateczny wygląd znajdujących się obok obiektów.

Zajrzyj TUTAJ, jeśli chcesz wiedzieć więcej czym jest CIEŃ RZUCONY.

RZUTOWANIE ŚRODKOWE

Podczas rysowania cylindrycznych kształtów, powiedzmy rysowania szklanki albo kieliszka musimy narysować elipsę. A im dalej elipsa znajduje się od linii horyzontu, tym bardziej krawędzie tej elipsy są zakrzywione.

Mamy tu do czynienia z rzutowaniem środkowym, dzięki któremu możemy wyznaczyć przestrzeń trójwymiarową na płaską powierzchnię płaszczyzny.

SZKLANKA NAUKA RYSUNKU

PODSTAWY I PRAWA PERSPEKTYWY

Wszelkie podstawy i prawa perspektywy, były badane od wieków przez najwybitniejsze postacie w świecie sztuki – jak między innymi:

– Witruwiusz

– Leonardo da Vinci

– Piero della Francesca

– Luca Pacioli

– Adolf Zeising

– Le Corbusier

– Matila Ghyka

– Scott Robertson i inni.

Znajomość opracowywanych przez nich zasad i reguł przez setki lat stanowiła podstawę nauczania rysunku, a artyści, zarówno Ci renesansowi jak i żyjący w XIX wieku akademicy posługiwali się ogromnym wachlarzem umiejętności technicznych, a mimo to stylistyka każdej z epok jest bardzo różna.

Jeśli jesteś ciekaw jak kształtował się rysunek na przestrzeni epok, to zapraszam do mojego poprzedniego wpisu na temat historii rysunku.

Swoją drogą, Piero della Francesca jako pierwszy artysta zajął się zagadnieniem perspektywy i jej podstaw co zostało przez niego uwiecznione w opracowaniu pt. O perspektywie w malarstwie.

EUKLIDES NAUKA RYSUNKU

PODSTAWOWE PRAWA GEOMETRII

Podstawowe prawa geometrii zostały jednak opracowane ponad tysiąc lat wcześniej przez Euklidesa. W swoim dziele Elementy zawarł podstawowe zagadnienia geometryczne, stosowane w dziełach artystycznych. Jako pierwszy omówił tzw. złoty podział,  (łac. sectio aurea), czy inaczej podział harmonicznyzłota proporcja, lub boska proporcja (łac. divina proportio). Określił ją słowami: „Prosta linia jest podzielona w złoty sposób, gdy stosunek całej linii do większego odcinka jest równy stosunkowi większego do mniejszego”.

Zajrzyj do mojego wpisu na temat złotego podziału, który znajdziesz TUTAJ.

 

PROPORCJE CIAŁA LUDZKIEGO

Ciało człowieka i jego proporcje również były od czasów starożytnych tematem wielu rozważań i badań. Do dziś pozwalają nam one zrozumieć jakie zależności w długościach i wysokościach występują w sylwetce postaci. Poliklet, owiany wielką sławą grecki rzeźbiarz, omówił ten temat w swoim dziele Kanon (który niestety nie przetrwał do naszych czasów). Zawarł w nim teorię proporcji ludzkiego ciała, a jej główne założenia opierają się na trzech poniższych zasadach.

– Wysokość głowy mieści się w wysokości ciała człowieka 8 razy;

– Długość dłoni mieści się w wysokości ciała człowieka 10 razy;

– Długość stopy mieści się w wysokości ciała człowieka 6 razy

Kliknij w poniższe linki, jeśli chcesz nauczyć się rysować postać:

KANON POLIKLETA NAUKA RYSUNKU

ZASADY MAJĄ WAM POMAGAĆ, NIE BYĆ CELEM SAMYM W SOBIE!

A my, zatrzymajmy się tu na etapie dygresji nad powyższymi zasadami. Nie sposób przecież omówić w skrócie, wszelkie wybitne dzieła i ich twórców. Jednak z całego serca polecam szerzej zainteresować się tymi zagadnieniami, które na zawsze zapisały się w kartach historii.

Jak widzicie istnieją różne reguły, a przytoczone tu przeze mnie to tylko ich niewielka, choć myślę bardzo ważna część. Wraz z rozwojem tego bloga jak i innych kanałów komunikacji chciałabym móc przekazywać wam wiedzę o tych zasadach.

Dwie rewelacyjne metody jak zacząć rysunek, obejrzyj TUTAJ

Jeśli więc interesuje Cię ta tematyka, dołącz do mojego kursu online, który jest dostępny TUTAJ.

A jeśli potrzebujesz dodatkowego wsparcia w nauce, skorzystaj z nowej możliwości – mentoringu. Zajrzyj TUTAJ, by zapoznać się z tym co Ci oferuję.

W swoich pracach z zasad możecie korzystać w dowolny sposób. Zaczynając od wyznaczania przestrzeni metodą słupów telegraficznych, kończąc na środku Fidiasza.

Tego typu zasady mają wam pomagać. One nie karzą mierzyć każdego milimetra, i skupiać całej uwagi na matematycznym opracowywaniu swojej pracy. Jednak dzięki temu możesz stworzyć satysfakcjonujący rysunek bez proszenia o radę w jego poprawie.

CZY WYBITNI ARTYŚCI UCZYLI SIĘ RYSOWAĆ?

Sam Phil Metzger twierdził, że Perspektywa nie jest celem samym w sobie. Stosowana zbyt rygorystycznie może stłumić artystyczną ekspresję dzieła”. Ale dodaje też, że “Nie chodzi o to, że perspektywa jest czymś złym. Może być też porzucona w imię podążania intuicji”. Pewnie prawda leży (jak prawie zawsze) gdzieś pośrodku – warto znać zasady, ale trzeba też podczas tworzenia ufać własnym przeczuciom. A perspektywa (czy rysowanie brył) może pomóc uzyskać wrażenie głębi. Jednak jest jeden problem.

Wiele osób uważa, że woli rysować czy malować nie znając żadnych praw i reguł. I oczywiście nie ma kłopotu, jeśli ktoś świadomie tworzy swoje dzieła bez skupiania się na pewnych zależnościach. Artysta tworzący dzieła abstrakcyjne, w zupełnie inny sposób wyraża siebie i nie ma w tym nic złego. Ale zwróćmy uwagę, że historia pokazuje, jak wielu wybitnych artystów tworzących w nazwijmy to nierealnych, czy abstrakcyjnych nurtach, swoje pierwsze kroki stawiało właśnie w oparciu o naukę pewnych podstawowych pojęć i technik.

Można tu przytoczyć choćby postać jaką był Pablo Picasso. Artysta ten żyjący na przełomie wieku XIX oraz XX nie od samego początku rysował i malował w stylu kubizmu. Jego początkowe prace powstawały w stylu akademickim, czyli takim w jaki kształciły niemal wszystkie szkoły artystyczne. Dopiero początek XX wieku zaczął wprowadzać awangardę. Picasso pod wpływem twórczości Paula Cezanne’a zaczął malować w charakterystycznym dla siebie stylu. Tak zaczęły powstawać jego specyficzne, zniekształcone i kanciaste sylwetki.

PICASSO NAUKA NAUKA RYSUNKU

CZY VINCENT VAN GOGH KORZYSTAŁ Z REGUŁ?

Z drugiej strony mamy postać Vincenta Van Gogha, który nie kształcił się artystycznie i był samoukiem. Nawet on nie uniknął pomagania sobie podczas malowania i rysowania. Korzystał np. z zasad wykorzystywanych już w renesansie przez Leona Battistę Albertiego, Leonarda da Vinci oraz Albrechta Durera! Na podstawie ich doświadczeń stworzył prostokątną ramę, do której przymocowywał metalowe linki lub rurki po przekątnych dodając linię pionową i poziomą. Linie te przechodziły przez środek płaszczyzny. Na swoim płótnie lub kartce również tworzył analogiczne linie. Tym oto sposobem patrząc przez drewniano-metalowy wizjer mógł kopiować rzeczywistość, którą miał przed oczami.

 

RYSOWANIE Z FOTOGRAFII

W dzisiejszych czasach naszą pomocą są z całą pewnością zdjęcia. To chyba podstawowe medium do nauki rysowania i malowania. Pozwolę sobie trochę je głębiej omówić, ponieważ posiada ono swoje wady i zalety.

Kopiowanie rzeczywistości chyba nigdy nie było prostsze. Rozwój kinematografii spowodował, że realistyczne malowanie portretów nie było już tak konieczne. Mało tego, możemy zauważyć ogromny spadek twórczości realistycznej, która zwyczajnie okazała się być coraz mniej użyteczna. 

W obecnych czasach, często spotykamy reprodukcje zdjęć fotograficznych. Na pewno nie można odmówić takiemu sposobowi rysowania braku oddania faktury. Analiza zmarszczek, kształtów, krzywizn, świateł i cieni na pewno jest ułatwiona, ponieważ wszystko możemy sprawdzić, zmierzyć i skorygować. Lecz takie rysowanie zabiera jedną ważną rzecz – zauważenie głębi i planów. Zdjęcie jest płaszczyzną dwuwymiarową, taką jak kartka papieru czy płótno. Oznacza to tyle, że niestety spłaszcza rzeczywistość i nie widać już odległości między obiektami i ich relacji. Możemy się ich tylko domyślać. Jeżeli ktoś nie do końca rozumie o co chodzi to spójrz proszę na jakieś zdjęcie. Oceń teraz z precyzją w jakiej odległości są od siebie różne elementy? Czy są oddalone o metr, dwa? A może dziesięć? I to jest główny problem kopiowania zdjęć. Nie wspominając o braku świadomości obłości i objętości obiektów.

Gdybyś chciał nauczyć się rysować w sposób realistyczny to dołącz do kursu TUTAJ.

METODA SIATKI NAUKA RYSUNKU

NAUKA RYSUNKU NA PODSTAWIE SIATKI

Nawiązując do rysowania ze zdjęć warto przytoczyć metodę rysowania za pomocą siatki. Stosowana była od setek lat i wspomniałam ją już wyżej pisząc o Van Gogh’u. Tutaj jest nieco zmienioną jej wersją.

W tym przypadku stosuje się siatkę kwadratów lub prostokątów. Rysuje się na swojej kartce prostokąty o takiej samej proporcji jak na zdjęciu. W tym celu można rysować na wydrukowanym zdjęciu lub dodać linie w aplikacji np. Drawing Grid Maker, jeśli wyświetlamy zdjęcie na monitorze. Teraz wystarczy, że skopiujesz każdy kwadrat na kartce.

Ta metoda na pewno jest przydatna podczas rysowania trudnych i nietypowych tematów lub kłopotliwych skrótów perspektywicznych.

Warto zaznaczyć, że bardzo często ta metoda  jest stosowana również przez kopistów, którzy mogą uzyskać w ten sposób  całkiem dokładnie odwzorowany zarys kopiowanej kompozycji malarskiej. Metoda ta nie powinna być jednak używana nagminnie i lepiej nie posługiwać się nią cały czas, bo może to wówczas spowodować „płaskość” w naszych pracach.

METODA PLASTIKOWEJ PŁASZCZYZNY OBRAZU

Rozwinięciem tej metody, jest metoda plastikowej płaszczyzny obrazu. Myślę, że jest lepsza ponieważ możemy jej używać w rysowaniu otaczających nas obiektów. Najpierw na płytce pleksi rysujemy permanentnym markerem pionową oraz poziomą linię przez środek. Następnie trzymając nieruchomo rękę z tą płytką, zaczynamy obrysowywać interesujący nas przedmiot markerem ścieralnym. Przy tym ćwiczeniu warto zamknąć jedno oko.

 

PŁASZCZYZNA OBRAZU NAUKA RYSUNKU

RYSOWANIE Z RYSUNKÓW

Kolejnym przykładem nauki rysunku jest rysowanie z rysunków. Już samo to zdanie brzmi jak masło maślane 😊 Taki rysunek nie dość, że jest już odzwierciedleniem przestrzeni trójwymiarowej na płaszczyźnie 2D, to dodatkowo jest zniekształcony przez artystę, który go tworzył. I jeżeli takie rysowanie ma być ćwiczeniem etapów wykonywania dzieła lub ma ćwiczyć warsztat światłocieniowy – to jest to bardzo dobry sposób na naukę. Najwybitniejsi artyści uczyli się właśnie w ten sposób.

Jednak trzeba zaznaczyć, że jest to uczenie się wizji jednej osoby. To nie jest Twoja osobista wizja, tylko kogoś innego! Potraktujmy ją więc jako ćwiczenie, eksperyment, próbę, która pomoże nam znaleźć swój własny niepowtarzalny styl.

RYSUNEK Z NATURY

Najlepiej jest się uczyć rysując z natury. Postawić sobie proste przedmioty i próbować przenieść ich kształt na papier. Potem dodać delikatnie kontury światła i cienia. A na samym końcu światłocień. Tylko tyle, i aż tyle. Rzeczywistość weryfikuje i to rzeczywistość pokazuje jak współdziałają na siebie obiekty. Podstawy rysunku mogą być przydatną wskazówką w tworzeniu bardziej skomplikowanych dzieł. Jeśli chciałbyś nauczyć się rysować realistycznie, to jak najbardziej zachęcam do nauczenia się zasad perspektywy.

Przeczytaj tekst o tym jak zacząć rysować ołówkiem, który znajdziesz TUTAJ.

Jeśli jesteś ciekaw jak tworzę realistyczne rysunki to zapraszam do obejrzenia galerii!

DLACZEGO RYSUNEK CI NIE WYCHODZI?

Rozumiem, że nie każdy może się ze mną zgodzić, ponieważ co osoba to inny pogląd. Szanuję to 😉 Pamiętaj jednak, że znajomość tych zasad może przyjść na ratunek w momencie, kiedy nie masz pojęcia czemu Twój rysunek lub obraz źle wyglądają. Możliwości jest wtedy kilka.

Proporcje są źle wyznaczone

Perspektywa się nie zgadza

Światłocień nie uwzględnia kontrastu lub odbić

lub inne rzeczy zaburzają Twoją pracę (być może kompozycja, użycie za dużej ilości materiałów czy rysunek jest za ciemny).

Jeśli ciągle nie umiesz sobie z tym poradzić, chętnie Ci pomogę i powiem co robisz źle, a co dobrze. Zajrzyj TUTAJ, by dowiedzieć się więcej.

Skorzystaj również z kursu rysunku, dzięki któremu zrozumiesz podstawy i zasady rządzące w świecie artystów!

PODSUMOWANIE - CZY NAUKA RYSUNKU MA SENS?

W związku z tym, uważam że techniczne podstawy rysunku powinny być choćby w pewnym stopniu znane każdemu z twórców. Zarówno tym początkującym jak i profesjonalnym. Dla osób, które dopiero stawiają swoje pierwsze kroki w działalności artystycznej te umiejętności mogą być kluczowe.

A jeśli chcesz nauczyć się rysować a nie wiesz jak zacząć i czy wogóle się do tego nadajesz, przeczytaj koniecznie ten tekst! Czy każdy może tworzyć sztukę?

 Traktujmy więc te zasady jak jedno z naszych narzędzi, którymi się posługujemy w trakcie tworzenia, i wykorzystujmy je kiedy jest nam ono zwyczajnie potrzebne. Wraz z własnym twórczym rozwojem, niezależnie w którą stronę i styl on się przekształci, ta wiedza i świadomość własnych zdolności z pewnością pozwoli nam na pewniejsze i sprawniejsze przemieszczanie się w sferze twórczej.

Taką dawkę wiedzy możesz znaleźć na moim kanale YouTube, gdzie pokazuję różne prawa perspektywy i zagadnienia ujęte w prosty sposób. Po prostu uczę jak rysować! Gorąco zapraszam do obejrzenia ostatniego materiału wideo, gdzie szerzej omawiam tematykę nauki rysunku 🙂

Autorzy wpisu: Maja Klimza-Pęsyk oraz Marlena Sztamborska

 

Posted on Leave a comment

GRAFIKA ARTYSTYCZNA – CZYM JEST?

GRAFIKA ARTYSTYCZNA - CZYM JEST?

Grafika artystyczna to bardzo rozległy dział sztuk plastycznych. Dzisiaj chciałabym Wam przybliżyć ogólny zarys grafiki warsztatowej oraz omówić jej podstawowe techniki. Stworzyłam dla Was małe kompendium, które pozwoli lepiej zrozumieć jakie różnice zachodzą pomiędzy poszczególnymi technikami. Być może w dalszej perspektywie zachęci to Was do spróbowania którejś z nich.

Dołącz o grupy na Facebooku – RYSUJ, MALUJ, i dziel się swoimi spostrzeżeniami! Kliknij TUTAJ.

MOJE POCZĄTKI Z GRAFIKĄ

Moje zainteresowanie tym tematem narodziło się w styczniu 2016 roku, kiedy byłam na wystawie w Muzeum Narodowym w Warszawie „Mistrzowie pastelu”. Byłam zachwycona mistrzowskim poziomem prac, które imitowały malarstwo olejne. Można było tam obejrzeć prace Leona Wyczółkowskiego, Olgi Boznańskiej czy Stanisława Witkiewicza. To było niezwykłe doświadczenie zważając, że większość dzieł tak znanych artystów to najczęściej obrazy.

Na samym końcu wystawy zwróciłam uwagę na małą pracę z podpisem „akwaforta”. Nie znając jeszcze tego pojęcia, moim pierwszym skojarzeniem był związek tej techniki z malarstwem akwarelowym, zwłaszcza, że w tym okresie bardzo dużo posługiwałam się tą metodą. Jednak bardzo się myliłam. Jeszcze tego samego roku trafiłam na studia, gdzie rozpoczęłam swoją przygodę z grafiką warsztatową.

TECHNIKI GRAFICZNE

Grafika jest to obok malarstwa i rzeźby podstawowy i niezależny dział sztuk plastycznych i obejmuje różne techniki artystyczne. Grafika pozwala na powielanie przy pomocy formy danego rysunku, wzoru, na różnych podłożach. Do tego celu możemy stosować papier, tkaninę, a nawet skórę czy inne surowce. Żeby w prosty sposób wyjaśnić jak wygląda proces tworzenia to najlepiej porównać grafikę do tworzenia stempli w ziemniaku i odbijaniu ich za pomocą farby na papier. Myślę, że to porównanie, jest bardzo trafne w swojej prostocie. 

Artysta wytwarzając swoje dzieła nie tylko projektuje, ale i przenosi opracowany wzór na odpowiednią matrycę. Kolejno, na jej podstawie wykonuje odbitki. W jego rękach leży więc dość złożony proces twórczy. Zależnie od potrzeb i tego jakie efekty chce uzyskać, może posłużyć się szerokim wachlarzem różnorodnych technik graficznych.  Każdą z nich cechuje inny sposób wytwarzania oraz wizualny efekt końcowy. Do tego wachlarza zaliczają się takie techniki rzemieślnicze jak min.: drzeworyt, litografia czy miedzioryt.

MATRYCA

Do wykonania odbitek graficznych niezbędna jest matryca. Może to być deska z wyżłobionymi kształtami, albo kamień z naniesionym rysunkiem za pomocą kredki litograficznej. Może to być również rysunek wyryty na płycie miedzianej. To tylko kilka przykładów, bo można wykorzystać do tego również inne materiały. Może to być linoleum, pleksi, płyta cynkowa, płyta aluminiowa, płyta stalowa, cerata czy gips.

Z odpowiednio przygotowanej formy możemy powielać rysunek na papiertkaninę lub inne tworzywo.  Odbitki, a inaczej ryciny mają wartość unikalnego dzieła sztuki! Wszystko za sprawą  wyjątkowego i odmiennego charakteru każdej z nich. Liczba odbitek zależy od upodobań artysty oraz tego jaką techniką się posługuje.

DRUK PŁASKI

Druk płaski to taki druk, gdzie forma drukowa jest równa. Oznacza to, że miejsca drukujące i niedrukujące znajdują się na tym samym poziomie. Poniżej znajdziesz poszczególne typy druku płaskiego.

RODZAJE DRUKU PŁASKIEGO

Monotypia – polega na pokrywaniu farbą metalowej lub szklanej matrycy i odbijaniu jej przy pomocy wałka lub kostki na papierze. Technika ta pozwala uzyskać tylko jedną odbitkę.

Litografia – to technika gdzie formą drukową jest kamień litograficzny i wykorzystuje zjawisko fizykochemiczne jakim jest przyciąganie lub odpychanie cząsteczek wody. Na kamieniu wykonuje się rysunek za pomocą tłustego tuszu lub kredki, kolejno zwilża się wodą, która zatrzymuje się w miejscach niezatłuszczonych, tym samym – niedrukujących. W czasie odbijania farba przylega więc do miejsc zatłuszczonych i właśnie te odbijają się na papierze.

Algrafia – W tej metodzie formą drukową jest szlifowana i ziarnowana płyta aluminiowa, którą kolejno pokrywa się materiałem światłoczułym. Na nią nanoszony jest negatyw rysunku. Odbitki uzyskuje się w prasach litograficznych, miedziorytniczych lub offsetowych. Dzięki tej metodzie możemy uzyskiwać odbitki, które charakteryzuje duży stopień gradacji koloru i wiernie odwzorowują rysunek ołówkiem. Ta metoda była dawniej wykorzystywana min. do produkcji map.

Cynkografia – podłożem jest płyta cynkowa, na którą przenosi się obraz lub rysunek, a następnie trawi kwasem. Po jej wytrawieniu nakłada się wałkiem farbę, co na odbitce daje efekt jasnej, ostrej kreski na ciemnym tle. Przy pomocy cynkografii można uzyskać dwubarwne odbitki, wcierając w części wklęsłe jeden barwnik, a drugi nakładając wałkiem.

DRUK WKLĘSŁY

Druk wklęsły  polega na tym, że miejsca drukujące są położone poniżej miejsc niedrukujących.

Techniki suche/ ryte, (sztuka czarna):

Miedzioryt to najstarsza technika graficzna na metalu (od XV wieku). Odbitki otrzymywano przy stosowaniu złotniczej techniki niello. Rysunek wykonywany jest rylcem na wypolerowanej płycie miedzianej. Płytę pokrywa się następnie farbą i usuwa jej nadmiar, tak by pozostała jedynie w rowkach. Następnie przy pomocy prasy odbija się rycinę. Odbitki charakteryzują się cienką, precyzyjną kreską, dlatego w XVI-XVIII w wykorzystywano tę metodę do ilustrowania książek czy plansz kartograficznych.  

Staloryt to technika gdzie ryciny wykonywano rylcem na płycie stalowej, którą dodatkowo hartowano. Ze względu na twardość materiału retusze i poprawki są prawie niemożliwe, a metoda ta została opracowana z myślą o produkcji banknotów.

Suchoryt, lub tzw. sucha igła to technika gdzie forma drukowa przygotowana jest za pomocą stalowej igły. Igłą nanoszono rysunek na wypolerowaną płytę miedzianą, cynkową lub mosiężną.  Igła zagłębiając się w powierzchnię płyty, oprócz wyrytego rowka pozostawia wystający wiórek metalowy. Zatrzymuje on farbę, co powoduje efekt tzw. dymka, który na odbitce daje wrażenie szkicu ołówkiem.

Kamienioryt to technika gdzie formą drukową jest kamień litograficzny z wyrytym rysunkiem. Żłobienia wykonywano na miękkich i płaskich kamieniach, a wyryte linie uwidaczniały się na odbitce jako jasny rysunek na ciemnym tle. Jest to jedna z najstarszych, obok drzeworytu, technik graficznych.

Ceratoryt to metoda polegająca na wykorzystaniu ceraty jako formy drukowej. W ceracie wycina, nacina lub delikatnie wydrapuje się pożądany wzór, co daje możliwość zwaloryzowania rysunku na odbitce. Odbitki wykonuje się najczęściej farbą olejną, która zbiera się w naciętych wgłębieniach

Mezzotinta również należy do technik suchych, czyli takich które nie wymagają trawienia. Rysunek wykonuje się na chropowatej powierzchni płyty miedzianej za pomocą gładzika. Poprzez wygładzenie poszczególnych partii tym narzędziem uzyskuje się właściwą formę ryciny. Im większy stopień wypolerowania tym będzie jaśniejszy ton na odbitce. Dzieje się tak dlatego, że gładka powierzchnia przyjmie mniej farby drukarskiej niż ta szorstka. Technika ta daje bardzo malarskie i miękkie efekty wizualne, bo nie posiada charakterystycznej dla rytowania linearności. Dzięki temu chętnie z niej korzystano do reprodukowania dzieł malarskich.

TECHNIKI TRAWIONE

Akwaforta

W przypadku akwaforty rysunek wykonuje się za pomocą trawienia kwasem na metalowej płycie miedzianej lub cynkowej. Płytę pokrywa się nierozpuszczalnym w kwasie werniksem akwafortowym i nanosi stalową igłą rysunek, która odsłania powierzchnię metalu. Kolejno zanurza się płytę w kwasie, który wytrawia wyryty rysunek na płycie i pogłębia linie. Aby pogłębić efekt proces ten można wykonywać kilkukrotnie. Końcowym etapem jest oczyszczenie płyty z werniksu i wtarcie w nią farby, która zatrzymuje się we wgłębieniach. Za pomocą prasy wklęsłodrukowej przenosi się rysunek na papier

Akwatinta

W tej metodzie pokrywa się płytę metalową sproszkowaną kalafonią lub asfaltowym pyłem, które po ogrzaniu przyklejają się do niej. Kolejno nanosi się obraz przez przysłonięcie werniksem wybranych fragmentów i wytrawieniu odsłoniętego metalu kwasem. Akwatinta różni się tym od akwaforty, że trawione są płaszczyzny, a nie linie rysunku, co w efekcie daje możliwość uzyskania waloryzacji koloru. Akwatinta daje bardzo malarskie rezultaty, dlatego może być mylona z akwarelą. W wersji jednobarwnej może też przypominać rysunek np. sepią lub technikę lawowania tuszem.

Elektrotinta

W tej technice płytę metalową trawi się z wykorzystaniem prądu.

DRUK WYPUKŁY

Druk wypukły polega na tym, że miejsca drukujące są położone powyżej miejsc niedrukujących. Najpopularniejsze techniki artystyczne to:

Drzeworyt to technika gdzie formą drukową jest deska, na którą nanosi się rysunek. Na niej następnie wycina się przy pomocy specjalnych narzędzi tło, tak by rysunek, który chcemy pokazać był wyżej. Pozostawione wypukłe miejsca będą odbijane na papierze farbą drukarską.

Linoryt –  technika analogiczna do powyższej jednak wykorzystuje się linoleum, które jest dużo łatwiejsze w obróbce, gdyż łatwiej ciąć to tworzywo w dowolnych kierunkach.

Gipsoryt to technika zbliżona do linorytu, jednak matryca wykonana jest z gipsu. Matrycę przygotowuje się poprzez wylanie na szklaną płytę gipsu, nierzadko wzmocnionego pasami płótna lub gazy. Po wyschnięciu takiej formy opracowuje się powierzchnie i ryje rysunek. Gips jest bardzo chłonnym materiałem, więc należy jego powierzchnię zaizolować np. warstwą szelaku.

Metaloryty dzielą się na cięte i trawione. Metoda trawienia jest tańsza i tym samym bardziej powszechna niż cięta. Metalową płytę trawi się w zasadzie tak samo jak w technice akwaforty, jednak farbę nakłada się na elementy wypukłe, które będą stanowić odbitkę.

SITODRUK

Sitodruk jest to odmienna metoda druku, gdzie pożądany rysunek lub wzór nanosi się na powierzchnię sita pokrytego substancją światłoczułą. Siatka sitodrukowa to rama, najczęściej aluminiowa lub drewniana, na którą jest naciągnięta jest bardzo drobna siateczka. Tradycyjnie wykonywana była z nici jedwabnych, bawełnianych, a obecnie z nylonu lub poliestru

W pierwszym etapie przygotowywany jest projekt, wzór, szablon, który ma przykrywać dana powierzchnię na sicie. Kolejno sito pokryte substancją światłoczułą i wraz z szablonem naświetla się. W efekcie uzyskujemy sito, którego oczka pokrywa substancja przepuszczalna farbę drukarską w miejscu szablonu oraz warstwa nieprzepuszczalna w miejscu gdzie wzór się nie znajduje. Mówiąc bardziej prosto trochę przypomina to efekt street art’owych szablonów jednak, proces przygotowania i możliwości tej techniki są dużo bardziej zawiłe.

Sitodruk jest techniką o ogromnych możliwościach plastycznych, i uzyskiwaniu bardzo zróżnicowanych efektów artystycznych. Techniką tą posługujemy się zarówno w przemysłowym drukowaniu odzieży, niegdyś tapet i plakatów, ale i artystycznie. Możemy drukować na tkaninach jak i papierze(serigrafia) czy innych materiałach, do których możliwe jest przyłożenie płaskiego i delikatnego sita. W związku z tym możemy przy jej pomocy wykonywać zarówno drukowane, unikatowe tkaniny, tkaniny raportowe, wzory jednobarwne jak i wielobarwne. Sitodruk daje możliwość odbijania wzorów o bardzo oszczędnej graficznie formie, jak i te dużo bardziej malarskie.

KRÓTKA HISTORIA GRAFIKI

Skoro już poznaliście najważniejsze pojęcia z zakresu grafiki warsztatowej, to chętnie wam przybliżę jak ta dziedzina rozwijała się w historii i kulturze, bo to dość ciekawa opowieść.

Historia grafiki ma bardzo daleką genezę, i w zasadzie jej źródeł możemy się dopatrzeć już w prehistorycznych malowidłach naskalnych gdzie np. odciskano swoje dłonie umoczone w pigmencie. Nie jest to jeszcze klasyczna grafika, jednak występowanie takiego zjawiska świadczy o potrzebie sprawnego powielania określonego wzoru. To już duży krok do powstania kolejnych ułatwiających pracę wynalazków. W starożytności w podobnym celu wyciskano pieczęciami motywy w glinie lub wykorzystywano specjalne płaskorzeźbione w negatywie wałki, które po przetoczeniu na jeszcze miękkiej glinianej tabliczce tworzyły ornamentalny wzór

Kiedy do średniowiecznej Europy sprowadzona została metoda wytwarzania papieru, wraz z nią został sprowadzony druk wypukły w postaci drzeworytu. W kolejnych epokach ta technika została w Europie doprowadzona do perfekcji. Wykorzystywana była nie tylko do drukowania np. treści religijnych, moralizujących, ale posługiwano się nią również do drukowania kart do gry czy scenek erotycznych. Początkowo można mówić o wykorzystywaniu grafiki w sposób typowo rzemieślniczy. Wspaniały poziom zarówno artystyczny jak i techniczny choćby takich artystów jak Albrecht Durer, spowodowały, że ta dyscyplina wyodrębniła się i zyskała miano niezależnej, artystycznej dziedziny.

Okres reformacji był czasem kiedy bardzo rozwinął się druk, co wynikało ze wzmożonego popytu na książki.

ROZWÓJ GRAFIKI

Równolegle do techniki drzeworytu, rozwijała się metoda miedziorytu (kwasoryt), którą nierzadko posługiwał się choćby Rembrandt. Już wtedy ta technika była bardzo szanowana, a w rynkowym obiegu często można było spotkać dzieła wykonywane właśnie przy jej pomocy. Takie odbitki wklejane były również przez introligatora do drogich i prestiżowych książek jako ilustracje. Wraz z zwiększającym się popytem na literaturę zaczęły powstawać pierwsze encyklopedie i słowniki. Ilustracje, które w nich się znajdowały najczęściej były wykonywane za pomocą drzeworytu sztorcowego. Pozwalał on uzyskiwać bardzo precyzyjne, pełne detali wizerunki. 

Końcem XVIII wieku opracowana została technika litografii – czyli druku płaskiego. Wzory nanoszono na kamienne płyty ręcznie i z nich uzyskiwano odbitki. Tą metodą posługiwało się wielu artystów, zwłaszcza w duchu Art Nouveau. Toulouse – Lautrec czy Alfons Mucha wykorzystywali właśnie tę technikę do tworzenia swoich barwnych i bogato zdobionych plakatów. Technika ta jednak była dosyć żmudna i długotrwała i raczej nie nadawała się do tworzenia masowej ilości odbitek. Właśnie dlatego została wyparta przez nową technikę, którą opracowano pod koniec XIX wieku. Wynaleziona została wtedy metoda cynkografii. Cynkografia zestawiona z monotypią i linotypem oraz wykorzystaniem maszyny parowej w procesie drukowania, pozwoliła na wykonywanie odbitek masowo. Ta rewolucyjna metoda pozwoliła na umieszczanie w tekście autentycznych fotografii i reprodukcji. Stała się więc najbardziej powszechną techniką i wiodła prym nad innymi.

GRAFIKA W XX WIEKU

Kiedy z początkiem XX wieku zaczął nabierać na sile kulturowy bunt, artyści zaczęli rozmywać granicę pomiędzy tzw. sztuką niską, a sztuką wysoką. Coraz większa dostępność i wiedza z dalekich zakątków świata, otworzyła twórców na nowe zainteresowania. Pojawiły się nowe tendencje i wpływy, np. duże zainteresowanie sztuką japońską. Trend ten spowodował, że w Europie zaadaptowała się technika sitodruku.

Metodą tą posługiwano się do drukowania na tkaninach, tapetach, czy wykonywano przy jej pomocy szyldy. W latach 30 tych metodę tę zaczęli wykorzystywać bardzo chętnie amerykańscy artyści. Doprowadziło to do wielkiego przełomu nie tylko w dziedzinach sztuki graficznej, ale sztuki w ogóle. Ta technika graficzna dająca ogrom możliwości artystycznych, była dosyć prosta i łatwo dostępna dlatego wielu artystów chętnie się nią posługiwało. Sitodruk zaadaptował się zwłaszcza w ruchu neodada i pop-art, z Andy’m Warholem na czele. Ten specyficzny i znany wszystkim język wypowiedzi artystycznej jest chyba znany każdemu!

Nie tylko Warhol posługiwał się sitodrukiem, ale również wielu innych artystów tj. Rauschenberg, czy nawet Vassarel’y w swoich kompozycjach op-art. Tą technikę graficzną stosuje się po dziś dzień również w celach przemysłowych, niegdyś w druku choćby plakatów, a dziś np. w produkcji odzieży (nadruki).

Nietrudno zauważyć, że wszelkie grafika artystyczna i jej techniki stopniowo ewoluowały i adaptowały się w bardziej komercyjnej, przemysłowej i masowej produkcji. Obecnie dostępność współczesnych metod zupełnie wypiera potrzebę wykorzystywania tych poniekąd „archaicznych”. Jednak bardzo określony charakter i estetyka jaka jest efektem ich stosowania, pozwoliła tym technologiom przetrwać. Zwłaszcza w sztukach plastycznych. Grafika warsztatowa to już przede wszystkim dziedzina w pełni artystyczna. Myślę, że to za sprawą wyjątkowości i niepowtarzalności każdej odbitki, czego zupełnie nie można powiedzieć o grafice wykorzystywanej przemysłowo.

MOJE DOŚWIADCZENIA Z GRAFIKĄ ARTYSTYCZNĄ

Moja przygoda z grafiką artystyczną na studiach zaczęła się od poznania metody linorytu, ale ćwiczyłam też suchą igłę, litografię, a także monotypię. Mój dyplom związany z tą dziedziną sztuki obroniłam w 2019 roku, a jej rezultaty można było obejrzeć na wystawie, niestety już nieczynnej, w Domu Kultury „Portiernia” w Warszawie.

W najbliższym czasie zamierzam napisać więcej szczegółowych wpisów na temat technik, z którymi miałam do czynienia. Dlatego serdecznie zapraszam do śledzenia bloga i zapisania się do newsletter’a – dzięki temu będziesz na bieżąco!

Jeśli interesuje Cię grafika artystyczna i chcesz rozwijać w tym kierunku swoje pasje, pamiętaj o tym by szlifować swoją umiejętność rysunku. Jeśli masz wątpliwość czy się do tego nadajesz – przeczytaj mój wpis o tym “czy każdy może tworzyć sztukę?”, który znajdziesz TUTAJ.

Specjalnie dla osób poczatkujących, bądź tych, którzy chcą poznać wszelkie tajniki i zasady rysunku, przygotowałam specjalny kurs który możecie znaleźć TUTAJ. Zapraszam do wzięcia udziału!