Posted on 2 komentarze

JAK MALOWAĆ AKWARELĄ?

AKWARELA DLA POCZĄTKUJĄCYCH

Chciałabym na moim blogu w najbliższym czasie poruszyć nową tematykę jaką jest akwarela. Dotychczas najwięcej uwagi na skupiało się na rysunku, jego historii, zasadom, technikom i innym pobocznym rozważaniom na jego temat. Jednak malarstwo jest mi równie bliskie.

Na początek opowiem Wam trochę o tym czym w zasadzie jest akwarela. A jest to bardzo wymagająca i trudna technika, choć chyba najchętniej wybierana przez osoby początkujące. Dlatego warto lepiej poznać ją bliżej i zrozumieć jak się nią prawidłowo posługiwać by uniknąć pewnych standardowych błędów.

CZYM JEST AKWARELA?

Akwarela to krótko mówiąc technika wodna. Pigment zawarty w farbie osadzony jest na spoiwie wodorozcieńczalnym, najczęściej jest to guma arabska, lub guma Kordofan. W praktyce oznacza to, że farby te rozcieńczamy wodą, choć powszechne jest również używanie dodatkowych mediów w trakcie malowania. Ale o tym może kiedy indziej.

Oprócz pigmentu i spoiwa akwarela zawiera różne domieszki, które wpływają na właściwości fizyczne farby. Domieszki są różne w zależności od producenta, choć takie najbardziej tradycyjne akwarele zawierały dodatek miodu, cukru lub gliceryny. Takie dodatki to tzw. plastyfikatory, które poprawiają elastyczność samej farby, która znacznie ułatwia pracę.

Jeśli chcesz zacząć malować akwarelą, a nie wiesz jakie farby wybrać, odsyłam do wpisu na tej stronie, kliknij TUTAJ.

AKWARELA FARBY

AKWARELA I JEJ TRWAŁOŚĆ

Z punktu widzenia historii, akwarela to bardzo nietrwała technika. Wprawdzie nasze prace, przechowywane w teczkach nie powinny stracić zbyt szybko swojego uroku.  Jeśli jednak mówimy już o dziełach o wielowiekowej historii, sprawa wygląda nieco inaczej. Akwarela jest nieodporna na działanie światła UV, które powoduje nieodwracalną degradację spoiwa. Oznacza to, że akwarele powinny być chronione przed światłem, bo zmniejsza to ich żywotność. Z tego względu najcenniejsze dzieła sztuki akwarelowej częściej spoczywają w muzealnych magazynach, niż na stałych ekspozycjach. Takim przykładem są chociażby dzieła Dürera, które wystawiane są szerszej publiczności bardzo sporadycznie. Tym sposobem, np. słynny „Zając” Albrechta Dürera z 1502 roku wystawiany jest tylko dwa razy na pięć lat! W 2016 roku można go było oglądać w wiedeńskiej Albertinie jedynie przez 7 godzin!

Jeśli chcesz podzielić się swoimi dziełami w technice akwarelowej to zapraszam na moją grupę na facebook’u RYSUJ, MALUJ. Dołącz TUTAJ i dziel się z nami swoimi doświadczeniami!

HISTORIA AKWARELI

Akwarela to technika o bardzo dalekiej historii. Już w starożytnym Egipcie chętnie tą techniką się posługiwano, jednak ze względu na jej nietrwałość większość dzieł się nie zachowało. Wiemy, że już w tych czasach chętnie zdobiono akwarelą papirusy.

W starożytnym Rzymie natomiast wykorzystywano akwarele w malarstwie ściennym. Podobnie było w okresie wczesnochrześcijańskim gdzie tę technikę stosowano do zdobienia katakumb.

Również w średniowieczu akwarela była bardzo powszechna. Wtedy jej użycie skupiało się głównie na zdobnictwu książkowym (iluminacjach) czy do kolorowania map.

W okresie renesansu technika ta rozkwitła. Z pewnością wielkie znaczenie miała twórczość wspomnianego wcześniej Albrechta Dürera, który tworzył wspaniałe dzieła o przyrodniczym charakterze. Jego dzieła cechuje ogromny realizm i precyzja, i do dziś uchodzą za jedne z najwybitniejszych dzieł na świecie wykonanych właśnie tą techniką. Twórczość tego artysty odbiła się szerokim echem na wiele wieków. Spowodowało to, że akwarela najchętniej wykorzystywana była do tworzenia ilustracji botanicznych.

 

AKWARELA I ROMANTYZM

W XVIII wiecznej, romantycznej Anglii, spopularyzowała się natomiast inna tendencja. Malowano nią szybkie szkice z podróży, były to więc pejzaże i elementy z otoczenia. Dokumentowano w ten sposób rzeczywistość, co miało z pewnością ogromny wpływ na dzieje sztuki pejzażowej. Nie sposób nie wspomnieć, jak istotne było to również dla późniejszej sztuki impresjonistów. Anglia stała się więc słynna z tej techniki, a do najważniejszych twórców tego czasu zalicza się Wiliama Turnera czy Johna Constable.

Od czasu angielskiego romantyzmu, akwarela zaczęła być utożsamiana z techniką szybką, szkicową, eteryczną. I tak zostało do dziś. Zupełnie przeciwnie niż wieki wcześniej, kiedy utożsamiano ją z dziełami bardzo szczegółowymi i realistycznymi.

Krótką historię akwareli już znasz. Może chcesz poznać jeszcze historię rysunku? Zapraszam TUTAJ.

NA CZYM POLEGA MALOWANIE AKWARELĄ?

Farba akwarelowa posiada charakterystyczne właściwości. Są to farby stosunkowo „chude” jeśli chodzi o pigmentację. W związku z tym, warstwa nałożona na papier jest niemalże transparentna. Powoduje to, że spod warstwy malarskiej przebija podłoże. Jeśli chcemy zbudować większe krycie i nasycenie koloru musimy używać mniejszej ilości wody, lub zwyczajnie budować obraz warstwowo. Dzięki tej transparentności jaką daje nam akwarela, obrazy malowane nią cechuje duża delikatność barwna.

 

ZASYCHANIE AKWARELI

Farba położona na papier szybko zasycha, co ogranicza nam możliwość poprawienia nietrafnie położonej plamy koloru, jej kształtu, samej barwy, czy nawet przypadkowo powstałego brudu. Zupełnie więc inaczej niż w przypadku chociażby farb akrylowych czy olejnych.

Technika ta więc wymaga posiadania dużej wprawy, zwłaszcza w stawianiu przemyślanych plam na papierze. Bardzo ważne jest by pamiętać, że farba ta zasychając powoduje zmianę w nasyceniu koloru. Łatwo to zauważyć kiedy na większą płaszczyznę nakładamy pozornie intensywny kolor, który po zaschnięciu staje się dużo jaśniejszy, mniej nasycony i przezroczysty. Dlatego musimy działać z dużym wyczuciem i umiejętnością trafnej oceny koloru, który nabieramy na pędzel. Do tego niestety jest chyba tylko jedna rada – trzeba z tą techniką jak najwięcej pracować. Wszelkie próby i eksperymenty pozwolą wyczuć tę zależność i móc swobodniej dobierać kolory i stawiać plamy.

Niestety, każdy nasz błąd już ciężko nam będzie usunąć. Oczywiście możemy pewne fragmenty modyfikować, chociażby przysłaniając je kolejnymi warstwami farby. Jednak samej plamy nie jesteśmy już w stanie całkowicie usunąć. To dość problematyczne, bo nawet jeśli uda nam się wytrzeć coś chusteczką, na papierze może pozostać brudny ślad, bądź co gorsza wytarty papier czy dziura w podłożu.

MALOWANIE AKWARELĄ

NA CZYM MALOWAĆ AKWARELĄ

Podłoże do malowania akwarelą musi być chłonne. W związku z tym, najlepszym i najczęściej wybieranym materiałem jest papier celulozowy lub bawełniany. Jednak to nie jedyny materiał, na który decydowano się w przeszłości. Akwarelą malowano również na pergaminie, kości słoniowej czy jedwabiu.

Należy pamiętać, że rodzaj podłoża i jego absorpcji wpływa na intensywność użytych przez nas barw. To bardzo ważne dla ostatecznego efektu naszej pracy. Odpowiedni papier wpływa również na trwałość naszej pracy, zachowuje dłużej nasycenie koloru i minimalizuje możliwość ścierania się farby i jej pudrowania.

CZEGO NIE UŻYWAĆ PRZY MALOWANIU AKWARELĄ?

Przyjmuje się zasadę, że kiedy posługujemy się akwarelą nie korzystamy z bieli. Wirtuozi tej techniki wykorzystują właściwość farby – jej transparentność. Najjaśniejsze partie obrazu to po prostu niezamalowany bądź pokryty bardzo cieniutką warstwą farby papier. Biel stanowi więc nie farba, a nasze podłoże.

Warto w tym miejscu zaznaczyć, że taka rozbielona akwarela to po prostu gwasz, równie popularna technika. Obie z nich dzieli jednak bardzo ważna kwestia czyli siła krycia. Nieumiejętne łączenie obu tych technik może narobić dużo szkody. Dlatego warto poświęcić więcej cierpliwości na naukę tradycyjnej techniki akwarelowej, a dopiero potem eksperymentować z łączeniem akwareli z bielą czy gwaszem, lub nawet innymi technikami.

Aby uniknąć błędu, warto już na samym początku naszej pracy wyznaczyć sobie takie najjaśniejsze partie i budować swoje dzieło wedle zasady „od najjaśniejszego do najciemniejszego”.

Oczywiście kwestia dodawania bieli do akwareli to często kwestia sporna. Wielu znakomitych artystów jednak po nią mimo wszystko sięgało i nadal sięga. I to z ogromnym powodzeniem! Nawet setki lat temu artyści takim zabiegiem się posługiwali i to dość powszechnie! Jednak to już bardzo rozległy temat, nadający się na osobny wpis.

CZERŃ W MALARSTWIE AKWARELOWYM

Podobnie jak z bielą, korzystanie z klasycznej czerni (np. czerni słoniowej, sadzy czy czerni woroneskiej) budzi kontrowersje. Większość z nas sięga po ten kolor, zwłaszcza, że czerń tak jak i biel bardzo często znajduje się w kupionych przez nas zestawach malarskich.

Ortodoksyjni akwareliści jednak są zdania, że zarówno biel jak i czerń to rodzaj profanacji.

Łatwo się zgodzić, że sięganie po biel bardzo często bywa kusząca. Zwłaszcza jeśli przeoczymy jakiś element, który w późniejszym etapie chcielibyśmy jednak rozjaśnić. Czerni jednak w malarstwie akwarelowym naprawdę łatwo się pozbyć. Czerń, lub pozorną czerń możemy uzyskać, poprzez zmieszanie ze sobą ciemnych kolorów. Oczywiście minimalizując ilość wody, z którą poszczególne kolory mieszamy. Najczęściej taka czerń wygląda dużo naturalniej i realistyczniej.

PODSTAWOWE ZASADY MALOWANIA AKWARELĄ

Jak więc zauważyliście istnieją pewne elementarne zasady, którymi kierują się akwareliści. Mówiąc w skrócie, takimi zasadami są:

1.Praca od najjaśniejszych do najciemniejszych partii

2. Wystrzeganie się od stosowania bieli i czerni

3.Kontrolowanie stopnia wyschnięcia akwareli.

To bardzo ważne zwłaszcza w dwóch kwestiach. Kiedy chcemy nałożyć określoną warstwę koloru na położoną wcześniej plamę, powinniśmy odczekać aż warstwa spodnia będzie wystarczająco sucha. Inaczej, farba nam się rozleje i obie plamy zleją się w jedną. Taki efekt jednak może być zamierzony. Jeśli więc chcemy uzyskać efekt puszystej, mokrej plamy warto pracować na mokrym, bądź wilgotnym podłożu.

4. Kontrolowanie przepływu wody.

To jak bardzo rozcieńczymy farbę wodą wpływa na jego siłę krycia. W zależności od efektu jaki chcemy uzyskać, zasada jest prosta. Im mniej farba dostanie wody tym intensywniejsza będzie jej barwa. Natomiast im wody damy więcej – tym plama będzie bardziej transparentna.

W tym przypadku świetnym ćwiczeniem będzie stworzeni gradientu z któregoś koloru z palety. Postarajcie się przy użyciu jednej z farb stworzyć na papierze pasek zaczynający się od najjaśniejszego do najciemniejszego tonu tej barwy.

akwarela malowanie

JAK MALOWAĆ AKWARELĄ?

Nie sposób, odpowiedzieć na to pytanie krótko, jednak istnieją takie podstawowe metody pracy z tą techniką, pozwalające uzyskiwać określone efekty. Dlatego świetnym pomysłem, dla osoby początkującej jest zapoznanie się z poniższymi technikami, które pozwolą wprawić sobie rękę i wyczuć charakter farby. Z całego serca polecam posiadanie brudnopisu na takie ćwiczenia.  Testujcie i eksperymentujcie w dowolny możliwy sposób, nie stawiając sobie nawet w tych eksperymentach górnolotnych celów.

MOKRE NA SUCHE

Metoda mokre na suche to nic innego jak nakładanie każdej kolejnej plamy barwnej na przeschniętą warstwę spodnią. To chyba najbardziej podstawowa metoda, wymagająca trochę więcej czasu, jednak pozwala uzyskiwać większą kontrolę nad farbą i tym jaki będzie efekt końcowy.

akwarela plama

MOKRE NA MOKRE

W tym wypadku chodzi o nakładanie farby na mokre bądź wilgotne podłoże. Metoda ta rewelacyjne efekty, ale jest o tyle trudna, że może przynieść bardzo niezamierzone rezultaty.

Tę metodę możemy stosować na różne sposoby. Przed przystąpieniem do pracy możemy zmoczyć lub lekko zwilżyć nasz papier i na tak przygotowane podłoże nałożyć od razu farbę. To spowoduje, że taka warstwa z pewnością będzie bardziej transparentna niż na suchym podłożu, bo farba zwyczajnie się rozmyje. Jest to jednak bardzo dobra metoda do nałożenia np. pierwszych warstw naszej pracy. W pejzażu bardzo dobrze się sprawdzi jako podmalówka. Osobiście lubię tę metodę stosować w partiach tła, czy malując niebo. Świetnie tez sprawdza się kiedy chcemy oddać fakturę i puszystość futra – wtedy trzeba działać naprawdę szybko, na naprawdę mokrym podłożu.

Wspomniane przeze wcześniej kontrolowanie wilgotności podłoża jest w tej metodzie bardzo ważne. Zupełnie inny efekt uzyskamy malując na bardzo mokrym podłożu, kiedy farba się bardzo rozlewa i zupełnie inny kiedy papier jest lekko wilgotny i pozwala na delikatne zlewanie się poszczególnych plam barwnych.

Jest to metoda, z którą warto eksperymentować, bo potrafi dawać naprawdę ogromne spektrum efektów i zastosowań. Warto do takich zabaw włączyć również dodatkowe narzędzia i materiały jak krople alkoholu, soli kuchennej czy opracowywanie plamy za pomocą gąbki, atomizera czy nawet folii spożywczej. Pomysłów jest naprawdę mnóstwo!

Więcej na ten temat znajdziesz w moim wpisie – 7 TIPÓW JAK MALOWAĆ AKWARELĄ.

akwarela plama mokre na mokre

SUCHY PĘDZEL

Jak sama nazwa wskazuje pracujemy suchym pędzlem na suchym papierze. Tym sposobem uzyskujemy specyficzną fakturę i dużą intensywność koloru. Ta metoda sprawdza się bardzo dobrze do wykańczania pracy, i ostatecznych warstw malarskich. Zamiast pędzla również polecam wykorzystać jakieś inne narzędzia, które pozwolą uzyskać pożądaną fakturę. Przykładowo mogą to być cienkie patyczki/wykałaczki, patyczki do uszu, gąbki, czy szczoteczka do zębów.

Ta ostatnia, bardzo często przydaje się w akwareli! Można nią tworzyć różnego rodzaju tekstury o bardziej suchym, szczotkowym charakterze jak i delikatne, rozpraszające powierzchnie plamki.

suchy pędzel plama akwarela

CZY TO WSZYSTKO?

Nie sposób ująć w jednym poście możliwości jakie daje akwarela. Mam nadzieję, że w nowym roku powstanie więcej treści dotyczących malarstwa, i będę mogła przed wami odsłonić nieco więcej jego tajników.

Jeśli jesteś tu nowy, zapraszam do zapoznania się z moimi poprzednimi postami poświęconymi właśnie tym tematom, które znajdziesz klikając TUTAJ.

Zapraszam również do śledzenia mojego kanału na platformie Youtube, na której dziele się wieloma podstawowymi zasadami, którymi rządzi się rysunek. Mój kanał znajdziesz klikając TUTAJ.

Wiedza, którą się dziele, pewne reguły, są uniwersalne! Wypracowane ćwiczenia rysunkowe, w malarstwie z pewnością wam zaprocentują!

Dlatego niezależnie czy preferujesz malarstwo czy rysunek zapraszam do zapoznania się z moim kursem rysunku online, który jest dostępny TUTAJ.

Posted on Leave a comment

CZY TALENT ISTNIEJE?

rysunek kiedyś teraz talent

CZYM JEST TALENT?

Każdy z nas zapewne wie, że talent to pewne wrodzone predyspozycje w jakiejś dziedzinie. Dzięki nim mamy ponadprzeciętną sprawność i zdolność do szybkiego rozwijania jakiejś umiejętności.

To prawda, że pewnym osobom łatwiej się czegoś nauczyć, dużo szybciej przyswajają wiedzę i umiejętności w danej dziedzinie. Zwykle kiedy zaczynają one wykraczać poza normę, uznajemy, że dana osoba ma talent. Ale nie zapominajmy też o tym, że ta ocena zbudowana jest na końcowych rezultatach czyjejś pracy i nie mamy pojęcia, ile czasu i wysiłku włożono w ich uzyskanie.

W każdej dziedzinie osiągnięcie MISTRZOWSKIEGO poziomu to bardziej zasługa ogromnej dyscypliny i poświęcenia tysięcy godzin samorozwojowi, niż samym wrodzonym predyspozycjom

TALENT RYSUNEK OWOCE

W PONIŻSZYM WPISIE WYTŁUMACZĘ WAM DLACZEGO UWAŻAM, ŻE TALENT TO MIT

Bazując na własnych doświadczeniach wyniesionych z perspektywy nauczyciela rysunku, moja opinia w kwestii talentu może wydawać się dosyć kontrowersyjna.

Na swojej zarówno zawodowej jak i prywatnej drodze spotykam wielu ludzi zajmujących się sztuką. Są to z jednej strony osoby stawiające pierwsze kroki w rysunku, osoby dużo bardziej zaawansowane, jak i najróżniejsi „pełnoprawni” artyści.

Już na studiach artystycznych łatwo było mi zauważyć, że poziom umiejętności był bardzo rozbieżny. Z jednej strony spotykałam osoby bardzo zaawansowane, którym nauka i rozwój przychodziły dużo szybciej, z większą lekkością. Z drugiej strony – osoby o dużo słabszych umiejętnościach, których każde zadanie kosztowało więcej wysiłku i pracy.

Kilka lat studiów jednak bardzo zweryfikowało ten stan rzeczy. Ciężko tu generalizować, bo każdy miał do przejścia swoją wyjątkową drogę, ale wiele przypadków pokazało, że samozaparcie, pasja i ciężka praca się opłaciły. Nierzadko te osoby, które początkowo radziły sobie gorzej, w rezultacie bardzo wyrównały poziom, przeganiając swoich „zdolniejszych” kolegów.

Podobne zjawisko obserwuję u moich kursantów, i tego jak przebiega progres każdego z nich. I bez wyjątku jest to kwestia nie ich predyspozycji, a tego ile pracy poświęcają na ćwiczenia.

"TWIERDZISZ, ŻE TALENT NIE ISTNIEJE? W TAKIM RAZIE CO Z MOZARTEM?!"

Twórczość W.A. Mozarta dzielona jest zazwyczaj na 3 okresy:

– pierwsze 17 lat – obejmuje wczesne utwory kompozytora

– poszukiwanie własnego stylu kompozytorskiego

– ostatnie 10 lat życia, w których osiągnął mistrzostwo kompozytorskie

Pierwsze ARCYDZIEŁO kompozytora powstało więc nie wtedy, gdy Mozart miał 5, 10 czy nawet 15 lat. Napisał je dopiero w wieku 21 lat, czyli kilkanaście lat od czasu, gdy rozpoczął bardzo ciężki i wytrwały trening! A uczył się pod okiem jednego z najlepszych nauczycieli muzyki swej epoki! Leopold Mozart (ojciec Mozarta) zaczął trenować syna, gdy ten miał zaledwie trzy lata, co daje nam w sumie aż 18 lat celowego treningu do chwili, gdy Mozart stworzył swoje pierwsze arcydzieło.

dziecko maluje

PREDYSPOZYCJE W OKRESIE DZIECIŃSTWA

Benjamin Bloom przeanalizował okres dzieciństwa ponad setki wybitnych ekspertów i mistrzów w różnych dziedzinach, zarówno artystów, jak i naukowców. I odkrył, że będąc dziećmi, nie wykazywali oni żadnych szczególnych cech, które sugerowałyby ich przyszły, ogromny sukces.

Opierając się na między innymi na biografii Mozarta łatwo można zauważyć, że to właśnie wychowanie i otoczenie, w którym wyrastał odegrały kluczową rolę. Podobnie tak wczesny wiek, kiedy rozpoczął naukę spowodował, że jeszcze będąc nastolatkiem jego poziom artystyczny był już na bardzo wysokim poziomie.

Dlatego pierwsze dekady życia każdej osoby są tak istotne. W tym okresie człowiek ma jeszcze ogromną ilość czasu, który może wykorzystać, by w przyszłości sięgnąć po mistrzowskie laury w wybranej przez siebie dziedzinie.

Na rozwój dziecka największy wpływ mają więc nie tylko rodzice, ale otoczenie i czasem zwykły przypadek. Wpływ otoczenia to między innymi kwestia konkurencji — jeśli dziecko zbyt szybko trafi na kogoś dużo lepszego od siebie, może stracić zapał do treningu. Z drugiej strony jeśli nigdy kogoś takiego nie spotka, to prawdopodobnie zatrzyma się na pewnym poziomie rozwoju umiejętności bez motywacji do dalszego treningu — po co ma się męczyć, skoro i tak jest już najlepszy.

CZY WIĘC MOŻLIWE JEST BYŚ NAUCZYŁ SIĘ RYSOWAĆ JAK NAJLEPSI ARTYŚCI?

Dokładnie tak! Tyle, że będziesz musiał ćwiczyć w specyficzny sposób!

Pamiętaj, że musisz na wstępie rozróżnić dwie rzeczy – pewne predyspozycje, które pozwalają w szybszy sposób być przeciętnym, albo w miarę dobrym w danej dziedzinie, oraz bycie ekspertem.

Tak naprawdę najważniejsze dla Ciebie jest to, żebyś w miarę powtarzania różnych zagadnień i ćwiczeń podnosił sobie poprzeczkę. Badanie przeprowadzone na studentach muzyki jednoznacznie pokazuje, że tylko Ci co wystarczająco dużo czasu poświęcali po pierwsze: na samodzielny trening, a po drugie: na zwiększanie poprzeczki w tych treningach, zostali wytypowani na przyszłych muzyków klasy światowej.

To nie jest łut szczęścia, że Leonardo da Vinci, Paule Cezanne czy Pablo Picasso są uznawani za osoby wybitnie uzdolnione. Dla wszystkich ludzi, którzy odnieśli sukces w jakiejkolwiek dziedzinie była to… ciężka praca. To wieloletnie treningi, przechodzenie przez podstawowe umiejętności do coraz trudniejszych, to przełamywanie dyskomfortu w momencie kiedy podnosi się poprzeczkę.

W tym miejscu odsyłam Was do mojego wpisu, na temat tego czy każdy może zostać artystą. Aby przeczytać kliknij TUTAJ.

szkic postaci talent

ZASADA 10 000 GODZIN

Tezę o konieczności poświęcenia 10.000 godzin nauki na opanowanie mistrzostwa w dowolnej dziedzinie, postawił zespół badaczy pod kierownictwem psychologa K. Andersa Ericssona. Badanie to oparte zostało na artystycznym rozwoju skrzypków uczęszczających do Berlinskiej Akademii Muzycznej. Najlepsi z nich poświęcili około 10 000 godzin by uzyskaać poziom mistrzowski. Podobne wnioski wysnuli Herbert A. Simone, Wiliam G. Hase („Skill In Chess”) odkrywając, że szachiści potrzebują mniej więcej 10 lat do osiągnięcia wybitnego poziomu.

Zjawisko to więc ogólnie przyjęło się jako zasada 10.000 godzin. Odkrycie profesora Ericssona pozostałoby pewnie ciekawostką w kręgach osób zainteresowanych metodologią nauczania, gdyby nie rozpropagował go Malcolm Gladwell w książce „Poza schematem. Sekrety ludzi sukcesu”. W książce tej wskazywał on również na przykłady innych geniuszy, którzy według jego wyliczeń poświęcili podobną ilość czasu na osiągnięcie mistrzostwa w swoim fachu. Wśród nich znaleźli się członkowie zespołu The Beatles, czy Bill Gates.

CO DAJE NAM TO ODKRYCIE?

Świadomość, że jeżeli chcemy być w czymś naprawdę dobrzy (a może raczej wybitni) musimy poświęcić na rozwój tej umiejętności minimum 10 lat, praktykując ją przez 1.000 godzin rocznie. Co daje prawie 3 godziny dziennie przez 365 dni w roku. Można by było przyspieszyć naukę i poświęcać 8 godzin dziennie na doskonalenie umiejętności. Jednak nawet wtedy dotarcie do poziomu mistrzowskiego zajęłoby nam 5 lat ciężkiej pracy, bez udawania, ściemniania i leniuchowania. Jednak trzeba pamiętać, że nie możemy mylić tutaj zwykłego treningu z tzw. „celowym ćwiczeniem”.

szkic figury rysunek cień perspektywa

CZYM SĄ CELOWE ĆWICZENIA?

Duża część tych ćwiczeń to nie są ćwiczenia kojarzone bezpośrednio z daną umiejętnością. To najczęściej trening umiejętności pośrednio przydatnych w danej dziedzinie. Rola takiego treningu jest często lekceważona. Dlatego gdy np. dziecko, które brało udział w zabawach trenujących rysunek czy malarstwo, nagle zaczyna przejawiać umiejętności plastyczne w większym stopniu niż inne dzieci, większość osób nie kojarzy ze sobą tych dwóch oddalonych od siebie faktów. Trudno im uznać, że takie dziecko po prostu ma już za sobą pewien trening, podczas gdy inne, które nie brało udziału w takich zabawach, ma mniej doświadczenia w ćwiczeniu. Zamiast tego stwierdza się, że pierwsze dziecko ma “talent” artystyczny, a drugie nie.

CELOWE ĆWICZENIE

Celowe ćwiczenie ma na celu wycisnąć jak najwięcej korzyści z każdej sekundy treningu. Dlatego aby trening można było uznać za celowe ćwiczenie, powinien on spełniać szereg warunków. Są to przede wszystkim:

  1. zaprojektowanie treningu w celu rozwoju konkretnej umiejętności;
  2. izolacja poszczególnych elementów ćwiczenia;
  3. mierzalność postępów oraz ciągły, łatwy dostęp do informacji o osiąganych wynikach wraz z możliwością korekty zachowania;
  4. wielokrotne powtórzenia ćwiczeń;
  5. odpowiedni stopień trudności i wysokie wymagania;
  6. niewielka przyjemność;
  7. potrzeba skupienia i duże zaangażowanie umysłu w trakcie treningu;
  8. Wykorzystanie refleksji po treningu

PO CO NAM CELOWE ĆWICZENIA?

Celowe ćwiczenie to program treningowy zaprojektowany konkretnie, by zwiększyć Twoje kompetencje w danej dziedzinie. Taki projekt musi zarówno uwzględniać współczesną wiedzę na temat skutecznych metod treningu w danej dziedzinie, jak i opierać się na trafnej analizie tego, na jakim etapie kształcenia obecnie się znajdujesz, co już potrafisz, a co jeszcze musisz opanować w danej dziedzinie.

Połączenie tych wymogów sprawia, że większość osób chcących zacząć celowe ćwiczenie będzie musiała skorzystać z pomocy doświadczonego trenera. Jest to szczególnie istotne na początku drogi do mistrzostwa, ale większość ekspertów współpracuje z trenerem przez cały czas kształcenia się. O ile bowiem wiedzę na temat skutecznego treningu da się samemu zdobyć, o tyle uzyskanie dystansu niezbędnego, by trafnie zanalizować poziom swoich umiejętności, jest już bardzo trudne. W grę wchodzą tu zarówno fizyczne ograniczenia, jak i bariery psychiczne.

Jeśli jednak nie masz możliwości skorzystania z trenera, zadbaj przynajmniej o to, żeby przygotować odpowiedni program swojego ćwiczenia, zamiast polegać na zwykłym powtarzaniu lub którejś z podobnie nieskutecznych metod.

Zastanów się nad umiejętnością, którą chcesz rozwinąć, i spróbuj ocenić to, w jakim stopniu ją opanowałeś. Co potrzebujesz rozwinąć w zakresie tej umiejętności, a co już potrafisz?

rysunek kiedyś teraz talent

Nie twierdzę, że mam poziom mistrzowski, jednak porównując moje stare prace do najnowszych, na pewno widać znaczący progres. Rysunek po lewej stronie zrobiony został około 10 lat temu, za to po prawej stronie jest praca sprzed kilku tygodni. Jak widzisz sama nie przejawiałam niesamowitych zdolności plastycznych. Dopiero wielogodzinne ćwiczenia doprowadziły mnie do tego poziomu, na którym obecnie jestem.

RYSOWANIE LEŻY W ZASIĘGU TWOICH MOŻLIWOŚCI!

Jak widzisz, możesz rysować! Rysowanie jest czynnością prostą, naturalną i przyjemną, wymagającą jedynie, podobnie jak inne umiejętności, pragnienia nauki, koncentracji uwagi oraz praktyki.

Wniosek może być tylko jeden — owszem, różnimy się na starcie, ale te różnice nie mają większego znaczenia wobec ogromu pracy nad sobą, jaką trzeba wykonać, by móc zostać ekspertem!

Posted on 4 komentarze

CZY KAŻDY MOŻE TWORZYĆ SZTUKĘ?

malarstwo

WRODZONA POTRZEBA TWORZENIA

Jedną z podstawowych ludzkich potrzeb jest potrzeba tworzenia, która przekłada się na wiele aspektów i dziedzin naszego życia. Tworzenie autorskich wizji, realizacji ich, jest możliwe i potrzebne każdemu, niezależnie od wykształcenia i warunków w których żyje. Historia ludzkości pokazuje jak istotnym elementem życia była sztuka, jak wiele uwagi jej się poświęcało. Mało tego, sztuka poprzedzała pismo co bez wątpienia stanowi o jej wadze.

Sztuka dziś kojarzy się z czymś ekskluzywnym, uprzywilejowanym. Często zakłada się, że twórcami mogą być jedynie utalentowani – “wybrańcy losu”. Przecież historia jak i nasze codzienne życie pokazuje, że z tym potencjałem rodzi się każdy.

Od momentu kiedy dziecko potrafi manipulować kredką i stawiać pierwsze linie na papierze, okazuje się to jedną z przyjemniejszych i lubianych przez nie rozrywek w okresie ich dorastania. Tworzenie barwnych kompozycji, przedstawień, figur przestrzennych często staje się dla nich elementem dnia codziennego. Z miesiąca na miesiąc można zauważyć ogromny progres, jaki dziecko wykonuje. 

Dlaczego więc ta potrzeba w wielu z nas z czasem zanika? 

Może dlatego, że wykształcają się w nas potrzeby tworzenia na innych polach, w odmiennych dziedzinach życia? Plastykę więc często zastępujemy inną, bliższą naszemu sercu działalnością. Niemniej jednak, możemy przyjąć, że z tym potencjałem i potrzebą tworzenia rodzi się każdy z nas. Jest to więc równoznaczne z tym, że każdy z nas może artystą zostać lub się tego nauczyć.

Dołącz do mojej grupy RYSUJ, MALUJ na facebook’u, jeśli chcesz poznać ludzi stawiających pierwsze kroki w świecie sztuki, śledzić postępy i brać udział w cotygodniowych wyzwaniach rysunkowych!

dziecko maluje

TALENT TO MIT?

Temat talentu, sztuki tworzonej przez każdego, jest szeroko komentowany, zwłaszcza w świecie artystów profesjonalnych. Dla wielu z nich Ci artyści, nie posiadający zawodowego przygotowania, nieprofesjonalni, stanowią nierzadko obiekt drwin, nieprzyjemnych komentarzy i frustracji. Zwłaszcza jeśli doskonale odnajdują się na rynku sztuki i odnoszą jakieś sukcesy. Oczywiście, sztuka się obroni sama, i nie można generalizować. Ale niezaprzeczalnie istnieje jakiś cichy konflikt pomiędzy artystami, którzy poświęcili swojej twórczości lata nauki, a tymi którzy tworzą nieprofesjonalnie. Myślę, że to już temat na odrębny tekst, bo ten dzisiejszy chciałabym poświęcić wrodzonemu potencjałowi, z którym każdy z nas się rodzi i może w sobie szlifować w zależności od potrzeb. Sama jestem przykładem artysty samouka, a jednocześnie w mojej codziennej pracy z uczniami obserwuję ich postępy i świetne wyniki nauczania.

Przy okazji – zapraszam do zapoznania się z moim autorskim kursem rysunku – który znajdziecie TUTAJ.

Jeśli potrzebujesz bardziej indywidualnego wsparcia w procesie nauki rysunku, to skorzystaj z opcji mentoringu, dostępnej TUTAJ. 

Podstawą takiego rozwoju jest nie tylko teoria i skupienie się na pewnych elementarnych zasadach, funkcjonujących w sztuce od setek, a nawet tysięcy lat, ale przede wszystkim chęć i zaangażowanie, które decyduje o pewnym sukcesie. Efekty tej nauki nie zawsze są równe, ale postęp, który osoby uczące się wykonują jest niepodważalny.

O tym co sądzę o nauce rysunku możecie przeczytać więcej w moim poprzednim wpisie, który możesz znaleźć TUTAJ.

Kwestionowanie więc tego czy każdy może zostać artystą uważam za zupełnie bezpodstawne, zwłaszcza że nie każdy artysta musi tworzyć sztukę zawodowo, co wiąże się z potrzebą zarobku i tym samym pewnej rozpoznawalności na rynku.

nauka rysunku

SZTUKA DO SZUFLADY

Kiedy już przestaniemy wiązać sztukę, artystę z karierą zawodową i możliwością życia, utrzymania się z tego co tworzy, sprawa zaczyna być dużo bardziej oczywista. Sam fakt tworzenia do tzw. szuflady, nie dyskryminuje wcale jakości takiej sztuki, tak samo jak popyt na pewne dzieła nie jest wyznacznikiem ich faktycznej wartości artystycznej.

SZTUKA PRYMITYWNA

Podobnie należy wspomnieć o chociażby sztuce prymitywnej, czy art brut, które są wynikiem prostej i czystej potrzeby duszy. W wyniku tych pobudek, tak elementarnych, powstały dzieła specyficzne, o wyjątkowym charakterze. Pozbawione wystudiowanej wiedzy i umiejętności, ale za to przepełnione sercem i nieskażoną niczym, bardzo indywidualną estetyką

Na pewno znacie dzieła Nikifora, Henri’ego Rousseau, czy Teofila Ociepki. Choć szeroko dyskusyjna jest wartość artystyczna wielu z tych dzieł, to niepodważalny jest fakt, że Ci twórcy byli artystami z prawdziwego zdarzenia. Podobnie instynktownym zjawiskiem w sztuce, nieco dzikim i nieokrzesanym jest Art Brut, tzw. sztuka marginesu, ludzi wykluczonych. Jest to sztuka, która w zasadzie przenika się, bądź stanowi część prymitywizmu.  Jest tworzona równie spontanicznie, najczęściej przez osoby niewykształcone, z marginesu społecznego, więźniów czy osoby dotknięte chorobą psychiczną. 

Niezwykłym przykładem takiego artysty jest postać Adolfa Wölfli. Był on pacjentem szpitala psychiatrycznego  w Szwajcarii. Stworzył w nim dzieła niezwykłe, bardzo złożone i intensywne, w których mocno manifestuje się horror vacui. Jego dzieła zawierały specyficzny zapis muzyczny, który początkowo stanowił element czysto dekoracyjny. Z czasem jednak Wölfli aranżował tę melodię na papierowej trąbce. Dziełem jego życia była również autobiograficzna epopeja, która mierzyła 45 tomów, i składała się z 25 000 stron, 1600 ilustracji. Życie Adolfa przenika się w niej z tym wyimaginowanym, fantastycznym

Twórczość tego artysty, odbiła się ogromnym echem i bardzo wpłynęła na społeczne zrozumienie i akceptację tego rodzaju sztuki. Mało tego, sztuka prymitywna, okazała się być w pewnym momencie wielką inspiracją dla innych, już profesjonalnych, wykształconych artystów!

Inspiracje z tej sztuki czerpała zwłaszcza ekspresjonistyczna grupa Der Blaue Reiter. Należeli do niej artyści tacy jak Wassily Kandinsky , Auguste Macke , Franz Marc , Alexej Jawlensky, czy w późniejszym czasie Paul Klee.

SZTUKA JAKO TERAPIA

Sztuka więc jako jedna z elementarnych potrzeb duszy ma również działanie terapeutyczne. Pozwala wyzwolić pewne emocje, przekazać je dalej, stanowi wypowiedź tego co żyje głęboko w podświadomości. Jest więc przeznaczona dla każdego i każdy ma prawo mianować siebie artystą. Historia pokazuje, że nie tylko to co ogólnie uznawane za piękne ma ogromne znaczenie w całokształcie sztuki danego czasu.  Sztuki naiwne przenikają do świata sztuki wyższej odciskając na niej pewne ślady.

WPŁYWY SZTUKI LUDOWEJ

Podobnym zjawiskiem i skalą oddziaływania jest całokształt sztuki ludowej. Choć nierzadko uznawana za prymitywną, przez setki lat przenikała do świata sztuki wysokiej.

W Polsce zjawisko to było odczuwalne zwłaszcza od XIX wieku. W owym czasie sztuka Młodej Polski silnie czerpała z motywów ludowych, przenosząc je na grunt nowych trendów. Podobne zjawiska kształtowały się nie tylko na naszych ziemiach, ale i w innych regionach świata.  Artyści często sięgali po inspiracje nie tylko z rodzimej sztuki ludowej, ale i tej z całego świata. 

Istnieje nawet bardzo znana anegdota związana z Henri Mattise, słynnym artystą i kolekcjonerem egzotycznych przedmiotów. Miał on rzekomo nabyć niewielką afrykańską figurkę pochodzącą z ludu Vili (w dzisiejszej Demokratycznej Republice Konga). Figurka ta miała odegrać kluczową rolę w twórczym życiu dwóch największych artystów tamtego czasu. Sama rzeźba, miała przedstawiać siedzącą postać, którą cechowała pociągła twarz, długie tułowie, zbyt krótkie nogi i niewielkie stopy. Podobno bardzo natchnęła artystę, i zaczęła wypełniać jego obrazy, a fascynację tę zaczął podzielać zaprzyjaźniony z Matissem Pablo Picasso. Ten, tak bardzo zachwycił się sztuką afrykańską, że zaczął regularnie odwiedzać muzeum etnograficzne w Palais du Trocadéro. To miejsce stało się dla niego jednym z podstawowych źródeł inspiracji do stworzenia przełomowego dzieła jakim były „Panny z Avignionu”.

Takich tendencji, wpływów sztuk ludowych, czy sztuk naiwnych na tzw. sztukę wysoką można by wymienić setki jak nie tysiące, i takie zjawisko nadal jest obecne i przejawia się w niemal wszystkich dziedzinach twórczych od malarstwa, rzeźby, po design, a nawet street art.

Panny z Avignonu

SŁYNNI ARTYŚCI BEZ WYKSZTAŁCENIA

Zbaczając jednak od sztuki prymitywnej, czy ludowej, nie sposób nie wspomnieć w tym miejscu o wielu znakomitych artystach, nie posiadających  wykształcenia artystycznego. Wielu z nich osiągnęło ogromny sukces i miało realny wpływ na całe środowisko twórcze.

Bardzo często artyści Ci nie podjęli tej edukacji świadomie, i dzięki Bogu! Być może nie stali by się tym kim się stali gdyby nie podążanie własnymi drogami.

Taką ścieżkę rozwoju wybrał chociażby Zdzisław Beksiński. Podjął on studia na wydziale Architektury, zamiast krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, na którą się również dostał. Innym świetnym przykładem artysty samouka, jest równie znana wszystkim postać Vincenta Van Gogha, który choć niedoceniany za życia, stał się ikoną XX wieku. Żywa kolorystyka jego prac i emocjonalny wydźwięk wywarły dalekosiężny wpływ na całą późniejszą sztukę. Van Gogh zaczął malować stosunkowo późno, bo w okolicy 30 urodzin. Swoje najlepsze i najbardziej znane dzieła stworzył w ciągu ostatnich dwóch lat swojego krótkiego, bo 37 letniego życia. W tym stosunkowo krótkim czasie van Gogh namalował ponad 2000 dzieł, w tym obrazów olejnych, akwarel, rysunków i szkiców.

CO MA NAJWIĘKSZE ZNACZENIE?

Jak widzicie nie ma znaczenia wiek, wykształcenie, warunki materialne tylko chęć, zaangażowanie i poświęcenie wielu godzin pracy by móc się realizować i rozwijać. Zapewne większość z Was ma kontakt ze sztuką i tworzy na mniejszą lub większą skalę. Tych którzy jeszcze się nie ośmielili – chciałabym tymi historiami zachęcić do spróbowania. Niezależnie od tego czy macie już jakieś doświadczenie w plastyce, uwierzcie w swoje możliwości i wasz potencjał, a jeśli nie wiecie jak zacząć to znaleźliście się w dobrym miejscu – postaram się Wam pomóc.

Zajrzyjcie TUTAJ do mojego kursu, w którym każdy niezależnie od stopnia zaawansowania, znajdzie coś dla siebie i rozwinie swoje dotychczasowe umiejętności.

Zapraszam również do obserwowania mojego kanału na You Tube, na którym systematycznie zamieszczam filmy z lekcjami rysunku. kliknij TUTAJ.

Posted on Leave a comment

CZY ISTNIEJE WENA?

CZYM DLA CIEBIE JEST WENA?

Pewnie zawsze zastanawiałeś się czy to prawda, że wystarczy chwycić ołówek czy pędzel w rękę i mając natchnienie stworzyć dzieło swojego życia? Na pewno nie raz słyszałeś stwierdzenie, że artystą kieruje wena.

Grupa na Facebook’u RYSUJ, MALUJ – DOŁĄCZ!

Z pojęciem weny miałam najczęściej styczność między innymi na uczelni, na której studiowałam. Bardzo często padało tam stwierdzenie, że aby coś stworzyć, potrzebne jest natchnienie, wena. Był to dla mnie dosyć uderzający argument, zakrawający o hipokryzję, zwłaszcza, że większość osób pracowała już zawodowo jako grafik komputerowy. Nie potrafiłam zrozumieć pewnej zależności. Dlaczego pracując w artystycznym zawodzie, ludzie są w stanie tworzyć przez większą część dnia, bez większego przypływu natchnienia. Natomiast będąc po pracy i mając już możliwość tworzenia czegoś w pełni indywidualnego, nagle potrzebują do tego weny.

WENA - FAKTY I MITY

To ciekawy temat, ale też swego rodzaju mit, że artysta żeby stworzyć ciekawe dzieło musi doznać weny by coś stworzyć. Doświadczenie pokazuje zupełnie coś innego. Owszem, są osoby, które tworzą coś tylko raz na jakiś czas – każdy ma do tego prawo. Ale tworzy to przekłamane przeświadczenie, że ludzie parający się sztuką tworzą swoje dzieła tylko w chwilach natchnienia.

Żyjemy teraz w erze social mediów, więc dostęp do informacji jest niezwykle rozszerzony. Wystarczy przejrzeć media niektórych artystów, którzy pokazują, że wcale nie rysują ani nie malują raz na jakiś czas. Wręcz przeciwnie, łatwo zauważyć, że wielu z nich codziennie ćwiczy swój warsztat!

Tak naprawdę można połączyć wenę z mitem talentu.

Napisałam o tym nawet osobny post, więc zajrzyj koniecznie jeśli jesteś ciekaw czy każdy może tworzyć sztukę.

Wiele osób uważa, że to jakieś nadzwyczajne zdolności powodują, że ludzie tworzą najlepsze dzieła. Faktem jest, że istnieją artyści, którzy nie ćwiczą swojego warsztatu. Jednak ci, co trenują więcej mają też większe możliwości twórcze, w stosowaniu technik, kompozycji czy kolorów. To dlatego, że cały czas odkrywają sztukę.

Jeśli chcesz wiedzieć co sądzę o nauce podstaw rysunku to zapraszam do przeczytania mojego nowego wpisu.

CZYM JEST WENA?

Pojęcie weny utożsamiałabym więc bardziej z tymi momentami, w których faktycznie doznajemy swojego rodzaju olśnienia, wizji. Dostajemy wtedy zrywu twórczego, który przyczynia się do realizowania czegoś nowego, czasami nawet przełomowego dla naszych dotychczasowych działań. Czasami takie momenty spływają zupełnie nieoczekiwanie, w środku nocy, czy będąc na spacerze. Nagle do naszej głowy, samoczynnie, niezależnie od nas, wpada jakiś genialny plan, który mamy chęć zrealizować jak najszybciej. Często boimy się, że im dłużej z będziemy z tym zwlekać, tym trudniej będzie nam ten pomysł uskutecznić. Czujemy ulotność tej chwili. Najczęściej jest to wynik jakiejś drobnej myśli, wychwycenia przez nasz mózg czegoś z otoczenia, czegoś co nas bardzo mocno pobudziło, zainspirowało.

O takiej formie natchnienia rozprawiał już Platon, przypisując temu zjawisku bardzo mistyczne znaczenie. Twórczy szał tzw. furor poeticus  wywoływały wstępujące w psychikę artysty demony, duchy, bądź nawet sami bogowie. Ta teoria choć piękna, nie tłumaczy czym w istocie wena jest i w jaki sposób ona zachodzi. Dlaczego te twórcze zrywy, natężona kreatywność pojawia się tak niespodziewanie, i dlaczego nie jesteśmy w stanie nad tym panować?

W zasadzie, jedyne co możemy zrobić to pogodzić się z irracjonalną naturą weny. Możemy też starać się wykorzystywać jej przypływy jak najlepiej. Nie oznacza to jednak bezczynnego czekania na te chwile, bo taką drogą daleko nie zajdziemy. Oczywiście jeżeli ktoś tworzy w pełni hobbystycznie, i traktuje swoją twórczość bardziej swobodnie, hobbystycznie, w takim podejściu nie ma zupełnie nic złego. Inaczej wygląda to w przypadku artystów, dla których tworzenie jest elementem codzienności, pracą zawodową. Wtedy czekanie miesiącami na wenę, jest – nie oszukujmy się – podejściem zupełnie nieracjonalnym. Jak to się mówi – z takiej mąki chleba nie będzie.

BRAK WENY CZY BRAK MOTYWACJI?

Dzieląc się z Wami moimi doświadczeniami, często podkreślam, że moja droga twórcza to nie wynik ani talentu ani weny. To po prostu systematyczność i zaangażowanie. Moje prace raczej nie powstają w momentach większego zrywu. Są raczej wynikiem tego, że sukcesywnie siadam do szkicownika czy płótna i staram się uchwycić jakiś temat najlepiej jak potrafię. Faktycznie, są takie dni kiedy tworzy mi się lepiej lub gorzej. Są dni kiedy coś nie wyjdzie, a innym razem praca będzie fenomenalna. Ale taka passa zdarza się chyba każdemu, niezależnie od tego czym się pasjonuje, czy jaki zawód wykonuje.

Doświadczenie pokazuje, że najważniejsze jest stwarzanie sobie warunków do jak najczęstszego siadania do pracy twórczej. Dzięki temu mamy większą kontrolę nad tym jaki efekt końcowy będziemy chcieli uzyskać. Wena oczywiście jest ważna i nie podważałabym jej istnienia. Jednak najczęściej słyszę o niej od osób mało doświadczonych, które łapią za ołówek tylko wtedy kiedy poczują potrzebę postawienia paru kresek.

Z drugiej strony, nie wiedząc jak coś stworzyć, jak możesz oczekiwać, że samo natchnienie pokaże Ci tę drogę? To tak nie wygląda. Być może przez przypadek udało Ci się raz czy dwa coś wykreować, ale na dłuższą metę taka taktyka nie działa.

CO CIĘ OGRANICZA?

Wyobraź sobie jak frustrujące jest to, kiedy spływa na Ciebie jakaś wizja, której pomimo wielu prób nie jesteś w stanie zrealizować. Ograniczeniem okazują się twoje możliwości i umiejętności. To bardzo zniechęca do dalszych poszukiwań, i może spowodować zatrzymanie twojego dalszego rozwoju.

Jeśli chcesz by Twoje prace były jak najlepsze kiedy masz natchnienie, to radzę – rysuj, maluj, rzeźb, szyj i rób co tylko chcesz! Jeśli możesz to rób to jak najczęściej.

Często osoba będąca na początku swojej drogi w jakiejś dziedzinie, ma jakiś pomysł, ale nie wie do końca jak to zrealizować. Próbuje, stara się, ale często nie wychodzi. Dlaczego? Bo najczęściej taka osoba nie wie co i jak ma zrobić, jakich materiałów użyć, by dany efekt uzyskać. Dlatego ciągłe doskonalenie swoich umiejętności metodą prób i błędów to najlepsze rozwiązanie, by być kreatywnym i tworzyć piękne dzieła.

Nie musisz nastawiać się na to, że Twoja praca raz wyjdzie estetycznie, a innym razem nie. Jeśli będziesz systematycznie podchodził do doskonalenia to gwarantuję Ci, że efekty zaskoczą Cię pozytywnie. W miarę rozwoju zauważysz z jaką łatwością pracujesz w różnych technikach i z różnymi mediami.

To jest warsztat, o którym wspomniałam na początku. Ale wiedza ta pozwoli Ci sprawnie, z lekkością i szybkością kreować własne prace artystyczne

JAK SIĘ ZMOTYWOWAĆ DO SYSTEMATYCZNEJ PRACY?

Najlepszą praktyką, żeby doskonalić się jest tzw. Technika Pomodoro. Polega na tym, że ustalasz odgórnie czas pracy na 25 minut i podczas nauki nie robisz absolutnie nic więcej. W tym czasie skupiasz się najmocniej jak możesz na wykonywanym zadaniu.

Po tym czasie robisz sobie krótką przerwę, 3-5 minut a następnie znowu nastawiasz czasomierz na 25 minut i wracasz do pracy. Po 4 takich seriach zrób sobie dłuższą przerwę, od 15 do 20 minut i jeśli chcesz wrócić do zadania, to powtarzasz poszczególne kroki na nowo. 

Ważną informacją jest wyeliminowanie czynników zewnętrznych, które mogą zakłócić pracę. Na ten czas najlepiej wycisz telefon, nie zaglądaj do niego i poczekaj z odpisaniem na wiadomości. Postaraj się także wygaszać wewnętrzne dygresje i wyciszać umysł od rozpraszających myśli. Oczywiście ta metoda nie musi być używana tylko w kontekście artystycznym, możesz tą technikę wykorzystać do nauki na sprawdziany, egzaminy czy doskonalenie innego hobby.

STOPIANY - RYSUNKOWY KWADRANS

Inną metodą są stopiany. To termin, który stworzył Wojciech Domińczak, szef największej szkoły rysunku w Polsce. Metoda polega na rysowaniu codziennie przez 15 minut. Inaczej – rysunkowy kwadrans. Warto to stosować razem z tzw. ready deską. Jest to stale przygotowana do pracy deska z czystą kartką lub rozpoczętym rysunkiem. Powinna stać w miejscu, gdzie najczęściej przebywasz. To świetna rada dla osób, które znajdują sobie wymówki od ćwiczeń. Ta kartka wręcz mówi wtedy do Ciebie: „Podejdź i narysuj coś!” 😊 Zobaczysz, że jak zaczniesz nie będziesz chciał skończyć! 

POTRZEBUJESZ DODATKOWEJ MOTYWACJI?

Mam nadzieję, że tym wpisem zainspirowałam Cię do ciągłego dążenia do celu, do poprawiania zręczności i fachu w ręce (i w głowie!) oraz do zaglądania na mojego bloga. Jak widzisz, to nie predyspozycje kształtują, lecz konsekwencja w działaniu i systematyczność.

Skorzystaj również z mojego kursu online, który przygotowałam z myślą o tych, którzy chcą poznać wszelkie zasady i podstawy rysunku. Kurs jest dostępny TUTAJ.

A dla osób, które mają problem z motywacją lub zwyczajnie potrzebują bardziej indywidualnej pomocy – przygotowałam specjalną propozycję. Sprawdź ofertę mentoringu TUTAJ.

Przy okazji chciałam Cię serdecznie zaprosić na mój najnowszy materiał dotyczący rysowania drzewa liściastego.

Co tydzień w poniedziałek o 18.00 publikuję na swoim kanale YouTube wartościowe materiały związane z nauka rysunku i malarstwa. Dlatego koniecznie kliknij przycisk subskrypcji aby być na bieżąco z materiałami!

Posted on Leave a comment

GRAFIKA ARTYSTYCZNA – CZYM JEST?

GRAFIKA ARTYSTYCZNA - CZYM JEST?

Grafika artystyczna to bardzo rozległy dział sztuk plastycznych. Dzisiaj chciałabym Wam przybliżyć ogólny zarys grafiki warsztatowej oraz omówić jej podstawowe techniki. Stworzyłam dla Was małe kompendium, które pozwoli lepiej zrozumieć jakie różnice zachodzą pomiędzy poszczególnymi technikami. Być może w dalszej perspektywie zachęci to Was do spróbowania którejś z nich.

Dołącz o grupy na Facebooku – RYSUJ, MALUJ, i dziel się swoimi spostrzeżeniami! Kliknij TUTAJ.

MOJE POCZĄTKI Z GRAFIKĄ

Moje zainteresowanie tym tematem narodziło się w styczniu 2016 roku, kiedy byłam na wystawie w Muzeum Narodowym w Warszawie „Mistrzowie pastelu”. Byłam zachwycona mistrzowskim poziomem prac, które imitowały malarstwo olejne. Można było tam obejrzeć prace Leona Wyczółkowskiego, Olgi Boznańskiej czy Stanisława Witkiewicza. To było niezwykłe doświadczenie zważając, że większość dzieł tak znanych artystów to najczęściej obrazy.

Na samym końcu wystawy zwróciłam uwagę na małą pracę z podpisem „akwaforta”. Nie znając jeszcze tego pojęcia, moim pierwszym skojarzeniem był związek tej techniki z malarstwem akwarelowym, zwłaszcza, że w tym okresie bardzo dużo posługiwałam się tą metodą. Jednak bardzo się myliłam. Jeszcze tego samego roku trafiłam na studia, gdzie rozpoczęłam swoją przygodę z grafiką warsztatową.

TECHNIKI GRAFICZNE

Grafika jest to obok malarstwa i rzeźby podstawowy i niezależny dział sztuk plastycznych i obejmuje różne techniki artystyczne. Grafika pozwala na powielanie przy pomocy formy danego rysunku, wzoru, na różnych podłożach. Do tego celu możemy stosować papier, tkaninę, a nawet skórę czy inne surowce. Żeby w prosty sposób wyjaśnić jak wygląda proces tworzenia to najlepiej porównać grafikę do tworzenia stempli w ziemniaku i odbijaniu ich za pomocą farby na papier. Myślę, że to porównanie, jest bardzo trafne w swojej prostocie. 

Artysta wytwarzając swoje dzieła nie tylko projektuje, ale i przenosi opracowany wzór na odpowiednią matrycę. Kolejno, na jej podstawie wykonuje odbitki. W jego rękach leży więc dość złożony proces twórczy. Zależnie od potrzeb i tego jakie efekty chce uzyskać, może posłużyć się szerokim wachlarzem różnorodnych technik graficznych.  Każdą z nich cechuje inny sposób wytwarzania oraz wizualny efekt końcowy. Do tego wachlarza zaliczają się takie techniki rzemieślnicze jak min.: drzeworyt, litografia czy miedzioryt.

MATRYCA

Do wykonania odbitek graficznych niezbędna jest matryca. Może to być deska z wyżłobionymi kształtami, albo kamień z naniesionym rysunkiem za pomocą kredki litograficznej. Może to być również rysunek wyryty na płycie miedzianej. To tylko kilka przykładów, bo można wykorzystać do tego również inne materiały. Może to być linoleum, pleksi, płyta cynkowa, płyta aluminiowa, płyta stalowa, cerata czy gips.

Z odpowiednio przygotowanej formy możemy powielać rysunek na papiertkaninę lub inne tworzywo.  Odbitki, a inaczej ryciny mają wartość unikalnego dzieła sztuki! Wszystko za sprawą  wyjątkowego i odmiennego charakteru każdej z nich. Liczba odbitek zależy od upodobań artysty oraz tego jaką techniką się posługuje.

DRUK PŁASKI

Druk płaski to taki druk, gdzie forma drukowa jest równa. Oznacza to, że miejsca drukujące i niedrukujące znajdują się na tym samym poziomie. Poniżej znajdziesz poszczególne typy druku płaskiego.

RODZAJE DRUKU PŁASKIEGO

Monotypia – polega na pokrywaniu farbą metalowej lub szklanej matrycy i odbijaniu jej przy pomocy wałka lub kostki na papierze. Technika ta pozwala uzyskać tylko jedną odbitkę.

Litografia – to technika gdzie formą drukową jest kamień litograficzny i wykorzystuje zjawisko fizykochemiczne jakim jest przyciąganie lub odpychanie cząsteczek wody. Na kamieniu wykonuje się rysunek za pomocą tłustego tuszu lub kredki, kolejno zwilża się wodą, która zatrzymuje się w miejscach niezatłuszczonych, tym samym – niedrukujących. W czasie odbijania farba przylega więc do miejsc zatłuszczonych i właśnie te odbijają się na papierze.

Algrafia – W tej metodzie formą drukową jest szlifowana i ziarnowana płyta aluminiowa, którą kolejno pokrywa się materiałem światłoczułym. Na nią nanoszony jest negatyw rysunku. Odbitki uzyskuje się w prasach litograficznych, miedziorytniczych lub offsetowych. Dzięki tej metodzie możemy uzyskiwać odbitki, które charakteryzuje duży stopień gradacji koloru i wiernie odwzorowują rysunek ołówkiem. Ta metoda była dawniej wykorzystywana min. do produkcji map.

Cynkografia – podłożem jest płyta cynkowa, na którą przenosi się obraz lub rysunek, a następnie trawi kwasem. Po jej wytrawieniu nakłada się wałkiem farbę, co na odbitce daje efekt jasnej, ostrej kreski na ciemnym tle. Przy pomocy cynkografii można uzyskać dwubarwne odbitki, wcierając w części wklęsłe jeden barwnik, a drugi nakładając wałkiem.

DRUK WKLĘSŁY

Druk wklęsły  polega na tym, że miejsca drukujące są położone poniżej miejsc niedrukujących.

Techniki suche/ ryte, (sztuka czarna):

Miedzioryt to najstarsza technika graficzna na metalu (od XV wieku). Odbitki otrzymywano przy stosowaniu złotniczej techniki niello. Rysunek wykonywany jest rylcem na wypolerowanej płycie miedzianej. Płytę pokrywa się następnie farbą i usuwa jej nadmiar, tak by pozostała jedynie w rowkach. Następnie przy pomocy prasy odbija się rycinę. Odbitki charakteryzują się cienką, precyzyjną kreską, dlatego w XVI-XVIII w wykorzystywano tę metodę do ilustrowania książek czy plansz kartograficznych.  

Staloryt to technika gdzie ryciny wykonywano rylcem na płycie stalowej, którą dodatkowo hartowano. Ze względu na twardość materiału retusze i poprawki są prawie niemożliwe, a metoda ta została opracowana z myślą o produkcji banknotów.

Suchoryt, lub tzw. sucha igła to technika gdzie forma drukowa przygotowana jest za pomocą stalowej igły. Igłą nanoszono rysunek na wypolerowaną płytę miedzianą, cynkową lub mosiężną.  Igła zagłębiając się w powierzchnię płyty, oprócz wyrytego rowka pozostawia wystający wiórek metalowy. Zatrzymuje on farbę, co powoduje efekt tzw. dymka, który na odbitce daje wrażenie szkicu ołówkiem.

Kamienioryt to technika gdzie formą drukową jest kamień litograficzny z wyrytym rysunkiem. Żłobienia wykonywano na miękkich i płaskich kamieniach, a wyryte linie uwidaczniały się na odbitce jako jasny rysunek na ciemnym tle. Jest to jedna z najstarszych, obok drzeworytu, technik graficznych.

Ceratoryt to metoda polegająca na wykorzystaniu ceraty jako formy drukowej. W ceracie wycina, nacina lub delikatnie wydrapuje się pożądany wzór, co daje możliwość zwaloryzowania rysunku na odbitce. Odbitki wykonuje się najczęściej farbą olejną, która zbiera się w naciętych wgłębieniach

Mezzotinta również należy do technik suchych, czyli takich które nie wymagają trawienia. Rysunek wykonuje się na chropowatej powierzchni płyty miedzianej za pomocą gładzika. Poprzez wygładzenie poszczególnych partii tym narzędziem uzyskuje się właściwą formę ryciny. Im większy stopień wypolerowania tym będzie jaśniejszy ton na odbitce. Dzieje się tak dlatego, że gładka powierzchnia przyjmie mniej farby drukarskiej niż ta szorstka. Technika ta daje bardzo malarskie i miękkie efekty wizualne, bo nie posiada charakterystycznej dla rytowania linearności. Dzięki temu chętnie z niej korzystano do reprodukowania dzieł malarskich.

TECHNIKI TRAWIONE

Akwaforta

W przypadku akwaforty rysunek wykonuje się za pomocą trawienia kwasem na metalowej płycie miedzianej lub cynkowej. Płytę pokrywa się nierozpuszczalnym w kwasie werniksem akwafortowym i nanosi stalową igłą rysunek, która odsłania powierzchnię metalu. Kolejno zanurza się płytę w kwasie, który wytrawia wyryty rysunek na płycie i pogłębia linie. Aby pogłębić efekt proces ten można wykonywać kilkukrotnie. Końcowym etapem jest oczyszczenie płyty z werniksu i wtarcie w nią farby, która zatrzymuje się we wgłębieniach. Za pomocą prasy wklęsłodrukowej przenosi się rysunek na papier

Akwatinta

W tej metodzie pokrywa się płytę metalową sproszkowaną kalafonią lub asfaltowym pyłem, które po ogrzaniu przyklejają się do niej. Kolejno nanosi się obraz przez przysłonięcie werniksem wybranych fragmentów i wytrawieniu odsłoniętego metalu kwasem. Akwatinta różni się tym od akwaforty, że trawione są płaszczyzny, a nie linie rysunku, co w efekcie daje możliwość uzyskania waloryzacji koloru. Akwatinta daje bardzo malarskie rezultaty, dlatego może być mylona z akwarelą. W wersji jednobarwnej może też przypominać rysunek np. sepią lub technikę lawowania tuszem.

Elektrotinta

W tej technice płytę metalową trawi się z wykorzystaniem prądu.

DRUK WYPUKŁY

Druk wypukły polega na tym, że miejsca drukujące są położone powyżej miejsc niedrukujących. Najpopularniejsze techniki artystyczne to:

Drzeworyt to technika gdzie formą drukową jest deska, na którą nanosi się rysunek. Na niej następnie wycina się przy pomocy specjalnych narzędzi tło, tak by rysunek, który chcemy pokazać był wyżej. Pozostawione wypukłe miejsca będą odbijane na papierze farbą drukarską.

Linoryt –  technika analogiczna do powyższej jednak wykorzystuje się linoleum, które jest dużo łatwiejsze w obróbce, gdyż łatwiej ciąć to tworzywo w dowolnych kierunkach.

Gipsoryt to technika zbliżona do linorytu, jednak matryca wykonana jest z gipsu. Matrycę przygotowuje się poprzez wylanie na szklaną płytę gipsu, nierzadko wzmocnionego pasami płótna lub gazy. Po wyschnięciu takiej formy opracowuje się powierzchnie i ryje rysunek. Gips jest bardzo chłonnym materiałem, więc należy jego powierzchnię zaizolować np. warstwą szelaku.

Metaloryty dzielą się na cięte i trawione. Metoda trawienia jest tańsza i tym samym bardziej powszechna niż cięta. Metalową płytę trawi się w zasadzie tak samo jak w technice akwaforty, jednak farbę nakłada się na elementy wypukłe, które będą stanowić odbitkę.

SITODRUK

Sitodruk jest to odmienna metoda druku, gdzie pożądany rysunek lub wzór nanosi się na powierzchnię sita pokrytego substancją światłoczułą. Siatka sitodrukowa to rama, najczęściej aluminiowa lub drewniana, na którą jest naciągnięta jest bardzo drobna siateczka. Tradycyjnie wykonywana była z nici jedwabnych, bawełnianych, a obecnie z nylonu lub poliestru

W pierwszym etapie przygotowywany jest projekt, wzór, szablon, który ma przykrywać dana powierzchnię na sicie. Kolejno sito pokryte substancją światłoczułą i wraz z szablonem naświetla się. W efekcie uzyskujemy sito, którego oczka pokrywa substancja przepuszczalna farbę drukarską w miejscu szablonu oraz warstwa nieprzepuszczalna w miejscu gdzie wzór się nie znajduje. Mówiąc bardziej prosto trochę przypomina to efekt street art’owych szablonów jednak, proces przygotowania i możliwości tej techniki są dużo bardziej zawiłe.

Sitodruk jest techniką o ogromnych możliwościach plastycznych, i uzyskiwaniu bardzo zróżnicowanych efektów artystycznych. Techniką tą posługujemy się zarówno w przemysłowym drukowaniu odzieży, niegdyś tapet i plakatów, ale i artystycznie. Możemy drukować na tkaninach jak i papierze(serigrafia) czy innych materiałach, do których możliwe jest przyłożenie płaskiego i delikatnego sita. W związku z tym możemy przy jej pomocy wykonywać zarówno drukowane, unikatowe tkaniny, tkaniny raportowe, wzory jednobarwne jak i wielobarwne. Sitodruk daje możliwość odbijania wzorów o bardzo oszczędnej graficznie formie, jak i te dużo bardziej malarskie.

KRÓTKA HISTORIA GRAFIKI

Skoro już poznaliście najważniejsze pojęcia z zakresu grafiki warsztatowej, to chętnie wam przybliżę jak ta dziedzina rozwijała się w historii i kulturze, bo to dość ciekawa opowieść.

Historia grafiki ma bardzo daleką genezę, i w zasadzie jej źródeł możemy się dopatrzeć już w prehistorycznych malowidłach naskalnych gdzie np. odciskano swoje dłonie umoczone w pigmencie. Nie jest to jeszcze klasyczna grafika, jednak występowanie takiego zjawiska świadczy o potrzebie sprawnego powielania określonego wzoru. To już duży krok do powstania kolejnych ułatwiających pracę wynalazków. W starożytności w podobnym celu wyciskano pieczęciami motywy w glinie lub wykorzystywano specjalne płaskorzeźbione w negatywie wałki, które po przetoczeniu na jeszcze miękkiej glinianej tabliczce tworzyły ornamentalny wzór

Kiedy do średniowiecznej Europy sprowadzona została metoda wytwarzania papieru, wraz z nią został sprowadzony druk wypukły w postaci drzeworytu. W kolejnych epokach ta technika została w Europie doprowadzona do perfekcji. Wykorzystywana była nie tylko do drukowania np. treści religijnych, moralizujących, ale posługiwano się nią również do drukowania kart do gry czy scenek erotycznych. Początkowo można mówić o wykorzystywaniu grafiki w sposób typowo rzemieślniczy. Wspaniały poziom zarówno artystyczny jak i techniczny choćby takich artystów jak Albrecht Durer, spowodowały, że ta dyscyplina wyodrębniła się i zyskała miano niezależnej, artystycznej dziedziny.

Okres reformacji był czasem kiedy bardzo rozwinął się druk, co wynikało ze wzmożonego popytu na książki.

ROZWÓJ GRAFIKI

Równolegle do techniki drzeworytu, rozwijała się metoda miedziorytu (kwasoryt), którą nierzadko posługiwał się choćby Rembrandt. Już wtedy ta technika była bardzo szanowana, a w rynkowym obiegu często można było spotkać dzieła wykonywane właśnie przy jej pomocy. Takie odbitki wklejane były również przez introligatora do drogich i prestiżowych książek jako ilustracje. Wraz z zwiększającym się popytem na literaturę zaczęły powstawać pierwsze encyklopedie i słowniki. Ilustracje, które w nich się znajdowały najczęściej były wykonywane za pomocą drzeworytu sztorcowego. Pozwalał on uzyskiwać bardzo precyzyjne, pełne detali wizerunki. 

Końcem XVIII wieku opracowana została technika litografii – czyli druku płaskiego. Wzory nanoszono na kamienne płyty ręcznie i z nich uzyskiwano odbitki. Tą metodą posługiwało się wielu artystów, zwłaszcza w duchu Art Nouveau. Toulouse – Lautrec czy Alfons Mucha wykorzystywali właśnie tę technikę do tworzenia swoich barwnych i bogato zdobionych plakatów. Technika ta jednak była dosyć żmudna i długotrwała i raczej nie nadawała się do tworzenia masowej ilości odbitek. Właśnie dlatego została wyparta przez nową technikę, którą opracowano pod koniec XIX wieku. Wynaleziona została wtedy metoda cynkografii. Cynkografia zestawiona z monotypią i linotypem oraz wykorzystaniem maszyny parowej w procesie drukowania, pozwoliła na wykonywanie odbitek masowo. Ta rewolucyjna metoda pozwoliła na umieszczanie w tekście autentycznych fotografii i reprodukcji. Stała się więc najbardziej powszechną techniką i wiodła prym nad innymi.

GRAFIKA W XX WIEKU

Kiedy z początkiem XX wieku zaczął nabierać na sile kulturowy bunt, artyści zaczęli rozmywać granicę pomiędzy tzw. sztuką niską, a sztuką wysoką. Coraz większa dostępność i wiedza z dalekich zakątków świata, otworzyła twórców na nowe zainteresowania. Pojawiły się nowe tendencje i wpływy, np. duże zainteresowanie sztuką japońską. Trend ten spowodował, że w Europie zaadaptowała się technika sitodruku.

Metodą tą posługiwano się do drukowania na tkaninach, tapetach, czy wykonywano przy jej pomocy szyldy. W latach 30 tych metodę tę zaczęli wykorzystywać bardzo chętnie amerykańscy artyści. Doprowadziło to do wielkiego przełomu nie tylko w dziedzinach sztuki graficznej, ale sztuki w ogóle. Ta technika graficzna dająca ogrom możliwości artystycznych, była dosyć prosta i łatwo dostępna dlatego wielu artystów chętnie się nią posługiwało. Sitodruk zaadaptował się zwłaszcza w ruchu neodada i pop-art, z Andy’m Warholem na czele. Ten specyficzny i znany wszystkim język wypowiedzi artystycznej jest chyba znany każdemu!

Nie tylko Warhol posługiwał się sitodrukiem, ale również wielu innych artystów tj. Rauschenberg, czy nawet Vassarel’y w swoich kompozycjach op-art. Tą technikę graficzną stosuje się po dziś dzień również w celach przemysłowych, niegdyś w druku choćby plakatów, a dziś np. w produkcji odzieży (nadruki).

Nietrudno zauważyć, że wszelkie grafika artystyczna i jej techniki stopniowo ewoluowały i adaptowały się w bardziej komercyjnej, przemysłowej i masowej produkcji. Obecnie dostępność współczesnych metod zupełnie wypiera potrzebę wykorzystywania tych poniekąd „archaicznych”. Jednak bardzo określony charakter i estetyka jaka jest efektem ich stosowania, pozwoliła tym technologiom przetrwać. Zwłaszcza w sztukach plastycznych. Grafika warsztatowa to już przede wszystkim dziedzina w pełni artystyczna. Myślę, że to za sprawą wyjątkowości i niepowtarzalności każdej odbitki, czego zupełnie nie można powiedzieć o grafice wykorzystywanej przemysłowo.

MOJE DOŚWIADCZENIA Z GRAFIKĄ ARTYSTYCZNĄ

Moja przygoda z grafiką artystyczną na studiach zaczęła się od poznania metody linorytu, ale ćwiczyłam też suchą igłę, litografię, a także monotypię. Mój dyplom związany z tą dziedziną sztuki obroniłam w 2019 roku, a jej rezultaty można było obejrzeć na wystawie, niestety już nieczynnej, w Domu Kultury „Portiernia” w Warszawie.

W najbliższym czasie zamierzam napisać więcej szczegółowych wpisów na temat technik, z którymi miałam do czynienia. Dlatego serdecznie zapraszam do śledzenia bloga i zapisania się do newsletter’a – dzięki temu będziesz na bieżąco!

Jeśli interesuje Cię grafika artystyczna i chcesz rozwijać w tym kierunku swoje pasje, pamiętaj o tym by szlifować swoją umiejętność rysunku. Jeśli masz wątpliwość czy się do tego nadajesz – przeczytaj mój wpis o tym “czy każdy może tworzyć sztukę?”, który znajdziesz TUTAJ.

Specjalnie dla osób poczatkujących, bądź tych, którzy chcą poznać wszelkie tajniki i zasady rysunku, przygotowałam specjalny kurs który możecie znaleźć TUTAJ. Zapraszam do wzięcia udziału!