Posted on Leave a comment

JAK ZACZĄĆ RYSOWAĆ OŁÓWKIEM? – 5 ZASAD

5 ZASAD RYSUNKU - CO MUSISZ WIEDZIEĆ BY ZACZĄĆ RYSOWAĆ?

Czasami rysując czy malując nie do końca wiemy na jakie rzeczy powinniśmy zwracać uwagę podczas tworzenia naszych dzieł. W tym wpisie chciałabym przybliżyć moje poglądy i przedstawić 5 zasad, które pomogą w procesie tworzenia rysunku krok po kroku. Są to:

1. proporcje

2. perspektywa

3. detal

4. faktura

5. cienie

Te 5 rzeczy jest kluczowych do zrozumienia tego co się rysuje. Dzięki tej wiedzy nie będziecie musieli tępo przerysowywać zdjęć, tylko będziecie rozumieć to co rysujecie.

Na grupie na Facebook’u RYSUJ, MALUJ dnia 14.09.2020 odbył się live z WYZWANIEM RYSUNKOWYM – TYDZIEŃ 19, który można znaleźć w module WYZWANIE RYSUNKOWE. Tych, którzy jeszcze nie są na grupie serdecznie zapraszam do dołączenia!

szkic postać

1. PROPORCJE

Czy miewasz sytuacje kiedy zaczynasz tworzyć szkic nie mierząc żadnego elementu, z którego rysujesz? To błąd!

Zacznij tworzyć w sobie nawyk mierzenia i sprawdzania proporcji między różnymi elementami kompozycji. Pamiętaj nie tylko o mierzeniu względem jakiejś określonej długości. Porównuj wiele różnych długości i szerokości. Nie zamykaj się tylko na jedną jednostkę podstawową.

A to czym jest jednostka podstawowa w rysunku dowiesz się z nagrania na kanale YouTube, w którym opowiadam o tym jak zacząć rysunek, aby obejrzeć kliknij TUTAJ.

Wracając do tematu – nie rysuj na oślep. Na oko. Tak jak ci się wydaje. Bo najczęściej tylko ci się właśnie wydaje, że jedna linia idzie pod takim kątem a inna pod innym. Skąd masz mieć pewność? Na pewno nie z samej obserwacji. Uwierz mi – nie raz miałam sytuacje, kiedy nie mogłam rozgryźć co jest nie tak w mojej pracy. Wtedy z pomocą przychodził ołówek i dokładne wyliczenia.

Niestety, przygotuj się na ułamki i części nieparzyste. Nie zawsze twoje proporcje będą idealne, typu 1 do 2 czy 3 do 8. Czasami długość a będzie w innej długości na twoim rysunku mierzyć 5/7 albo inną liczbę w postaci ułamka. Albo długości będą mierzyć jeden i kawałek. Przygotuj się na to i nie bój się tego!

Nie daj ani mi, ani sobie wmówić, że to jest trudne. Bo nie jest, bez przesady. Nie musisz wykonywać skomplikowanych obliczeń. Wystarczy, że chwycisz ołówek, koniec grafitu będzie definiować jeden koniec odcinka, a miejsce, w którym go trzymasz drugie.

A jeśli chcesz zmierzyć pod jakim kątem układa się dana krawędź to przyłóż ołówek do niej i spróbuj przenieść na wyprostowanej ręce na kartkę papieru. To są małe nawyki, które trzeba ćwiczyć. Jednak takie właśnie są podstawy rysunku – wypracowane mini przyzwyczajenia.

szkic ołówkiem

2. PERSPEKTYWA

Słowo, którego nie cierpi większość artystów nie widząc dlaczego. Perspektywa pojawia się dosłownie wszędzie dookoła nas. Naprawdę warto dowiedzieć się chociaż o jej podstawach, czyli o perspektywie jednozbiegowej oraz dwuzbiegowej. To absolutne minimum.

Warto również zainteresować się różnicą między perspektywą kolinearną oraz zgodnokątną. Dzięki temu prace będą wyglądać na poprawnie ujęte i nie będą „kopnięte”

Wiele tematów z zakresu perspektywy i nie tylko przedstawiłam w swoim kursie PODSTAWY RYSUNKU. Jeśli zależy Ci na wartościowej wiedzy zebranej w posortowanych lekcjach oraz na ćwiczeniach przeprowadzających krok po kroku przez zagadnienia dotyczące podstaw rysunku, to koniecznie zajrzyj do kursu PODSTAWY RYSUNKU!

Perspektywa nie pojawia się tylko w budynkach. Mało kto wie ale podstawowe bryły takie jak sześciany mogą ogromnie pomóc w procesie zrozumienia jak powinny kształtować się krawędzie obiektów prostopadłościennych. Na kanale znajduje się już kilka filmów, gdzie mówię o perspektywie i pokazuję jak rysować sześciany. Jeden z nich możesz obejrzeć TUTAJ. Ich konstrukcja pomaga w narysowaniu:

– krzesła

– stołu

– szafki

– podłogi

– ściany

– okien

… i wielu innych tematów, w których pojawiają się ściany, względem których pozostałe są pod kątem prostym.

Ale właśnie, tu potrzebna jest świadomość tego, że takie ćwiczenia mają pomóc w zrozumieniu jak powinny układać się kąty krawędzi. Nie powinny być bezmyślnym ćwiczeniem samych sześcianów. Zmodyfikuj tą bryłę i spróbuj z niej stworzyć pudełko albo prosty dom.

3. DETAL

Kolejne zagadnienie, które bardzo często jest traktowane po macoszemu. Bo „później go dorysuję”, „jak zacznę cieniować to przecież pokażę fakturę tego kosza”, „bez sensu, po co mam rysować krawędzie skoro będę to cieniować”…

I do czego to doprowadza? Do prac, w których dominują wielkie zacieniowane plamy, które nie posiadają w sobie żadnego ciekawego punktu zaczepienia. Plam, które są jednolite i nic w nich się nie dzieje. Rozległe połacie elementów bez życia.

Detal, który zaznaczamy przed cieniowaniem pomaga nie tylko w dokładnym przestudiowaniu wyglądu rzeczy, którą chcemy narysować. Pomaga później przy nakładaniu pierwszych warstw szrafowania. Nie błąkamy wtedy i nie próbujemy na ślepo znajdować tej odpowiedniej krawędzi, do której powinien dochodzić cień – nie!

Mamy wszystko pięknie narysowane, zaznaczone, pokazane. Dzięki temu przejście do kolejnych etapów jest czystą przyjemnością. To podstawa i baza do kończenia rysunku.

Być może ktoś to potraktuje jako pójście na łatwiznę. Skoro narysuję wszystkie widoczne krawędzie to wystarczy, że je później wypełnię… Dokładnie o to w tym chodzi! Rysunek ma być przyjemnością, a nie katorgą. Pomagajmy sami sobie w procesie tworzenia i twórzmy nawyki, dzięki którym nie będziemy wyrywać sobie włosów z głowy, tylko z łatwością i precyzją stworzymy podkład gotowy do wykończenia.

aparat rysunek

4. FAKTURA

To pojęcie, o którym zapomina wiele osób – chyba nawet bardziej niż poprzedni podpunkt. Często spotykam się z pięknie poprowadzonymi podstawami, jednak przy etapie cieniowania, które pokazuje nam fakturę rysowanej rzeczy… czar pryska.

Najczęściej jest to spowodowane błędnym myśleniem, że „przecież wystarczy wypełnić przestrzeń zygzakiem”. No nie wystarczy.

Po pierwsze, spójrz na wszystko co cię dookoła otacza. Czy stół, łóżko, telefon czy podłoga ma w sobie dziury? Nie ma. Czemu zadaję tak dziwne pytanie?

Ponieważ wiele osób cieniuje tak, jakby plama była właśnie podziurawiona. Uważam, że to błąd. Skoro widzimy, że ściana ograniczona jest dość ostrymi krawędziami czy jakikolwiek przedmiot, który nas otacza to czemu nie wydobywamy w rysunku gładkiej plamy w formie zamkniętej i skończonej? Z ostrymi i konkretnymi krawędziami?

Są też inne sytuacje kiedy staramy się stworzyć wręcz mgiełkę przy krawędziach. I nie zrozum mnie źle. Jeśli praca jest autorska, widać w tym jakiś głębszy zamysł i styl to obie te metody będą się bronić. W tym punkcie chodzi mi o to, aby nie cieniować bezmyślnie. Żeby zastanowić się może nad tym jak faktycznie coś wygląda, a nie jakie nam się wydaje. Albo żeby nie doprowadzać do sytuacji, że zawsze będziemy szrafować w ten sam sposób dosłownie wszystko. To droga do nikąd.

rysunek owoc

5. CIENIOWANIE

Ten punkt łączy się z poprzednim. Jednak chodzi mi tutaj o podstawy higieny pracy, tzn. kolejność cieniowania jak i unikanie zabrudzeń.

Cieniowanie powinno odbywać się etapami. Dlaczego? Ponieważ cieniując na samym początku za mocno prawdopodobnie będziemy zmuszeni użyć później gumki. A pamiętajmy, że gumka ściera również warstwę papieru, więc jeśli będziemy zmazywać ciemną plamę ołówka to prawdopodobnie wyjdą z tego dwie rzeczy. Wgłębiona kartka przez zbyt mocny nacisk ołówka, jak i uszkodzona wierzchnia warstwa kartki. Przez ten drugi czynnik nakładanie kolejnych warstw ołówka może wyglądać nieestetycznie.

Poza tym podczas cieniowania warto pamiętać o podłożeniu kartki czy przezroczystej folii pod rękę. Jednak pamiętajcie by zbyt mocno nie przesuwać ją po rysunku! Musi być sztywno unieruchomiona do podłoża, ponieważ jeśli będzie podążać razem z ruchem naszej dłoni podczas szrafowania, to będziemy rozmazywać pocieniowaną część pracy w taki sam sposób, w jaki byśmy to robili nie mając podłożonego arkusza papieru.

Nie musimy przyklejać podkładki do kartki z rysunkiem. Wystarczy, że przytrzymamy ją podczas rysowania drugą ręką.

aparat rysunek

Mam nadzieję, że tym wpisem zainspirowałam cię do włączenia tych rad do następnych prac rysunkowych.

Jeśli zainteresował cię ten wpis to serdecznie zapraszam do zapisania się do newslettera, dzięki czemu będziesz na bieżąco powiadamiany o nowych wpisach.

Zero spamu, same konkrety i wartościowe treści 😉

Napisz co sądzisz – czy powinnam coś dopisać do tej listy? Planuję zrobić jeszcze jedną na ten temat i z chęcią chciałabym skonfrontować swoje pomysły z waszymi!

Posted on 3 komentarze

NAUKA RYSUNKU – SZCZERA OPINIA o nauce rysunku

NAUKA RYSUNKU LINIE

CO SĄDZĘ O NAUCE RYSUNKU?

Wśród artystów często podejmuje się temat, czy ćwiczenie podstaw jest istotne w procesie nauki rysunku. Konflikt ten dotyczy zwłaszcza takiej kwestii jak ograniczanie samorozwoju i budowania własnego niepowtarzalnego stylu.  Często spotykam się z twierdzeniem, że indywidualizm stylu jest zaburzany przez trzymanie się sztywnych reguł i zasad, które wytyczają np. ćwiczenia perspektywy. Z pewnością każda z opozycyjnych stron ma trochę racji, a każda postawa ma swoje plusy i minusy.

Dziś chciałabym otworzyć dyskusję w tej sprawie i przedstawić wam moje zdanie. Osoby zajmującej się zarówno szeroko pojętą twórczością artystyczną, jak doświadczeniami wynikającymi z nauczania innych.

ŚWIATŁO ODBITE NAUKA RYSUNKU

Grupa na Facebook’u RYSUJ, MALUJ – DOŁĄCZ!

Prawda jest taka, że każdy z nas ma inną wrażliwość i wrodzoną umiejętność obserwacji, i dla każdego inna metoda nauki rysunku będzie lepsza, a inna gorsza. Często spotykam na różnych forach lub wpisach sporo krytyki dotyczącej rysowania prostych brył i ćwiczenia podstaw. Nierzadko również nauczanie rysunku w szkołach artystycznych, warsztatach czy nawet wyższych uczelniach bardzo bagatelizuje ten temat. Moim zdaniem bardzo niesłusznie. 

Pewne zasady i reguły nie wynikają z czyjegoś widzimisię, a są zasadami niepodważalnymi, wynikającymi z natury i podstaw choćby geometrii. Ich znajomość nie ma na celu dominować nad naszym sposobem wypowiedzi artystycznej, a ma na celu jedynie ułatwiać nam drogę do celu, jaką jest umiejętność odtworzenia swojej dowolnej wizji. Ta wiedza i umiejętność nie powinna stanowić więc dla nas przeszkody, a jedynie instrument, którym możemy posłużyć się w dowolnym, wybranym i potrzebnym nam momencie.

W związku z tym, chciałabym w poniższym tekście, przybliżyć wam kilka takich podstawowych pojęć i zasad, które bardzo mi się przydają w procesie tworzenia.

CIEŃ RZUCONY NAUKA RYSUNKU

CO JESZCZE JEST WAŻNE W NAUCE RYSUNKU?

Uważam, że w nauce rysowania nie chodzi jedynie o to, aby narysować poprawnie bryłę i patrzeć tylko na to, żeby była perfekcyjnie skonstruowana. Bardzo ważny jest również cień i światło. Dlaczego? W cieniowaniu kuli czy walca mamy do czynienia ze światłem odbitym, a to ogromnie pomaga w zrozumieniu szrafowania podczas nadawania cienia na skórze, drzewie czy butelkach (bo w tych przypadkach mamy do czynienia z wariacjami obłych kształtów). Obłe kształty przyjmują światło nie tylko w jednym obrębie. Często są sytuacje, kiedy jaśniejsze fragmenty znajdują się przy krawędziach zewnętrznych, a najciemniejsze miejsce jest gdzieś nieopodal tego miejsca. To tzw. cień rdzeniowy – jest to najciemniejszy fragment w obrębie danego elementu.

Kiedy mamy cień własny na płaskiej ścianie, tam też działa światło odbite. Taka ściana mimo tego, że wydaje się być ciemna na całej przestrzeni, często bywa ciemniejsza w miejscu, gdzie występuje styk światła i cienia. Wraz z oddalaniem się w przeciwny róg zacienionej ściany, cień zaczyna przygasać. Jest to znowu spowodowane światłem odbitym. Często elementy znajdujące się w otoczeniu odbijają kolory oraz światło i wpływają na ostateczny wygląd znajdujących się obok obiektów.

SZKLANKA NAUKA RYSUNKU

Podczas rysowania cylindrycznych kształtów, powiedzmy rysowania szklanki albo kieliszka musimy narysować elipsę. A im dalej elipsa znajduje się od linii horyzontu, tym bardziej krawędzie tej elipsy są zakrzywione.

Mamy rzutowanie środkowe, dzięki któremu możemy wyznaczyć przestrzeń trójwymiarową na płaską powierzchnię płaszczyzny.

Wszelkie podstawy i prawa perspektywy, były badane od wieków przez najwybitniejsze postacie w świecie sztuki – jak między innymi:

– Witruwiusz

– Leonardo da Vinci

– Piero della Francesca

– Luca Pacioli

– Adolf Zeising

– Le Corbusier

– Matila Ghyka

– Scott Robertson i inni.

Znajomość opracowywanych przez nich zasad i reguł przez setki lat stanowiła podstawę nauczania rysunku, a artyści, zarówno Ci renesansowi jak i żyjący w XIX wieku akademicy posługiwali się ogromnym wachlarzem umiejętności technicznych, a mimo to stylistyka każdej z epok jest bardzo różna.

Jeśli jesteś ciekaw jak kształtował się rysunek na przestrzeni epok, to zapraszam do mojego poprzedniego wpisu na temat historii rysunku.

Swoją drogą, Piero della Francesca jako pierwszy artysta zajął się zagadnieniem perspektywy i jej podstaw co zostało przez niego uwiecznione w opracowaniu pt. O perspektywie w malarstwie.

EUKLIDES NAUKA RYSUNKU

Podstawowe prawa geometrii zostały jednak opracowane ponad tysiąc lat wcześniej przez Euklidesa, który w swoim dziele Elementy zawarł podstawowe zagadnienia geometryczne, stosowane w dziełach artystycznych. Jako pierwszy omówił tzw. złoty podział,  (łac. sectio aurea), czy inaczej podział harmonicznyzłota proporcja, lub boska proporcja (łac. divina proportio). Określił ją słowami: „Prosta linia jest podzielona w złoty sposób, gdy stosunek całej linii do większego odcinka jest równy stosunkowi większego do mniejszego”.

Ciało człowieka i jego proporcje również były od czasów starożytnych tematem wielu rozważań i badań, które do dziś pozwalają nam  zrozumieć jakie zależności w długościach i wysokościach występują w sylwetce postaci. Poliklet, owiany wielką sławą grecki rzeźbiarz, w swoim dziele Kanon (który niestety nie przetrwał do naszych czasów), zawarł teorię proporcji ludzkiego ciała, a jej główne założenia opierają się na trzech zasadach:

– Wysokość głowy mieści się w wysokości ciała człowieka 8 razy;

– Długość dłoni mieści się w wysokości ciała człowieka 10 razy;

– Długość stopy mieści się w wysokości ciała człowieka 6 razy

KANON POLIKLETA NAUKA RYSUNKU

CZY WYBITNI ARTYŚCI UCZYLI SIĘ RYSOWAĆ?

A my, zatrzymajmy się tu na etapie dygresji nad powyższymi zasadami. Nie sposób przecież omówić w skrócie, wszelkie wybitne dzieła i ich twórców, jednak z całego serca polecam szerzej zainteresować się tymi zagadnieniami, które na zawsze zapisały się w kartach historii.

Jak widzicie istnieją różne reguły, a przytoczone tu przeze mnie to tylko ich niewielka, choć myślę bardzo ważna część. W swoich pracach możecie korzystać z nich w dowolny sposób zaczynając od wyznaczania przestrzeni metodą słupów telegraficznych, kończąc na środku Fidiasza. Pytanie jednak czy zawsze i wszędzie potrzebujemy tworzyć według tych zasad…

Tego typu zasady mają pomagać. One nie karzą mierzyć każdego milimetra, i skupiać całej uwagi na matematycznym opracowywaniu swojej pracy. Jednak dzięki temu możesz stworzyć satysfakcjonujący rysunek bez proszenia o radę w jego poprawie.

Sam Phil Metzger twierdził, że “Perspektywa nie jest celem samym w sobie. Stosowana zbyt rygorystycznie może stłumić artystyczną ekspresję dzieła”. Ale dodaje też, że “Nie chodzi o to, że perspektywa jest czymś złym. Może być też porzucona w imię podążania intuicji”. Pewnie prawda leży (jak prawie zawsze) gdzieś pośrodku – warto znać zasady, ale trzeba też ufać podczas tworzenia własnym przeczuciom. A perspektywa (czy rysowanie brył) może pomóc uzyskać wrażenie głębi. Jednak jest jeden problem.

Wiele osób uważa, że woli rysować czy malować nie znając żadnych praw i reguł. I oczywiście nie ma kłopotu, jeśli ktoś świadomie tworzy swoje dzieła bez skupiania się na pewnych zależnościach. Artysta tworzący dzieła abstrakcyjne, w zupełnie inny sposób wyraża siebie i nie ma w tym nic złego. Ale zwróćmy uwagę, że historia pokazuje, jak wielu wybitnych artystów tworzących w nazwijmy to nierealnych, czy abstrakcyjnych nurtach, swoje pierwsze kroki stawiało właśnie w oparciu o naukę pewnych podstawowych pojęć i technik. Można tu przytoczyć choćby postać jaką był Pablo Picasso. Artysta ten żyjący na przełomie wieku XIX oraz XX nie od samego początku rysował i malował w stylu kubizmu. Jego początkowe prace powstawały w stylu akademickim, czyli takim w jaki kształciły niemal wszystkie szkoły artystyczne (dopiero początek XX wieku zaczął wprowadzać awangardę). Dopiero pod wpływem twórczości Paula Cezanne’a zaczął malować w charakterystycznym dla siebie stylu, tworząc na swoich płótnach zniekształcone i kanciaste sylwetki.

PICASSO NAUKA NAUKA RYSUNKU

PŁASZCZYZNA OBRAZU

Z drugiej strony mamy postać Vincenta Van Gogha, który nie kształcił się artystycznie i był samoukiem. Nawet on nie uniknął pomagania sobie podczas malowania i rysowania. Korzystał np. z zasad wykorzystywanych już w renesansie przez Leona Battistę Albertiego, Leonarda da Vinci oraz Albrechta Durera – i na podstawie ich doświadczeń stworzył prostokątną ramę, do której przymocował metalowe linki lub rurki po przekątnych oraz dodał linię pionową i poziomą przechodzącą przez środek tej płaszczyzny. Na swoim płótnie lub kartce również tworzył takie linie. Tym oto sposobem patrząc przez drewniano-metalowy wizjer mógł kopiować rzeczywistość, którą miał przed oczami.

W dzisiejszych czasach naszą pomocą są z całą pewnością zdjęcia. To chyba podstawowe medium do nauki rysowania i malowania. Pozwolę sobie trochę je głębiej omówić, ponieważ posiada ono swoje wady i zalety.

Kopiowanie rzeczywistości chyba nigdy nie było prostsze. Rozwój kinematografii spowodował, że malowanie portretów nie było już konieczne, mało tego, możemy zauważyć ogromny spadek twórczości realistycznej, która zwyczajnie okazała się być coraz mniej potrzebna. 

W obecnych czasach często widać reprodukcje zdjęć fotograficznych. Na pewno nie można odmówić takiemu sposobowi rysowania braku oddania faktury. Analiza zmarszczek, kształtów, krzywizn, świateł i cieni na pewno jest ułatwiona, ponieważ wszystko możemy sprawdzić, zmierzyć i skorygować. Lecz takie rysowanie zabiera jedną ważną rzecz – zauważenie głębi i planów. Zdjęcie jest płaszczyzną dwuwymiarową, taką jak kartka papieru czy płótno. Oznacza to tyle, że niestety spłaszcza rzeczywistość i nie widać już odległości między obiektami i ich relacji. Możemy się ich tylko domyślać. Jeżeli ktoś nie do końca rozumie o co chodzi to spójrz proszę na jakieś zdjęcie. Oceń teraz z precyzją w jakiej odległości są od siebie różne elementy? Czy są oddalone o metr, dwa? A może dziesięć? I to jest główny problem kopiowania zdjęć. Nie wspominając o braku świadomości obłości i objętości obiektów.

Gdybyś chciał nauczyć się rysować w sposób realistyczny to zapraszam do kontaktu i zajęć indywidualnych.

METODA SIATKI NAUKA RYSUNKU

METODY NAUKI RYSUNKU

Nawiązując do takiego rysowania warto przytoczyć zasadę rysowania za pomocą siatki, która stosowana była od setek lat i którą przytoczyłam na podstawie metody Van Gogh’a, jednak jest nieco zmienioną jej wersją. Przy jej pomocy jednak stosuje się siatkę kwadratów lub prostokątów. W tej technice rysuje się na swojej kartce takiej samej proporcji prostokąty jak na zdjęciu (można rysować na wydrukowanym lub dodać linie w aplikacji np. Drawing Grid Maker). Teraz wystarczy, że skopiujesz każdy kwadrat na kartce. Ta metoda na pewno jest przydatna podczas rysowania trudnych i nietypowych tematów lub kłopotliwych skrótów perspektywicznych. Warto zaznaczyć, że bardzo często ta metoda  jest stosowana również przez kopistów, którzy mogą uzyskać w ten sposób  całkiem dokładnie odwzorowany zarys kopiowanej kompozycji malarskiej. Metoda ta nie powinna być jednak używana nagminnie i lepiej nie posługiwać się nią cały czas, bo może to wówczas spowodować „płaskość” w naszych pracach.

Rozwinięciem tej metody, która moim zdaniem jest o wiele lepsza, ponieważ możemy jej używać w rysowaniu otaczających nas obiektów, jest metoda plastikowej płaszczyzny obrazu. Najpierw na płytce pleksi rysujemy permanentnym markerem pionową oraz poziomą linię przez środek, a następnie trzymając nieruchomo rękę z tą płytką zaczynamy obrysowywać interesujący nas przedmiot markerem ścieralnym. Przy tym ćwiczeniu warto zamknąć jedno oko.

Kolejnym przykładem nauki rysunku jest rysowanie z rysunków. Już samo to zdanie brzmi jak masło maślane 😊 Taki rysunek nie dość, że jest już odzwierciedleniem przestrzeni trójwymiarowej na płaszczyźnie 2D, to dodatkowo jest zniekształcony przez artystę, który go tworzył. I jeżeli takie rysowanie ma być ćwiczeniem etapów wykonywania dzieła lub ma ćwiczyć warsztat światłocieniowy – to jest to bardzo dobry sposób na naukę. Najwybitniejsi artyści uczyli się właśnie w ten sposób. Jednak trzeba zaznaczyć, że jest to uczenie się wizji jednej osoby. To nie jest Twoja osobista wizja, tylko kogoś innego. Potraktujmy ją więc jako ćwiczenie, eksperyment, próbę, która pomoże nam znaleźć swój własny niepowtarzalny styl.

Najlepiej jest się uczyć rysując z natury. Postawić sobie proste przedmioty i próbować przenieść ich kształt na papier. Potem dodać delikatnie kontury światła i cienia. A na samym końcu światłocień. Tylko tyle, i aż tyle. Rzeczywistość weryfikuje i to rzeczywistość pokazuje jak współdziałają na siebie obiekty. Podstawy rysunku mogą być przydatną wskazówką w tworzeniu bardziej skomplikowanych dzieł. Jeśli chciałbyś nauczyć się rysować realistycznie, to jak najbardziej zachęcam do nauczenia się zasad perspektywy.

Jeśli jesteś ciekaw jak tworzę realistyczne rysunki to zapraszam do obejrzenia galerii!

PŁASZCZYZNA OBRAZU NAUKA RYSUNKU

PODSUMOWANIE - CZY NAUKA RYSUNKU MA SENS?

Stworzyłam internetowy kurs rysunku, dzięki któremu zrozumiesz podstawy i zasady rządzące w świecie artystów!

Rozumiem, że nie każdy może się ze mną zgodzić, ponieważ co osoba to inny pogląd. Szanuję to 😉 Pamiętaj jednak, że znajomość tych zasad może przyjść na ratunek w momencie, kiedy nie masz pojęcia czemu Twój rysunek lub obraz źle wyglądają. Możliwości jest wtedy kilka, albo:

– Proporcje są źle wyznaczone

– Perspektywa się nie zgadza

– Światłocień nie uwzględnia kontrastu lub odbić

lub inne rzeczy zaburzają Twoją pracę (być może kompozycja, użycie za dużej ilości materiałów czy rysunek jest za ciemny).

W związku z tym, uważam że techniczne podstawy rysunku powinny być choćby w pewnym stopniu znane każdemu z twórców, zarówno tym początkującym jak i profesjonalnym. Dla osób, które dopiero stawiają swoje pierwsze kroki w działalności artystycznej te umiejętności mogą być kluczowe i pozwalają na szlifowanie swojego warsztatu. Moim zdaniem mogą torować drogę dla dalszego konstruowania swoich dzieł wedle indywidualnych potrzeb i wizji, i wcale nie muszą ograniczać, nawet artystów tworzących w duchu abstrakcji. Traktujmy więc te zasady jak jedno z naszych narzędzi, którymi się posługujemy w trakcie tworzenia, i wykorzystujmy je kiedy jest nam ono zwyczajnie potrzebne. Wraz z własnym twórczym rozwojem, niezależnie w którą stronę i styl on się przekształci, ta wiedza i świadomość własnych zdolności z pewnością pozwoli nam na pewniejsze i sprawniejsze przemieszczanie się w sferze twórczej.

Taką dawkę wiedzy możesz znaleźć na moim kanale YouTube, gdzie pokazuję różne prawa perspektywy i zagadnienia ujęte w prosty sposób. Po prostu uczę jak rysować! Gorąco zapraszam do obejrzenia ostatniego materiału wideo, gdzie szerzej omawiam tematykę nauki rysunku 🙂

Autorzy wpisu: Maja Klimza-Pęsyk oraz Marlena Sztamborska

 

Posted on Leave a comment

JAK PODZIELIĆ PŁASZCZYZNĘ NA CZĘŚCI PARZYSTE I NIEPARZYSTE?

JAK PODZIELIĆ PŁASZCZYZNĘ NA CZĘŚCI PARZYSTE I NIEPARZYSTE?

Jako artyści powinniśmy znać tajniki rysowania okien lub drzew w równych od siebie odstępach. Poniższy tutorial pokazuje jak podzielić płaszczyznę w rzucie z góry na równe lub nieparzyste części. Pomoże on zarówno początkującym jak i zaawansowanym osobom.

Dzielenie płaszczyzny na równe części zaczynamy od narysowania płaszczyzny prostokąta albo kwadratu. Łącząc wewnętrzne wierzchołki prostymi liniami na skos tworzymy przekątne, które w miejscach przecięć dzielą nam płaszczyznę na pół.

Trudniejszym zagadnieniem jest dzielenie płaszczyzny na części nieparzyste. Zaczynamy tak samo jak przy poprzednim ćwiczeniu. Żeby ją podzielić na nieparzystą liczbę musimy najpierw rozgraniczyć o jedną mniej liczbę dzielonych płaszczyzn. Oznacza to, że będzie to liczba parzysta. Na przykład chcąc podzielić płaszczyznę na 5 równych części, dzielimy ją najpierw na 4. Potem tworzymy przekątne łączące wierzchołki wewnętrzne każdej ¼. Zaznaczamy punkty przecięć tych przekątnych z główną przekątną prostokąta lub kwadratu. Z tych miejsc wyciągamy piony i voilà! Ćwiczenie zrobione.

Jeśli chcesz zobaczyć jak wykonałam to ćwiczenie to zapraszam do oglądania!

Posted on Leave a comment

PERSPEKTYWA JEDNOZBIEGOWA I DWUZBIEGOWA

PERSPEKTYWA JEDNOZBIEGOWA I DWUZBIEGOWA

Perspektywa jest zagadnieniem, od którego każdy przyszły rysownik powinien rozpocząć swoją naukę. W tym filmie opowiadam i pokazuję perspektywę jednozbiegową i dwuzbiegową tworząc jednocześnie przejrzysty rysunek mebli by pokazać zastosowanie.

Rysunek zaczynam od narysowania prostej poziomej linii na środku. Po lewej stronie wyznaczam sobie cztery pionowe linie. Pomiędzy drugą a trzecią zaznaczam punkt zbiegu. Ważne jest, by linie pionowe znajdowały się w równych odstępach od punktu zbiegu. Z niego prowadzę linie przecinającą piony. Następnie tworzę dwie poziome linie przecinające się z pionami znajdującymi się z drugiej strony. Łącząc końce odcinków prowadzę linię do zbiegu. Tworzę kilka takich płaszczyzn nad i pod horyzontem. Wszystkie są prostokątami w perspektywie jednozbiegowej.

Płaszczyzny perspektywy dwuzbiegowej zaczynam nieco inaczej. Najpierw wyznaczam dwa punkty zbiegu na horyzoncie, z których prowadzę po dwie linie. Z miejsc przecięć tworzę piony. Analogicznie jak w pierwszym rysunku, tutaj też tworzę kilka płaszczyzn w perspektywie.

Podobnie jak w pierwszym filmie JAK NARYSOWAĆ SZEŚCIAN – SZAFKĘ?, tak i tutaj dorysowuję dodatkowe krawędzie, które wyznaczają grubość płaszczyzn. Dzięki temu tworzą się płaskie prostopadłościany. Kreuję szafę, stół i szafkę wiszącą pokazując przykład zastosowania obu perspektyw.

Jeśli jesteś ciekawy jak narysować te proste meble to zapraszam do oglądania!

Posted on Leave a comment

JAK NARYSOWAĆ SZAFKĘ – SZEŚCIAN?

JAK NARYSOWAĆ SZAFKĘ - SZEŚCIAN?

W tym filmie pokazuję jak narysować krok po kroku zgodny w perspektywie sześcian. Jednocześnie pokazuję przykładowe zastosowanie w formie szafki.

Rysunek zaczynam od narysowania kwadratu, dlatego że ściany sześcianu składają się właśnie z kwadratowych ścian. To nasza baza, rysuję przekątne by znaleźć środek kwadratu i tworzę pionową linię prostą. Jest to oś naszej bryły. Na górnej krawędzi tworzę elipsę, a przez jej środek – przecięcie osi krótkiej i długiej, rysuję linię do zbiegu. Tworzę także linię horyzontu, na której znajdują się punkty zbiegu naszego sześcianu. Do tego punktu tworzę drugą linię przechodzącą przez przecięcia osi na dolnej krawędzi kwadratu. Tworząc linie z punktów górnej elipsy, przecinam dolną linię idącą w kierunku horyzontu. Przez miejsca przecięć rysuję drugą elipsę.

By wyznaczyć drugi zbieg rysuję linie styczne do dolnej elipsy w kierunku punktu zbiegu. Styczne wyznaczają nam kierunek drugiego zbiegu. Łączę je i przedłużam. Do tej linii tworzę kolejne styczne w kierunku zbiegu drugiego pamiętając o tym, że linie nie mogą być równoległe wobec siebie. Z wierzchołków dolnej podstawy rysuję cztery pionowe krawędzie do góry. W miejscach przecięć z liniami idącymi do pierwszego punktu zbiegu tworzę linie do zbiegu drugiego. W ten sposób powstał sześcian.

Żeby stworzyć szafkę, wyznaczam najpierw grubość ścian zewnętrznych. W tym celu rysuję jedną linię równoległą do pionowej krawędzi sześcianu. Sprawdzam gdzie przecięła się z przekątnymi kwadratu i z tych miejsc rysuję linie do zbiegu drugiego (lewego). Dorysowuję linię pionową. W połowie wysokości tworzę linie do zbiegu lewego, które tworzą nam półkę.

Światłocień zaczynam od narysowania kierunku cienia z dolnych wierzchołków sześcianu i kąta padania promieni słonecznych z górnych wierzchołków. Miejsca przecięć łączę kreskami. Analogiczna sytuacja występuje gdy tworzy się cień w środku szafki. Cieniując pamiętam o ciemniejszym cieniu rzuconym i jaśniejszym cieniu własnym.

Jeśli jesteś ciekawy jak stworzyć ten prosty mebel to zapraszam do oglądania!