Posted on 1 Comment

CO TO JEST ZŁOTY PODZIAŁ?

CZYM JEST ZŁOTY PODZIAŁ?

Złoty podział towarzyszy ludziom każdego dnia. Proporcje te znajdują się w każdej strefie otaczającego nas świata, od wszelkich elementów natury, po nasze ciała, przez muzykę, sztukę. Boskie proporcje mają swoje odniesienie nawet w zjawiskach atmosferycznych. Złoty podział jest dowodem na to, że wszystkie organizmy we wszechświecie mają wspólną cechę. Są to proporcje długości, wielkości lub dźwięków, które wynoszą ɸ (fi). 

Złota liczba, złoty podział, boska proporcja, środek Fidiasza, złote cięcie – to tylko kilka nazw, które wyrażają liczbę ɸ (fi). Liczba ta jest prawdopodobnie jedyną tak wspaniałą i wyróżniającą się w naturze, ale nie tylko. Jej zastosowanie znajdziemy także w wielu dziełach znanych artystów, w starożytnej architekturze, a także w przedmiotach codziennego użytku, jak chociażby kartki papieru czy karty kredytowe.

Owa liczba wynosi 1,6180339887. Stanowi ona liczbę niewymierną. Oznacza to, że posiada nieokreślone rozwinięcie dziesiętne. Została odkryta już w starożytnej Grecji, a pierwszym dziełem na jej temat były Elementy Euklidesa. To właśnie w tym dziele, pierwszy pojawia się zasada złotej proporcji. W skrócie mówiąc, zasada ta mówi, że „Całość ma się tak do większej części, jak większa do mniejszej”. To właśnie ten matematyczny stosunek określa się mianem złotej liczby – ɸ (fi), a sama nazwa nawiązuje do greckiego rzeźbiarza – Fidiasza.

Dołącz do grupy na Facebook’u – RYSUJ, MALUJ aby być na bieżąco z nowymi wpisami.

ZŁOTY PODZIAŁ W SZTUCE ANTYKU

Już w antycznej Grecji posługiwano się złotym podziałem, który stał się podstawą w budowaniu chociażby słynnego greckiego Partenonu. Te doskonałe proporcje, zapewniają harmonię i wizualną równowagę. To właśnie te czynniki wywołują w odbiorcy pozytywne wrażenie. Dają one poczucie porządku i ładu, który przez wieki był traktowany jako podstawowy element piękna.

proporcja architektura partenon

ZŁOTY PODZIAŁ POLIKLETA

Patrząc wstecz, możemy zauważyć jak zmieniała się sztuka, pewne kanony piękna i sposoby przedstawiania go. Jednak obecność pewnych zasad wynikających ze złotego podziału pozostała niezmienna do czasów dzisiejszych.

Jedną z ważniejszych prac, powstałych jeszcze w dobie antyku, było dzieło greckiego rzeźbiarza Polikleta Kanon. W tym dziele zawarte zostały między innymi kwestie proporcji ludzkiego ciała. Przyjmuje on następujące założenia:

  1. Dłoń stanowi  1/10 wysokości ludzkiego ciała;
  2. Stopa stanowi 1/6 wysokości ludzkiego ciała;
  3. Długość ciała wynosi 8 krotność wysokości głowy;
  4. Brodawki znajdują się na 2 wysokości głowy licząc od czubka głowy;
  5. Krocze oraz nadgarstek znajdują się na 4 wysokości głowy w ciele co dzieli sylwetkę w pionie na pół;
  6. Pępek i łokcie znajdują się na 3 wysokości głowy w ciele licząc od czubka głowy;
  7. Ramiona znajdują się na 1 i 1/3 wysokości głowy licząc od czubka głowy;
  8. Dół pośladków znajduje się na 4 i 1/3 wysokości głowy licząc od czubka głowy;
  9. Dół kolan znajduje się na 6 wysokości głowy licząc od czubka głowy;
  10. Szerokość ciała en face zajmuje 2 i 1/3 wysokości głowy.

Proporcje te są nie tylko zbliżone do statystycznej większości wyglądu ludzi, lecz również są przybliżonymi proporcjami złotego podziału. Warto dodać, że najmniejszym modułem do sprawdzania proporcji ciała była szerokość palca.

ZŁOTY PODZIAŁ W ANATOMII

Ciało człowieka, jego doskonałe proporcje uchodziły za najlepsze źródło symetrii i eurytmii. Przykładem może być słynny posąg z Muzeum w Luwrze – Wenus z Milo, który posiada owe idealne proporcje. Pępek Wenus dzieli sylwetkę właśnie według liczby ɸ. Ale to nie jedyny przykład. Nie tylko rzeźba, ale i cała sztuka antyku pełna jest odniesień do kwestii złotych proporcji. 

rzeźba proporcje wenus z milo

Złota proporcja wynikająca z anatomii była więc punktem zaczepienia nie tylko dla rzeźbiarzy. Opierała się na niej oprócz architektury antycznej, także architektura gotycka i renesansowa. Tutaj pozwolę przytoczyć sobie słowa autora Eupalinosa, który twierdził, że:

„… Nikt nie wie, że ta wdzięczna świątynia jest matematycznym wizerunkiem pewnego dziewczęcia z Koryntu… Wiernie odwzorowuje ona jej cielesne proporcje.”

CIĄG FIBONACCIEGO

Właściwości boskiej proporcji można znaleźć w wielu przykładach matematycznych. Jedno z nich opracował średniowieczny matematyk Leonardo Pisano (Fibonacci), który odkrył powiązanie między złotym cięciem, a ciągiem. Skonstruował on na pierwszy rzut oka abstrakcyjne zadanie obliczenia ilości rozmnażania królików. Doprowadziło go to do ustalenia określonego ciągu liczb zwanym dziś na jego cześć ciągiem Fibonacciego.

Zadanie brzmiało tak: „Ile par królików będziemy mieli na końcu roku, jeśli zaczniemy w styczniu z jedną parą królików, ta w każdym miesiącu, poczynając od marca, wyda na świat kolejną parę królików i z każdej pary urodzą się kolejne pary po dwóch miesiącach od narodzin?”

Miesiąc

Pokolenie

Łącznie

1

2

3

4

5

6

Styczeń

1

     

1

Luty

1

     

1

Marzec

1

1

    

2

Kwiecień

1

2

    

3

Maj

1

3

1

   

5

Czerwiec

1

4

3

   

8

Lipiec

1

5

6

1

  

13

Sierpień

1

6

10

4

  

21

Wrzesień

1

7

15

10

1

 

34

Październik

1

8

21

20

5

 

55

Listopad

1

9

28

35

15

1

89

Grudzień

1

10

36

56

35

6

144

Jak widać, po prawej stronie w kolumnie „Łącznie” występuje progresja liczb.

Ich wynik i powstała sekwencja to właśnie ciąg Fibonacciego. Matila C. Ghyka w swojej książce Złota liczba. Rytuały i rytmy pitagorejskie w rozwoju cywilizacji zachodniej napisała: „Uzgodnienie dwóch danych wyrazów bądź wypełnienie interwału między nimi polega na znalezieniu średniej, skutkiem czego powstaje proporcja”. Autor dalej pisze, że to słowa Platona, który je częstokroć powtarzał. Taki stosunek występuje też w złotym cięciu, ponieważ mamy dwie długości między którymi zachodzi stała proporcja ɸ równa 1,618.

Temat jest dość zawiły matematycznie, ale za to bardzo ciekawy i wszystkich fanów tematu, odsyłam do głębszego zapoznania się z tym zagadnieniem, chociażby tutaj.

CIĄG FIBONACCIEGO W NATURZE

Pewnie zastanawiacie się teraz jak ten matematyczny ciąg odnosi się do czegoś bardziej namacalnego, wizualnego. Otóż pojawia się on wszędzie wokół nas. Jego przejawy znajdują się w przyrodzie, anatomii, fizyce, inżynierii, architekturze i sztuce. Ciąg Fibonacciego najprościej obrazuje tzw. złoty prostokąt i złota spirala.

Krótko mówiąc złoty prostokąt to taki, w którym stosunki jego dłuższego i krótszego z boków odpowiadają złotej proporcji. Taki prostokąt możemy podzielić na kwadrat i prostokąt. Te kolejno znowu dzielimy na kwadrat i prostokąt, i tak w nieskończoność. Jeśli wpiszemy w ten prostokąt ćwiartki koła, uzyskamy złotą spiralę. Najlepiej wyjaśni tę zależność powyższy rysunek.

złota proporcja reka

Kształtu takiej spirali logarytmicznej można doszukać się między innymi w kształcie muszli lub ramion galaktyk. Jak pokazuje Fernando Corbalán w swojej książce Złota proporcja, ciąg Fibonacciego znajduje się także w układzie płatków kwiatów czy ziaren słonecznika.

ciąg fibonacciego muszla

ZŁOTY PODZIAŁ W ARCHITEKTURZE I SZTUCE

Sięgając do historii łatwo zauważyć że już tysiące lat wstecz, świadomość złotego podziału istniała, zwłaszcza w architekturze. Najbardziej rozpoznawalnym przykładem jest chociażby wspomniany wcześniej Partenon znajdujący się na Akropolu w Atenach. Front tej świątyni można opisać na planie złotego prostokąta. Kolumny, i inne elementy również wpisują się w boską proporcję.

Odkryte w 1414 r. księgi Witruwiusza „o architekturze ksiąg 10” stały się elementarzem dla ówczesnych budowniczych. Mierzono i porównywano proporcje budynków antycznych do ciała ludzkiego by dopatrzeć się idealnej miary. Słynne dzieło Witruwiusza jednak dziś jest najpowszechniej znane z ilustracji, która się w niej znajdowała. Jest to „Człowiek Witruwiański” Leonarda da Vinci, który przedstawia figurę nagiego mężczyzny w dwóch nałożonych na siebie pozycjach, wpisaną w okrąg i kwadrat. 

PROPORCJE CZŁOWIEKA WITRUWIAŃSKIEGO

Nie każdy z nas posiada ciało zbudowane idealnie.  Mimo to spróbujcie obliczyć czy boska liczba jest wpisana w waszą anatomię, na podstawie Człowieka Witruwiańskiego.

1. Wzrost człowieka przez odległość od stóp do pępka

odległość od pępka do czubka głowy do odległości od ramion do czubka głowy

2. Odległość od ramion do czubka głowy do odległości od brody do czubka głowy

3. Wysokość twarzy do jej szerokości

4. Odległość od kolana do pępka do odległości od kolana do stopy

5. Odległość od koniuszków palców do łokcia przez odległość od nadgarstka do łokcia.

Zainteresowanych tematem proporcji w ciele człowieka odsyłam do mojego filmu na youtube, o proporcjach twarzy człowieka, kliknij TUTAJ, żeby obejrzeć.

leonardo da vinci

WPŁYW WITRUWIUSZA NA SZTUKĘ

Na podstawie tych zasad, proporcji Witruwiusz uczynił ludzką sylwetkę źródłem proporcji klasycznego porządku architektonicznego.

Zarówno więc architektura antyczna jak i ta późniejsza, która ze sztuki antycznej czerpała, pełna jest przykładów gdzie formy architektoniczne „odpowiadają miarom człowieka i tworzą odpowiedniki części jego ciała: baza – stopy, trzon – korpusu, kapitel – głowy”. „Cielesne” tworzą się także fasady, kolumny, pilastry i portyki.

Jednym z nielicznych przykładów idealnej architektury jest świątynia Santa Maria della Consolazione w Todi, ponieważ zbudowana jest na kwadracie i odcinkach okręgu.

Złotej proporcji można się również doszukać w kapitelach, łuku Hadriana, piramidach w Meksyku, japońskich pagodach czy w sanktuarium w Stonehenge w Anglii. Francuska katedra znajdująca się w Chartres wybudowana w XII-XIII w. również powstała na planie złotego prostokąta, podobnie jej okna.

Godną uwagi jest też katedra Santa Maria del Fiore znajdująca się we Florencji. Kopułę tego kościoła zaprojektował Filippo Brunelleschi – wybitny włoski architekt, który zajmował się projektowaniem budowli i złotnictwem. Stosunek wysokości tej katedry wraz z kopułą są bliskie liczbie ɸ.

architektura proporcje

ARCHITEKTURA WSPÓŁCZESNA A ZŁOTY PODZIAŁ

Architektura współczesna także czerpała garściami z łączenia proporcji z naturą. Francuski architekt Le Corbusier (1887-1965) zaprojektował tzw. jednostkę mieszkaniową w Marsylii. Nawiązuje ona wyraźnie do proporcji złotego cięcia, co jest najbardziej widoczne w wieży tego budynku. Wielkości mieszkań tej jednostki również wynikają z teorii proporcji. Corbusier opisał te zależności w swoim słynnym dziele Le modulor

Wzorzec złotego podziału Corbusier uzasadnił tym, że „sylwetka człowieka z wyprostowanym ramieniem daje wszystkie niezbędne punkty do opisania przemieszczeń w przestrzeni – stopa, splot słoneczny, głowa i czubki palców uniesionej ręki wyznaczają granice trzech obszarów, których wymiar odpowiada złotej liczbie zdefiniowanej wyrazami ciągu Fibonacciego”.

Modulor składa się z dwóch skal opisanych jako ciąg główny i pośredni. Po podzieleniu ciągu głównego na 3, a ciągu pośredniego na 6 wychodzą wartości przybliżone do ciągu Fibonacciego. Zdaniem architekta skala ta jest idealnie przystosowana do korzystania z niej we wszelakiej sztuce.

Złoty prostokąt widoczny jest także w budynku siedziby Organizacji Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku.

modulor

SECTION D'OR I FASCYNACJA ZŁOTĄ PROPORCJĄ

Przed I wojną światową, pod koniec okresu kubizmu powstało stowarzyszenie Section d’Or zrzeszające artystów w Paryżu. Ugrupowanie to powstało w 1912 roku z inicjatywy kubistów, którzy fascynowali się proporcją i rozmieszczeniem form geometrycznych w sztuce. Do członków tego ugrupowania należeli między innymi tacy artyści jak Jacques VillonRobert DelaunayMarcel DuchampRaymond Duchamp-VillonAlbert GleizesJuan GrisRoger de La FresnayeLouis MarcoussisJean MetzingerFrancis PicabiaFernand LégerFrantišek Kupka i Andre Dunoyer de Segonzac.

Jednym z jego członków był rzeźbiarz Etienne Beothy. Przeprowadził szereg badań i zbiór danych by móc tworzyć jak najwierniej oddane rzeźby według ciągu Fibonacciego. Jego rzeźba Essor II kształtem przypomina płomień, jednak jego ostateczny wygląd determinuje złota proporcja.

 

ZŁOTE PROPORCJE W SZTUCE WSPÓŁCZESNEJ

Lata 60. XX wieku były również okresem, w którym minimaliści dawali artystyczno – matematyczny upust swoim dziełom. Nietypowym przykładem są prace Tima Urlischa, który ciął chleb i warzywa według złotego stosunku.

Między innymi szalone projekty niemieckiego grafika i architekta Jo Niemeyera odnoszą się do kwestii złotego podziału.  Ustawił on na całym świecie metalowe kolumny oddalone od siebie według środka Fidiasza. W rezultacie powstało 12 kolumn, które możemy znaleźć w Finlandii, Norwegii, Rosji (Nikiel), Morzu Barentsa, Rosji (Syberia), Chinach, Australii i znowu w Finlandii. Zostały one tak ustawione, że pierwsza początkowa kolumna pokrywa się z tą ostatnią. Niemeyer tworzył również inne przestrzenne formy oparte na złotym podziale. Było to chociażby jego dzieło Utsjoki czy Modulon

Innym artystą współczesnym, który zapisał się na kartach historii jako artysta tzw. sztuki ubogiej jest Mario Merz. Wyróżniał się prostotą rozwiązań oraz materiałów. Jego najbardziej znane dzieła to Fibonacci Napoli, Animali da 1 a 55, grafika Bluszcz czy Igloo Fibonacciego. Ostatnie jest rzeźbą stojącą na 8 podstawkach. Odchodzące od nich metalowe rury stykają się tworząc łuki, a na każdym z tych prętów rozmieszczone są stalowe zawiasy, które odpowiadają liczbom Fibonacciego.

Hellmut Bruch, artysta austriackiego pochodzenia we wszystkich swych pracach odwoływał się do pięknej proporcji. Tworzył skupiska kolumn o wysokościach odpowiadających między sobą liczbie ɸ.

Claus Bury, niemiecki rzeźbiarz stworzył monument, któremu nadał tytuł Świątynia Fibonacciego. Przez jego styczność z książką Le Corbusiera, artysta stworzył drewnianą konstrukcję, której szkice jasno wskazują na związek z ciągiem Fibonacciego.

MALARSTWO I ZŁOTA PROPORCJA

Złota proporcja występowała także w malarstwie. Na przestrzeni epok, i setek lat, zasada ta stale jest obecna. Sięgnijmy więc nieco wstecz, do sztuki renesansu. Albrecht Dürer – niemiecki malarz i grafik żyjący w okresie renesansu napisał Cztery księgi o proporcjach człowieka inspirując się tekstami Witruwiusza. Fragmenty tych dzieł miały wpływ na przyszłych myślicieli, np. na Johannesa Keplera i Galileusza. Dürer w swoim obrazie ukazującym autoportret jako Chrystus wpisał proporcje twarzy nie tylko opisane jako środek Fidiasza, ale również wpisane w trójkąt równoboczny.

Wenus, obraz włoskiego artysty – Sandro Botticelli zawiera w sobie wyraźnie ciąg Fibonacciego w postaci pierwszych siedmiu potęg liczby ɸ. Warto jednak pamiętać, że musimy na różne dzieła patrzeć z dozą ostrożności oceniając je pod względem zastosowania boskiej harmonii. Okazuje się, że artyści po prostu czasami intuicyjnie potrafili ją stosować, a czasami robili to świadomie.

złoty podział malarstwo wenus

NAJSŁYNNIEJSZE DZIEŁA MALARSKIE

Niewątpliwie w obrazie olejnym Mona Lisa Leonardo da Vinci zastosował złoty podział. Ze względu na to, że artysta przygotowywał ilustracje do De Divina Proportione, widać wkład studiowania złotej proporcji w portrecie Giocondy. Kiedy nałożymy na obraz harmonijny prostokąt okazuje się, że idealnie wpisuje się w złote proporcje. Także inne dzieła jak Ostatnia wieczerza czy Dama z gronostajem podlegają pięknemu stosunkowi.

Madonna Sykstyńska Rafaela Santi nosi wyraźne znaki proporcji. I to nie jednej ale wielu, a jedną z nich jest linia pozioma utworzona na wysokości głowy Barbary i Sykstusa, a wysokością całego obrazu. Jednocześnie ta wysokość dzieli sylwetkę Madonny na pół. Jeśli połączylibyśmy linią głowy trójki bohaterów obrazu, to powstanie nam trójkąt, którego dolna podstawa do wysokości daje proporcję liczby ɸ. Inne dzieło Rafaela, Madonna a’Alba wpisuje się idealnie w gwiazdę pięcioramienną.

Georges Seurat w swoich pointylistycznych dziełach ze smakiem używał środka Fidiasza. Choć na pierwszy rzut oka nie jest to tak widoczne, w jego obrazie Kąpiel w Asnieres użyte zostały złote prostokąty opisane na sylwetkach ludzi, jak i w stosunku linii horyzontu do wysokości obrazu.

Do muzyki także wkradły się elementy liczby ɸ. Stosował je w swoich preludiach Fryderyk Chopin, jak również Mozart w sonatach fortepianowych. Twórca epoki romantyzmu jakim był Beethoven także użył w V symfonii harmoniczne podziały bardzo zbliżone do relacji 1,618.

złoty podział malarstwo rafael

JAK STOSOWAĆ ZŁOTY PODZIAŁ?

Jeśli już znacie zasadę złotego podziału i tego jak stosowano ją na przestrzeni epok, z łatwością zauważycie, że stanowi ona podstawę budowania kompozycji dzieła sztuki. Niezależnie od tego czy posługujecie się malarstwem, rysunkiem, fotografią, czy projektowaniem, złoty podział powinien wam towarzyszyć już w pierwszych etapach pracy. Bardzo często artyści, stosują tę zasadę zupełnie intuicyjnie, czując, że pewne rodzaje kompozycji dają lepsze wizualnie wrażenie i skupiają uwagę na tym co najważniejsze w ich pracy.

Wedle zasady złotego podziału, mocny punkt kompozycji nigdy nie wypada w centralnym punkcie obrazu, a jest zlokalizowany w jego obrębie. Pola znajdujące się wokół centralnego punktu okazują się być dużo bardziej przyciągające. Oczywiście w różnych zasadach komponowania dzieł, znajdziemy i takie, gdzie główny element kompozycji wypełnia całą powierzchnię, bądź jest umiejscowiony na samym środku. Ma to miejsce chociażby wtedy gdy komponujemy w kwadracie, bądź w innych, niekoniecznie typowych przypadkach. Poniżej jednak skupię się na tych dwóch najpowszechniejszych regułach złotego podziału.

SIATKA ZŁOTEGO PODZIAŁU

Ta metoda stosowana jest najczęściej przez malarzy i fotografów. Polega na podzieleniu płaszczyzny podobrazia, papieru, czy kadru za pomocą dwóch linii pionowych i dwóch poziomych zgodnie z regułą złotego podziału. Uzyskacie w ten sposób dziewięć prostokątów tej samej wielkości. Tam gdzie linie się przecinają wyznaczone zostają mocne punkty kompozycji. Wedle tej reguły, przypadają one na centralną część kompozycji. To właśnie w tych punktach powinny znajdować się te elementy naszego przedstawienia, które są najważniejsze, na które chcemy zwrócić szczególną uwagę widza.

Jak dzielić płaszczyznę? Obejrzyj mój film klikając TUTAJ.

 

ZŁOTA SPIRALA

Podobnie działa znana wam już złota spirala, która nałożona na płaszczyznę obrazu opiera kulminacyjny punkt w centrum spirali. Spiralę tę możemy ustawiać w dowolnej konfiguracji tzn. w pionie lub poziomie, bądź odbiciu lustrzanym. Niezależnie od tego, na które rozwiązanie się zdecydujemy, najważniejszym punktem obrazu staje się przestrzeń bliższa narożnikom obrazu.

Jeśli macie problem z takimi podziałami, spróbujcie spojrzeć na otoczenie przez pryzmat aparatu w telefonie. Większość z nich posiada funkcję kadrowania obrazu wedle złotego podziału i złotej spirali. Tym sposobem możesz wypróbować to jak zmienia się kompozycja kiedy stosujemy pewne zasady, i wtedy kiedy je zupełnie odrzucamy. Taki fotograficzny eksperyment pomoże wam później konstruować obraz na płótnie.

złoty podział architektura

NATURA, PIĘKNO A ZŁOTA PROPORCJA

Można powiedzieć, że złoty podział zainspirował myślicieli wszystkich dyscyplin jak żadna inna liczba w historii matematyki. Boska proporcja odcisnęła swoje piętno w dziedzinach architektury, natury, muzyki, magii, geometrii, matematyki, anatomii, sztuki i innych.

Dzięki szukaniu rozmaitych informacji dotyczących tak rozległego tematu jakim jest złota proporcja nie sposób bagatelizować matematycznego wkładu w historię sztuki i w naturę. Niezwykłe, że w otaczających nas rzeczach możemy dostrzec estetykę i harmonię, która wydaje się ważna dla gustu człowieka.

Okazuje się jednak, że nie zawsze środek Fidiasza występuje wszędzie i zawsze. Ważne jest, aby zdać sobie z tego sprawę, że niektóre z tych przykładów nie są w rzeczywistości idealne. Złoty stosunek nadal istnieje, a często występuje pod przybliżoną wartością.

Przybliżenie tego tematu spowodowało szersze spojrzenie na aspekty proporcji nie tylko w ciele człowieka, ale także jego szkieletu. Okazuje się bowiem, że  złotej proporcji dopatrywać się można nie tylko w świecie zewnętrznym i tym co widoczne. Zauważyć je można także w formach zamkniętych lub po prostu nieoczywistych.

ZŁOTY PODZIAŁ W DZISIEJSZEJ NAUCE

Jak dotąd nie udało się jeszcze udokumentować wszystkich proporcji. Ludzkość jednak posiada wystarczającą ilość danych by uzmysłowić sobie popularność występującej liczby ɸ w formach zarówno ożywionych i nieożywionych. Z licznych publikacji naukowych wynika, że nawet dziedziny takie jak sztuczna inteligencja czy biotechnologia w przyszłości będą czerpać ze źródła boskiej proporcji. Okazuje się więc, że to nie tylko harmonijna i miła dla oka zależność między odcinkami. Ta zależność ma zastosowanie nie tylko w sztuce czy muzyce, ale ma również poważny wkład w naukę.

Zapraszam do śledzenia i subskrybowania mojego kanału na youtube, na którym znajdziecie mnóstwo wiedzy dotyczacej nauki rysunku, kliknij TUTAJ.

Dołącz również do naszej grupy na Facebook’u – RYSUJ, MALUJ! Znajdziesz tam różne nowości, wyzwania i porady z zakresu rysunku.

A jeśli chcesz poznać więcej zasad, którymi warto się kierować, to odsyłam do mojego wpisu o 5 zasadach rysunku, który przeczytasz TUTAJ.

Zapraszam was również do wzięcia udziału w moim kursie online, w którym zdobędziecie mnóstwo rad i wskazówek dotyczących podstawowych zasad rysunku. Znajdziecie go TUTAJ.

Posted on 1 Comment

JAK ZACZĄĆ RYSOWAĆ OŁÓWKIEM? – 5 ZASAD

NIE WIESZ JAK ZACZĄĆ RYSOWAĆ? POZNAJ 5 PODSTAWOWYCH ZASAD RYSUNKU

Początki są zwykle najtrudniejsze. Chciałbyś czasem od razu zabrać się do pracy, ale nie wiesz jak zacząć rysować? 

Czasami rysując czy malując nie do końca wiemy na jakie rzeczy powinniśmy zwracać uwagę podczas tworzenia naszych dzieł. W tym wpisie chciałabym przybliżyć moje poglądy i przedstawić 5 zasad, które pomogą w procesie tworzenia rysunku krok po kroku. Są to:

1. proporcje

2. perspektywa

3. detal

4. faktura

5. cienie

Te 5 rzeczy jest kluczowych do zrozumienia tego jak rysować. Jeśli opanujecie te podstawowe elementy, co raz rzadziej będziecie mieć kłopot z tym jak coś poprawnie uchwycić w waszej pracy. Dzięki tej wiedzy nie będziecie musieli tępo przerysowywać zdjęć, tylko będziecie rozumieć to co rysujecie.

 

szkic postaci talent

1. PROPORCJE

Czy miewasz sytuacje kiedy zaczynasz tworzyć szkic nie mierząc żadnego elementu, z którego rysujesz? To błąd! Jak chcesz zacząć rysować, w pierwszej kolejności zwróć uwagę właśnie na odpowiednie proporcje. To taka podstawa pod kolejne etapy rysowania. Jeśli proporcje w rysunku będą złe, każdy kolejny etap pracy będzie się rozsypywał.

Zacznij tworzyć w sobie nawyk mierzenia i sprawdzania proporcji między różnymi elementami kompozycji. Pamiętaj nie tylko o mierzeniu względem jakiejś określonej długości. Porównuj wiele różnych długości i szerokości. Nie zamykaj się tylko na jedną jednostkę podstawową.

A to czym jest jednostka podstawowa w rysunku dowiesz się z nagrania na kanale YouTube, w którym opowiadam o tym jak zacząć rysunek, aby obejrzeć kliknij TUTAJ.

szkicowanie postaci

Pamiętajcie, że jak zaczynacie rysować, to proporcje są na początku  najważniejszym punktem. Jeśli to zignorujecie w każdym kolejnym etapie, będziecie powielać pewne błędy.

Nie rysuj więc na oślep. Na oko. Tak jak ci się wydaje. Bo najczęściej tylko ci się właśnie wydaje, że jedna linia idzie pod takim kątem, a druga pod innym. Skąd masz mieć pewność? Na pewno nie z samej obserwacji. Uwierz mi – nie raz miałam sytuacje, kiedy nie mogłam rozgryźć co jest nie tak w mojej pracy. Wtedy z pomocą przychodził ołówek i dokładne wyliczenia.

Niestety, przygotuj się na ułamki i części nieparzyste. Nie zawsze twoje proporcje będą idealne, typu 1 do 2 czy 3 do 8. Czasami długość A będzie w innej długości na twoim rysunku mierzyć 5/7 albo inną liczbę w postaci ułamka. Albo długości będą mierzyć jeden i kawałek. Przygotuj się na to i nie bój się tego!

Nie daj ani mi, ani sobie wmówić, że to jest trudne. Bo nie jest, bez przesady. Nie musisz wykonywać skomplikowanych obliczeń. Wystarczy, że chwycisz ołówek, koniec grafitu będzie definiować jeden koniec odcinka, a miejsce, w którym go trzymasz drugie.

A jeśli chcesz zmierzyć pod jakim kątem układa się dana krawędź to przyłóż ołówek do niej i spróbuj przenieść na wyprostowanej ręce na kartkę papieru. 

To są małe nawyki, które trzeba ćwiczyć.  Jednak takie właśnie są podstawy rysunku – wypracowane mini przyzwyczajenia.

 

szkic ołówkiem

2. PERSPEKTYWA

Perspektywa to słowo, którego nie cierpi większość artystów. Nie widząc dlaczego. Perspektywa pojawia się dosłownie wszędzie dookoła nas. Naprawdę warto dowiedzieć się chociaż o jej podstawach, czyli o perspektywie jednozbiegowej oraz dwuzbiegowej. To absolutne minimum by wiedzieć jak rysować proste bryły i formy, oraz całą przestrzeń, która nas otacza.

Warto również zainteresować się różnicą między perspektywą kolinearną oraz zgodnokątną. Dzięki temu prace będą wyglądać na poprawnie ujęte i nie będą „kopnięte”.

Perspektywa nie pojawia się tylko w budynkach. Mało kto wie, ale podstawowe bryły takie jak sześciany mogą ogromnie pomóc w procesie zrozumienia jak powinny kształtować się krawędzie obiektów prostopadłościennych. Na moim kanale znajduje się już kilka filmów, gdzie mówię o perspektywie i pokazuję jak rysować sześciany. Jeden z nich możesz obejrzeć TUTAJ. Ich konstrukcja pomaga w narysowaniu:

– krzesła

– stołu

– szafki

– podłogi

– ściany

– okien

… i wielu innych tematów, w których pojawiają się ściany, względem których pozostałe są pod kątem prostym.

Ale właśnie, tu potrzebna jest świadomość tego, że takie ćwiczenia mają pomóc w zrozumieniu jak powinny układać się kąty krawędzi. Nie powinny być bezmyślnym ćwiczeniem samych sześcianów. Zmodyfikuj tą bryłę i spróbuj z niej stworzyć pudełko albo prosty dom.

rysunek detal

3. DETAL

Kolejne zagadnienie, które bardzo często jest traktowane po macoszemu. Bo „później go dorysuję”, „jak zacznę rysować cienie, to przecież pokażę fakturę tego kosza”, „bez sensu, po co mam rysować krawędzie skoro będę to cieniować”…

I do czego to doprowadza? Do prac, w których dominują wielkie zacieniowane plamy, które nie posiadają w sobie żadnego ciekawego punktu zaczepienia. Plam, które są jednolite i nic w nich się nie dzieje.

Detal, który zaznaczamy przed cieniowaniem pomaga nie tylko w dokładnym przestudiowaniu wyglądu rzeczy, którą chcemy narysować. Pomaga później przy nakładaniu pierwszych warstw szrafowania. Nie błąkamy wtedy i nie próbujemy na ślepo znajdować tej odpowiedniej krawędzi, do której powinien dochodzić cień.

Mamy wszystko pięknie narysowane, zaznaczone, pokazane. Dzięki temu przejście do kolejnych etapów jest czystą przyjemnością. To podstawa i baza do kończenia rysunku.

Być może ktoś to potraktuje jako pójście na łatwiznę. Skoro narysuję wszystkie widoczne krawędzie to wystarczy, że je później wypełnię… Dokładnie o to w tym chodzi! Rysunek ma być przyjemnością, a nie katorgą. Pomagajmy sami sobie w procesie tworzenia! Twórzmy nawyki, dzięki którym nie będziemy wyrywać sobie włosów z głowy, tylko z łatwością i precyzją stworzymy podkład gotowy do wykończenia.

aparat rysunek

4. FAKTURA

To pojęcie, o którym zapomina wiele osób . Jest chyba częściej pomijane niż poprzedni podpunkt. Często widzę to u moich uczniów. Jak zaczynają rysować, to najwięcej uwagi skupiają na prawach perspektywy i detalu. To bardzo dobrze, ale nie wolno zapominać, że kolejne etapy też są bardzo istotne. Kiedy więc dochodzi do etapu cieniowania, które pokazuje nam fakturę rysowanej rzeczy… czar często pryska.

Najczęściej jest to spowodowane błędnym myśleniem, że „przecież wystarczy wypełnić przestrzeń zygzakiem”. No nie wystarczy.

Po pierwsze, spójrz na wszystko co Cię dookoła otacza. Czy stół, łóżko, telefon czy podłoga ma w sobie dziury? Nie ma. Czemu zadaję tak dziwne pytanie?

Ponieważ wiele osób cieniuje tak, jakby plama była właśnie podziurawiona. Uważam, że to błąd. Skoro widzimy, że ściana ograniczona jest dość ostrymi krawędziami to czemu nie wydobywamy w rysunku gładkiej plamy w formie zamkniętej i skończonej? Z ostrymi i konkretnymi krawędziami? To samo się tyczy każdego innego przedmiotu.

Są też inne sytuacje kiedy staramy się stworzyć wręcz mgiełkę przy krawędziach. I nie zrozum mnie źle. Jeśli praca jest autorska, widać w tym jakiś głębszy zamysł i styl to będzie się to bronić. W tym punkcie chodzi mi o to, aby nie cieniować bezmyślnie. Żeby zastanowić się może nad tym jak faktycznie coś wygląda, a nie jakie nam się wydaje. Albo żeby nie doprowadzać do sytuacji, że zawsze będziemy szrafować w ten sam sposób dosłownie wszystko. To droga donikąd.

rysunek owoc kiwi

5. CIENIOWANIE

Ten punkt łączy się z poprzednim. Jednak chodzi zachowanie etapów pracy, tzn. kolejność cieniowania jak i unikanie zabrudzeń.

Cieniowanie powinno odbywać się etapami. Dlaczego? Ponieważ cieniując na samym początku za mocno prawdopodobnie będziemy zmuszeni użyć później gumki. A pamiętajmy, że gumka ściera również warstwę papieru. Jeśli będziemy zmazywać ciemną plamę ołówka to prawdopodobnie wyjdą z tego dwie rzeczy. Wgłębiona kartka przez zbyt mocny nacisk ołówka, jak i uszkodzona wierzchnia warstwa papieru. Jak będziemy chcieli dalej rysować na takim fragmencie papieru, może wyglądać to nieestetycznie.

Poza tym, podczas cieniowania warto pamiętać o podłożeniu kartki czy przezroczystej folii pod rękę. Jednak pamiętajcie by zbyt mocno nie przesuwać nią po rysunku! Po prostu pilnujcie by nie rozmazywać czy to dłonią czy to podkładką tego co już narysowaliście. Częste ocieranie dłonią rysunku powoduje, że powstaje tłusty brud, dość trudny do usunięcia gumką. 

aparat rysunek
Posted on Leave a comment

JAK NARYSOWAĆ SZAFKĘ – SZEŚCIAN?

JAK NARYSOWAĆ SZAFKĘ - SZEŚCIAN?

W tym filmie pokazuję jak narysować krok po kroku zgodny w perspektywie sześcian. Jednocześnie pokazuję przykładowe zastosowanie w formie szafki.

Rysunek zaczynam od narysowania kwadratu, dlatego że ściany sześcianu składają się właśnie z kwadratowych ścian. To nasza baza. Następnie rysuję przekątne by znaleźć środek kwadratu i tworzę pionową linię prostą. Jest to oś naszej bryły.

Na górnej krawędzi tworzę elipsę, a przez jej środek – przecięcie osi krótkiej i długiej i rysuję linię do zbiegu. Tworzę także linię horyzontu, na której znajdują się punkty zbiegu naszego sześcianu.

Do tego punktu tworzę drugą linię przechodzącą przez przecięcia osi na dolnej krawędzi kwadratu. Tworząc linie z punktów górnej elipsy, przecinam dolną linię idącą w kierunku horyzontu. Przez miejsca przecięć rysuję drugą elipsę.

By wyznaczyć drugi zbieg rysuję linie styczne do dolnej elipsy w kierunku punktu zbiegu. Styczne wyznaczają nam kierunek drugiego zbiegu. Łączę je i przedłużam. Do tej linii tworzę kolejne styczne w kierunku zbiegu drugiego. Należy pamiętać o tym, że linie nie mogą być równoległe wobec siebie.

Z wierzchołków dolnej podstawy rysuję cztery pionowe krawędzie do góry. W miejscach przecięć z liniami idącymi do pierwszego punktu zbiegu tworzę linie do zbiegu drugiego. 

W ten sposób powstał sześcian.

Jeśli chcemy narysować szafkę, wyznaczam najpierw grubość ścian zewnętrznych. W tym celu rysuję jedną linię równoległą do pionowej krawędzi sześcianu.

Sprawdzam gdzie przecięła się z przekątnymi kwadratu i z tych miejsc rysuję linie do zbiegu drugiego (lewego). Dorysowuję linię pionową. W połowie wysokości tworzę linie do zbiegu lewego, które tworzą nam półkę.

Światłocień zaczynam od narysowania kierunku cienia z dolnych wierzchołków sześcianu i kąta padania promieni słonecznych z górnych wierzchołków. Miejsca przecięć łączę kreskami. Analogiczna sytuacja występuje gdy tworzy się cień w środku szafki. Cieniując pamiętam o ciemniejszym cieniu rzuconym i jaśniejszym cieniu własnym.

Jeśli jesteś ciekawy jak narysować ten prosty mebel to zapraszam do oglądania!