Posted on Leave a comment

CZY TALENT ISTNIEJE?

rysunek kiedyś teraz talent

CZYM JEST TALENT?

Każdy z nas zapewne wie, że talent to pewne wrodzone predyspozycje w jakiejś dziedzinie. Dzięki nim mamy ponadprzeciętną sprawność i zdolność do szybkiego rozwijania jakiejś umiejętności.

To prawda, że pewnym osobom łatwiej się czegoś nauczyć, dużo szybciej przyswajają wiedzę i umiejętności w danej dziedzinie. Zwykle kiedy zaczynają one wykraczać poza normę, uznajemy, że dana osoba ma talent. Ale nie zapominajmy też o tym, że ta ocena zbudowana jest na końcowych rezultatach czyjejś pracy i nie mamy pojęcia, ile czasu i wysiłku włożono w ich uzyskanie.

W każdej dziedzinie osiągnięcie MISTRZOWSKIEGO poziomu to bardziej zasługa ogromnej dyscypliny i poświęcenia tysięcy godzin samorozwojowi, niż samym wrodzonym predyspozycjom

TALENT RYSUNEK OWOCE

W PONIŻSZYM WPISIE WYTŁUMACZĘ WAM DLACZEGO UWAŻAM, ŻE TALENT TO MIT

Bazując na własnych doświadczeniach wyniesionych z perspektywy nauczyciela rysunku, moja opinia w kwestii talentu może wydawać się dosyć kontrowersyjna.

Na swojej zarówno zawodowej jak i prywatnej drodze spotykam wielu ludzi zajmujących się sztuką. Są to z jednej strony osoby stawiające pierwsze kroki w rysunku, osoby dużo bardziej zaawansowane, jak i najróżniejsi „pełnoprawni” artyści.

Już na studiach artystycznych łatwo było mi zauważyć, że poziom umiejętności był bardzo rozbieżny. Z jednej strony spotykałam osoby bardzo zaawansowane, którym nauka i rozwój przychodziły dużo szybciej, z większą lekkością. Z drugiej strony – osoby o dużo słabszych umiejętnościach, których każde zadanie kosztowało więcej wysiłku i pracy.

Kilka lat studiów jednak bardzo zweryfikowało ten stan rzeczy. Ciężko tu generalizować, bo każdy miał do przejścia swoją wyjątkową drogę, ale wiele przypadków pokazało, że samozaparcie, pasja i ciężka praca się opłaciły. Nierzadko te osoby, które początkowo radziły sobie gorzej, w rezultacie bardzo wyrównały poziom, przeganiając swoich „zdolniejszych” kolegów.

Podobne zjawisko obserwuję u moich kursantów, i tego jak przebiega progres każdego z nich. I bez wyjątku jest to kwestia nie ich predyspozycji, a tego ile pracy poświęcają na ćwiczenia.

"TWIERDZISZ, ŻE TALENT NIE ISTNIEJE? W TAKIM RAZIE CO Z MOZARTEM?!"

Twórczość W.A. Mozarta dzielona jest zazwyczaj na 3 okresy:

– pierwsze 17 lat – obejmuje wczesne utwory kompozytora

– poszukiwanie własnego stylu kompozytorskiego

– ostatnie 10 lat życia, w których osiągnął mistrzostwo kompozytorskie

Pierwsze ARCYDZIEŁO kompozytora powstało więc nie wtedy, gdy Mozart miał 5, 10 czy nawet 15 lat. Napisał je dopiero w wieku 21 lat, czyli kilkanaście lat od czasu, gdy rozpoczął bardzo ciężki i wytrwały trening! A uczył się pod okiem jednego z najlepszych nauczycieli muzyki swej epoki! Leopold Mozart (ojciec Mozarta) zaczął trenować syna, gdy ten miał zaledwie trzy lata, co daje nam w sumie aż 18 lat celowego treningu do chwili, gdy Mozart stworzył swoje pierwsze arcydzieło.

dziecko maluje

PREDYSPOZYCJE W OKRESIE DZIECIŃSTWA

Benjamin Bloom przeanalizował okres dzieciństwa ponad setki wybitnych ekspertów i mistrzów w różnych dziedzinach, zarówno artystów, jak i naukowców. I odkrył, że będąc dziećmi, nie wykazywali oni żadnych szczególnych cech, które sugerowałyby ich przyszły, ogromny sukces.

Opierając się na między innymi na biografii Mozarta łatwo można zauważyć, że to właśnie wychowanie i otoczenie, w którym wyrastał odegrały kluczową rolę. Podobnie tak wczesny wiek, kiedy rozpoczął naukę spowodował, że jeszcze będąc nastolatkiem jego poziom artystyczny był już na bardzo wysokim poziomie.

Dlatego pierwsze dekady życia każdej osoby są tak istotne. W tym okresie człowiek ma jeszcze ogromną ilość czasu, który może wykorzystać, by w przyszłości sięgnąć po mistrzowskie laury w wybranej przez siebie dziedzinie.

Na rozwój dziecka największy wpływ mają więc nie tylko rodzice, ale otoczenie i czasem zwykły przypadek. Wpływ otoczenia to między innymi kwestia konkurencji — jeśli dziecko zbyt szybko trafi na kogoś dużo lepszego od siebie, może stracić zapał do treningu. Z drugiej strony jeśli nigdy kogoś takiego nie spotka, to prawdopodobnie zatrzyma się na pewnym poziomie rozwoju umiejętności bez motywacji do dalszego treningu — po co ma się męczyć, skoro i tak jest już najlepszy.

CZY WIĘC MOŻLIWE JEST BYŚ NAUCZYŁ SIĘ RYSOWAĆ JAK NAJLEPSI ARTYŚCI?

Dokładnie tak! Tyle, że będziesz musiał ćwiczyć w specyficzny sposób!

Pamiętaj, że musisz na wstępie rozróżnić dwie rzeczy – pewne predyspozycje, które pozwalają w szybszy sposób być przeciętnym, albo w miarę dobrym w danej dziedzinie, oraz bycie ekspertem.

Tak naprawdę najważniejsze dla Ciebie jest to, żebyś w miarę powtarzania różnych zagadnień i ćwiczeń podnosił sobie poprzeczkę. Badanie przeprowadzone na studentach muzyki jednoznacznie pokazuje, że tylko Ci co wystarczająco dużo czasu poświęcali po pierwsze: na samodzielny trening, a po drugie: na zwiększanie poprzeczki w tych treningach, zostali wytypowani na przyszłych muzyków klasy światowej.

To nie jest łut szczęścia, że Leonardo da Vinci, Paule Cezanne czy Pablo Picasso są uznawani za osoby wybitnie uzdolnione. Dla wszystkich ludzi, którzy odnieśli sukces w jakiejkolwiek dziedzinie była to… ciężka praca. To wieloletnie treningi, przechodzenie przez podstawowe umiejętności do coraz trudniejszych, to przełamywanie dyskomfortu w momencie kiedy podnosi się poprzeczkę.

W tym miejscu odsyłam Was do mojego wpisu, na temat tego czy każdy może zostać artystą. Aby przeczytać kliknij TUTAJ.

szkic postaci talent

ZASADA 10 000 GODZIN

Tezę o konieczności poświęcenia 10.000 godzin nauki na opanowanie mistrzostwa w dowolnej dziedzinie, postawił zespół badaczy pod kierownictwem psychologa K. Andersa Ericssona. Badanie to oparte zostało na artystycznym rozwoju skrzypków uczęszczających do Berlinskiej Akademii Muzycznej. Najlepsi z nich poświęcili około 10 000 godzin by uzyskaać poziom mistrzowski. Podobne wnioski wysnuli Herbert A. Simone, Wiliam G. Hase („Skill In Chess”) odkrywając, że szachiści potrzebują mniej więcej 10 lat do osiągnięcia wybitnego poziomu.

Zjawisko to więc ogólnie przyjęło się jako zasada 10.000 godzin. Odkrycie profesora Ericssona pozostałoby pewnie ciekawostką w kręgach osób zainteresowanych metodologią nauczania, gdyby nie rozpropagował go Malcolm Gladwell w książce „Poza schematem. Sekrety ludzi sukcesu”. W książce tej wskazywał on również na przykłady innych geniuszy, którzy według jego wyliczeń poświęcili podobną ilość czasu na osiągnięcie mistrzostwa w swoim fachu. Wśród nich znaleźli się członkowie zespołu The Beatles, czy Bill Gates.

CO DAJE NAM TO ODKRYCIE?

Świadomość, że jeżeli chcemy być w czymś naprawdę dobrzy (a może raczej wybitni) musimy poświęcić na rozwój tej umiejętności minimum 10 lat, praktykując ją przez 1.000 godzin rocznie. Co daje prawie 3 godziny dziennie przez 365 dni w roku. Można by było przyspieszyć naukę i poświęcać 8 godzin dziennie na doskonalenie umiejętności. Jednak nawet wtedy dotarcie do poziomu mistrzowskiego zajęłoby nam 5 lat ciężkiej pracy, bez udawania, ściemniania i leniuchowania. Jednak trzeba pamiętać, że nie możemy mylić tutaj zwykłego treningu z tzw. „celowym ćwiczeniem”.

szkic figury rysunek cień perspektywa

CZYM SĄ CELOWE ĆWICZENIA?

Duża część tych ćwiczeń to nie są ćwiczenia kojarzone bezpośrednio z daną umiejętnością. To najczęściej trening umiejętności pośrednio przydatnych w danej dziedzinie. Rola takiego treningu jest często lekceważona. Dlatego gdy np. dziecko, które brało udział w zabawach trenujących rysunek czy malarstwo, nagle zaczyna przejawiać umiejętności plastyczne w większym stopniu niż inne dzieci, większość osób nie kojarzy ze sobą tych dwóch oddalonych od siebie faktów. Trudno im uznać, że takie dziecko po prostu ma już za sobą pewien trening, podczas gdy inne, które nie brało udziału w takich zabawach, ma mniej doświadczenia w ćwiczeniu. Zamiast tego stwierdza się, że pierwsze dziecko ma “talent” artystyczny, a drugie nie.

CELOWE ĆWICZENIE

Celowe ćwiczenie ma na celu wycisnąć jak najwięcej korzyści z każdej sekundy treningu. Dlatego aby trening można było uznać za celowe ćwiczenie, powinien on spełniać szereg warunków. Są to przede wszystkim:

  1. zaprojektowanie treningu w celu rozwoju konkretnej umiejętności;
  2. izolacja poszczególnych elementów ćwiczenia;
  3. mierzalność postępów oraz ciągły, łatwy dostęp do informacji o osiąganych wynikach wraz z możliwością korekty zachowania;
  4. wielokrotne powtórzenia ćwiczeń;
  5. odpowiedni stopień trudności i wysokie wymagania;
  6. niewielka przyjemność;
  7. potrzeba skupienia i duże zaangażowanie umysłu w trakcie treningu;
  8. Wykorzystanie refleksji po treningu

PO CO NAM CELOWE ĆWICZENIA?

Celowe ćwiczenie to program treningowy zaprojektowany konkretnie, by zwiększyć Twoje kompetencje w danej dziedzinie. Taki projekt musi zarówno uwzględniać współczesną wiedzę na temat skutecznych metod treningu w danej dziedzinie, jak i opierać się na trafnej analizie tego, na jakim etapie kształcenia obecnie się znajdujesz, co już potrafisz, a co jeszcze musisz opanować w danej dziedzinie.

Połączenie tych wymogów sprawia, że większość osób chcących zacząć celowe ćwiczenie będzie musiała skorzystać z pomocy doświadczonego trenera. Jest to szczególnie istotne na początku drogi do mistrzostwa, ale większość ekspertów współpracuje z trenerem przez cały czas kształcenia się. O ile bowiem wiedzę na temat skutecznego treningu da się samemu zdobyć, o tyle uzyskanie dystansu niezbędnego, by trafnie zanalizować poziom swoich umiejętności, jest już bardzo trudne. W grę wchodzą tu zarówno fizyczne ograniczenia, jak i bariery psychiczne.

Jeśli jednak nie masz możliwości skorzystania z trenera, zadbaj przynajmniej o to, żeby przygotować odpowiedni program swojego ćwiczenia, zamiast polegać na zwykłym powtarzaniu lub którejś z podobnie nieskutecznych metod.

Zastanów się nad umiejętnością, którą chcesz rozwinąć, i spróbuj ocenić to, w jakim stopniu ją opanowałeś. Co potrzebujesz rozwinąć w zakresie tej umiejętności, a co już potrafisz?

rysunek kiedyś teraz talent

Nie twierdzę, że mam poziom mistrzowski, jednak porównując moje stare prace do najnowszych, na pewno widać znaczący progres. Rysunek po lewej stronie zrobiony został około 10 lat temu, za to po prawej stronie jest praca sprzed kilku tygodni. Jak widzisz sama nie przejawiałam niesamowitych zdolności plastycznych. Dopiero wielogodzinne ćwiczenia doprowadziły mnie do tego poziomu, na którym obecnie jestem.

RYSOWANIE LEŻY W ZASIĘGU TWOICH MOŻLIWOŚCI!

Jak widzisz, możesz rysować! Rysowanie jest czynnością prostą, naturalną i przyjemną, wymagającą jedynie, podobnie jak inne umiejętności, pragnienia nauki, koncentracji uwagi oraz praktyki.

Wniosek może być tylko jeden — owszem, różnimy się na starcie, ale te różnice nie mają większego znaczenia wobec ogromu pracy nad sobą, jaką trzeba wykonać, by móc zostać ekspertem!

Posted on 4 komentarze

CZY KAŻDY MOŻE TWORZYĆ SZTUKĘ?

malarstwo

WRODZONA POTRZEBA TWORZENIA

Jedną z podstawowych ludzkich potrzeb jest potrzeba tworzenia, która przekłada się na wiele aspektów i dziedzin naszego życia. Tworzenie autorskich wizji, realizacji ich, jest możliwe i potrzebne każdemu, niezależnie od wykształcenia i warunków w których żyje. Historia ludzkości pokazuje jak istotnym elementem życia była sztuka, jak wiele uwagi jej się poświęcało. Mało tego, sztuka poprzedzała pismo co bez wątpienia stanowi o jej wadze.

Sztuka dziś kojarzy się z czymś ekskluzywnym, uprzywilejowanym. Często zakłada się, że twórcami mogą być jedynie utalentowani – “wybrańcy losu”. Przecież historia jak i nasze codzienne życie pokazuje, że z tym potencjałem rodzi się każdy.

Od momentu kiedy dziecko potrafi manipulować kredką i stawiać pierwsze linie na papierze, okazuje się to jedną z przyjemniejszych i lubianych przez nie rozrywek w okresie ich dorastania. Tworzenie barwnych kompozycji, przedstawień, figur przestrzennych często staje się dla nich elementem dnia codziennego. Z miesiąca na miesiąc można zauważyć ogromny progres, jaki dziecko wykonuje. 

Dlaczego więc ta potrzeba w wielu z nas z czasem zanika? 

Może dlatego, że wykształcają się w nas potrzeby tworzenia na innych polach, w odmiennych dziedzinach życia? Plastykę więc często zastępujemy inną, bliższą naszemu sercu działalnością. Niemniej jednak, możemy przyjąć, że z tym potencjałem i potrzebą tworzenia rodzi się każdy z nas. Jest to więc równoznaczne z tym, że każdy z nas może artystą zostać lub się tego nauczyć.

Dołącz do mojej grupy RYSUJ, MALUJ na facebook’u, jeśli chcesz poznać ludzi stawiających pierwsze kroki w świecie sztuki, śledzić postępy i brać udział w cotygodniowych wyzwaniach rysunkowych!

dziecko maluje

TALENT TO MIT?

Temat talentu, sztuki tworzonej przez każdego, jest szeroko komentowany, zwłaszcza w świecie artystów profesjonalnych. Dla wielu z nich Ci artyści, nie posiadający zawodowego przygotowania, nieprofesjonalni, stanowią nierzadko obiekt drwin, nieprzyjemnych komentarzy i frustracji. Zwłaszcza jeśli doskonale odnajdują się na rynku sztuki i odnoszą jakieś sukcesy. Oczywiście, sztuka się obroni sama, i nie można generalizować. Ale niezaprzeczalnie istnieje jakiś cichy konflikt pomiędzy artystami, którzy poświęcili swojej twórczości lata nauki, a tymi którzy tworzą nieprofesjonalnie. Myślę, że to już temat na odrębny tekst, bo ten dzisiejszy chciałabym poświęcić wrodzonemu potencjałowi, z którym każdy z nas się rodzi i może w sobie szlifować w zależności od potrzeb. Sama jestem przykładem artysty samouka, a jednocześnie w mojej codziennej pracy z uczniami obserwuję ich postępy i świetne wyniki nauczania.

Przy okazji – zapraszam do zapoznania się z moim autorskim kursem rysunku – który znajdziecie TUTAJ.

Jeśli potrzebujesz bardziej indywidualnego wsparcia w procesie nauki rysunku, to skorzystaj z opcji mentoringu, dostępnej TUTAJ. 

Podstawą takiego rozwoju jest nie tylko teoria i skupienie się na pewnych elementarnych zasadach, funkcjonujących w sztuce od setek, a nawet tysięcy lat, ale przede wszystkim chęć i zaangażowanie, które decyduje o pewnym sukcesie. Efekty tej nauki nie zawsze są równe, ale postęp, który osoby uczące się wykonują jest niepodważalny.

O tym co sądzę o nauce rysunku możecie przeczytać więcej w moim poprzednim wpisie, który możesz znaleźć TUTAJ.

Kwestionowanie więc tego czy każdy może zostać artystą uważam za zupełnie bezpodstawne, zwłaszcza że nie każdy artysta musi tworzyć sztukę zawodowo, co wiąże się z potrzebą zarobku i tym samym pewnej rozpoznawalności na rynku.

nauka rysunku

SZTUKA DO SZUFLADY

Kiedy już przestaniemy wiązać sztukę, artystę z karierą zawodową i możliwością życia, utrzymania się z tego co tworzy, sprawa zaczyna być dużo bardziej oczywista. Sam fakt tworzenia do tzw. szuflady, nie dyskryminuje wcale jakości takiej sztuki, tak samo jak popyt na pewne dzieła nie jest wyznacznikiem ich faktycznej wartości artystycznej.

SZTUKA PRYMITYWNA

Podobnie należy wspomnieć o chociażby sztuce prymitywnej, czy art brut, które są wynikiem prostej i czystej potrzeby duszy. W wyniku tych pobudek, tak elementarnych, powstały dzieła specyficzne, o wyjątkowym charakterze. Pozbawione wystudiowanej wiedzy i umiejętności, ale za to przepełnione sercem i nieskażoną niczym, bardzo indywidualną estetyką

Na pewno znacie dzieła Nikifora, Henri’ego Rousseau, czy Teofila Ociepki. Choć szeroko dyskusyjna jest wartość artystyczna wielu z tych dzieł, to niepodważalny jest fakt, że Ci twórcy byli artystami z prawdziwego zdarzenia. Podobnie instynktownym zjawiskiem w sztuce, nieco dzikim i nieokrzesanym jest Art Brut, tzw. sztuka marginesu, ludzi wykluczonych. Jest to sztuka, która w zasadzie przenika się, bądź stanowi część prymitywizmu.  Jest tworzona równie spontanicznie, najczęściej przez osoby niewykształcone, z marginesu społecznego, więźniów czy osoby dotknięte chorobą psychiczną. 

Niezwykłym przykładem takiego artysty jest postać Adolfa Wölfli. Był on pacjentem szpitala psychiatrycznego  w Szwajcarii. Stworzył w nim dzieła niezwykłe, bardzo złożone i intensywne, w których mocno manifestuje się horror vacui. Jego dzieła zawierały specyficzny zapis muzyczny, który początkowo stanowił element czysto dekoracyjny. Z czasem jednak Wölfli aranżował tę melodię na papierowej trąbce. Dziełem jego życia była również autobiograficzna epopeja, która mierzyła 45 tomów, i składała się z 25 000 stron, 1600 ilustracji. Życie Adolfa przenika się w niej z tym wyimaginowanym, fantastycznym

Twórczość tego artysty, odbiła się ogromnym echem i bardzo wpłynęła na społeczne zrozumienie i akceptację tego rodzaju sztuki. Mało tego, sztuka prymitywna, okazała się być w pewnym momencie wielką inspiracją dla innych, już profesjonalnych, wykształconych artystów!

Inspiracje z tej sztuki czerpała zwłaszcza ekspresjonistyczna grupa Der Blaue Reiter. Należeli do niej artyści tacy jak Wassily Kandinsky , Auguste Macke , Franz Marc , Alexej Jawlensky, czy w późniejszym czasie Paul Klee.

SZTUKA JAKO TERAPIA

Sztuka więc jako jedna z elementarnych potrzeb duszy ma również działanie terapeutyczne. Pozwala wyzwolić pewne emocje, przekazać je dalej, stanowi wypowiedź tego co żyje głęboko w podświadomości. Jest więc przeznaczona dla każdego i każdy ma prawo mianować siebie artystą. Historia pokazuje, że nie tylko to co ogólnie uznawane za piękne ma ogromne znaczenie w całokształcie sztuki danego czasu.  Sztuki naiwne przenikają do świata sztuki wyższej odciskając na niej pewne ślady.

WPŁYWY SZTUKI LUDOWEJ

Podobnym zjawiskiem i skalą oddziaływania jest całokształt sztuki ludowej. Choć nierzadko uznawana za prymitywną, przez setki lat przenikała do świata sztuki wysokiej.

W Polsce zjawisko to było odczuwalne zwłaszcza od XIX wieku. W owym czasie sztuka Młodej Polski silnie czerpała z motywów ludowych, przenosząc je na grunt nowych trendów. Podobne zjawiska kształtowały się nie tylko na naszych ziemiach, ale i w innych regionach świata.  Artyści często sięgali po inspiracje nie tylko z rodzimej sztuki ludowej, ale i tej z całego świata. 

Istnieje nawet bardzo znana anegdota związana z Henri Mattise, słynnym artystą i kolekcjonerem egzotycznych przedmiotów. Miał on rzekomo nabyć niewielką afrykańską figurkę pochodzącą z ludu Vili (w dzisiejszej Demokratycznej Republice Konga). Figurka ta miała odegrać kluczową rolę w twórczym życiu dwóch największych artystów tamtego czasu. Sama rzeźba, miała przedstawiać siedzącą postać, którą cechowała pociągła twarz, długie tułowie, zbyt krótkie nogi i niewielkie stopy. Podobno bardzo natchnęła artystę, i zaczęła wypełniać jego obrazy, a fascynację tę zaczął podzielać zaprzyjaźniony z Matissem Pablo Picasso. Ten, tak bardzo zachwycił się sztuką afrykańską, że zaczął regularnie odwiedzać muzeum etnograficzne w Palais du Trocadéro. To miejsce stało się dla niego jednym z podstawowych źródeł inspiracji do stworzenia przełomowego dzieła jakim były „Panny z Avignionu”.

Takich tendencji, wpływów sztuk ludowych, czy sztuk naiwnych na tzw. sztukę wysoką można by wymienić setki jak nie tysiące, i takie zjawisko nadal jest obecne i przejawia się w niemal wszystkich dziedzinach twórczych od malarstwa, rzeźby, po design, a nawet street art.

Panny z Avignonu

SŁYNNI ARTYŚCI BEZ WYKSZTAŁCENIA

Zbaczając jednak od sztuki prymitywnej, czy ludowej, nie sposób nie wspomnieć w tym miejscu o wielu znakomitych artystach, nie posiadających  wykształcenia artystycznego. Wielu z nich osiągnęło ogromny sukces i miało realny wpływ na całe środowisko twórcze.

Bardzo często artyści Ci nie podjęli tej edukacji świadomie, i dzięki Bogu! Być może nie stali by się tym kim się stali gdyby nie podążanie własnymi drogami.

Taką ścieżkę rozwoju wybrał chociażby Zdzisław Beksiński. Podjął on studia na wydziale Architektury, zamiast krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, na którą się również dostał. Innym świetnym przykładem artysty samouka, jest równie znana wszystkim postać Vincenta Van Gogha, który choć niedoceniany za życia, stał się ikoną XX wieku. Żywa kolorystyka jego prac i emocjonalny wydźwięk wywarły dalekosiężny wpływ na całą późniejszą sztukę. Van Gogh zaczął malować stosunkowo późno, bo w okolicy 30 urodzin. Swoje najlepsze i najbardziej znane dzieła stworzył w ciągu ostatnich dwóch lat swojego krótkiego, bo 37 letniego życia. W tym stosunkowo krótkim czasie van Gogh namalował ponad 2000 dzieł, w tym obrazów olejnych, akwarel, rysunków i szkiców.

CO MA NAJWIĘKSZE ZNACZENIE?

Jak widzicie nie ma znaczenia wiek, wykształcenie, warunki materialne tylko chęć, zaangażowanie i poświęcenie wielu godzin pracy by móc się realizować i rozwijać. Zapewne większość z Was ma kontakt ze sztuką i tworzy na mniejszą lub większą skalę. Tych którzy jeszcze się nie ośmielili – chciałabym tymi historiami zachęcić do spróbowania. Niezależnie od tego czy macie już jakieś doświadczenie w plastyce, uwierzcie w swoje możliwości i wasz potencjał, a jeśli nie wiecie jak zacząć to znaleźliście się w dobrym miejscu – postaram się Wam pomóc.

Zajrzyjcie TUTAJ do mojego kursu, w którym każdy niezależnie od stopnia zaawansowania, znajdzie coś dla siebie i rozwinie swoje dotychczasowe umiejętności.

Zapraszam również do obserwowania mojego kanału na You Tube, na którym systematycznie zamieszczam filmy z lekcjami rysunku. kliknij TUTAJ.

Posted on Leave a comment

CZY ISTNIEJE WENA?

CZYM DLA CIEBIE JEST WENA?

Pewnie zawsze zastanawiałeś się czy to prawda, że wystarczy chwycić ołówek czy pędzel w rękę i mając natchnienie stworzyć dzieło swojego życia? Na pewno nie raz słyszałeś stwierdzenie, że artystą kieruje wena.

Grupa na Facebook’u RYSUJ, MALUJ – DOŁĄCZ!

Z pojęciem weny miałam najczęściej styczność między innymi na uczelni, na której studiowałam. Bardzo często padało tam stwierdzenie, że aby coś stworzyć, potrzebne jest natchnienie, wena. Był to dla mnie dosyć uderzający argument, zakrawający o hipokryzję, zwłaszcza, że większość osób pracowała już zawodowo jako grafik komputerowy. Nie potrafiłam zrozumieć pewnej zależności. Dlaczego pracując w artystycznym zawodzie, ludzie są w stanie tworzyć przez większą część dnia, bez większego przypływu natchnienia. Natomiast będąc po pracy i mając już możliwość tworzenia czegoś w pełni indywidualnego, nagle potrzebują do tego weny.

WENA - FAKTY I MITY

To ciekawy temat, ale też swego rodzaju mit, że artysta żeby stworzyć ciekawe dzieło musi doznać weny by coś stworzyć. Doświadczenie pokazuje zupełnie coś innego. Owszem, są osoby, które tworzą coś tylko raz na jakiś czas – każdy ma do tego prawo. Ale tworzy to przekłamane przeświadczenie, że ludzie parający się sztuką tworzą swoje dzieła tylko w chwilach natchnienia.

Żyjemy teraz w erze social mediów, więc dostęp do informacji jest niezwykle rozszerzony. Wystarczy przejrzeć media niektórych artystów, którzy pokazują, że wcale nie rysują ani nie malują raz na jakiś czas. Wręcz przeciwnie, łatwo zauważyć, że wielu z nich codziennie ćwiczy swój warsztat!

Tak naprawdę można połączyć wenę z mitem talentu.

Napisałam o tym nawet osobny post, więc zajrzyj koniecznie jeśli jesteś ciekaw czy każdy może tworzyć sztukę.

Wiele osób uważa, że to jakieś nadzwyczajne zdolności powodują, że ludzie tworzą najlepsze dzieła. Faktem jest, że istnieją artyści, którzy nie ćwiczą swojego warsztatu. Jednak ci, co trenują więcej mają też większe możliwości twórcze, w stosowaniu technik, kompozycji czy kolorów. To dlatego, że cały czas odkrywają sztukę.

Jeśli chcesz wiedzieć co sądzę o nauce podstaw rysunku to zapraszam do przeczytania mojego nowego wpisu.

CZYM JEST WENA?

Pojęcie weny utożsamiałabym więc bardziej z tymi momentami, w których faktycznie doznajemy swojego rodzaju olśnienia, wizji. Dostajemy wtedy zrywu twórczego, który przyczynia się do realizowania czegoś nowego, czasami nawet przełomowego dla naszych dotychczasowych działań. Czasami takie momenty spływają zupełnie nieoczekiwanie, w środku nocy, czy będąc na spacerze. Nagle do naszej głowy, samoczynnie, niezależnie od nas, wpada jakiś genialny plan, który mamy chęć zrealizować jak najszybciej. Często boimy się, że im dłużej z będziemy z tym zwlekać, tym trudniej będzie nam ten pomysł uskutecznić. Czujemy ulotność tej chwili. Najczęściej jest to wynik jakiejś drobnej myśli, wychwycenia przez nasz mózg czegoś z otoczenia, czegoś co nas bardzo mocno pobudziło, zainspirowało.

O takiej formie natchnienia rozprawiał już Platon, przypisując temu zjawisku bardzo mistyczne znaczenie. Twórczy szał tzw. furor poeticus  wywoływały wstępujące w psychikę artysty demony, duchy, bądź nawet sami bogowie. Ta teoria choć piękna, nie tłumaczy czym w istocie wena jest i w jaki sposób ona zachodzi. Dlaczego te twórcze zrywy, natężona kreatywność pojawia się tak niespodziewanie, i dlaczego nie jesteśmy w stanie nad tym panować?

W zasadzie, jedyne co możemy zrobić to pogodzić się z irracjonalną naturą weny. Możemy też starać się wykorzystywać jej przypływy jak najlepiej. Nie oznacza to jednak bezczynnego czekania na te chwile, bo taką drogą daleko nie zajdziemy. Oczywiście jeżeli ktoś tworzy w pełni hobbystycznie, i traktuje swoją twórczość bardziej swobodnie, hobbystycznie, w takim podejściu nie ma zupełnie nic złego. Inaczej wygląda to w przypadku artystów, dla których tworzenie jest elementem codzienności, pracą zawodową. Wtedy czekanie miesiącami na wenę, jest – nie oszukujmy się – podejściem zupełnie nieracjonalnym. Jak to się mówi – z takiej mąki chleba nie będzie.

BRAK WENY CZY BRAK MOTYWACJI?

Dzieląc się z Wami moimi doświadczeniami, często podkreślam, że moja droga twórcza to nie wynik ani talentu ani weny. To po prostu systematyczność i zaangażowanie. Moje prace raczej nie powstają w momentach większego zrywu. Są raczej wynikiem tego, że sukcesywnie siadam do szkicownika czy płótna i staram się uchwycić jakiś temat najlepiej jak potrafię. Faktycznie, są takie dni kiedy tworzy mi się lepiej lub gorzej. Są dni kiedy coś nie wyjdzie, a innym razem praca będzie fenomenalna. Ale taka passa zdarza się chyba każdemu, niezależnie od tego czym się pasjonuje, czy jaki zawód wykonuje.

Doświadczenie pokazuje, że najważniejsze jest stwarzanie sobie warunków do jak najczęstszego siadania do pracy twórczej. Dzięki temu mamy większą kontrolę nad tym jaki efekt końcowy będziemy chcieli uzyskać. Wena oczywiście jest ważna i nie podważałabym jej istnienia. Jednak najczęściej słyszę o niej od osób mało doświadczonych, które łapią za ołówek tylko wtedy kiedy poczują potrzebę postawienia paru kresek.

Z drugiej strony, nie wiedząc jak coś stworzyć, jak możesz oczekiwać, że samo natchnienie pokaże Ci tę drogę? To tak nie wygląda. Być może przez przypadek udało Ci się raz czy dwa coś wykreować, ale na dłuższą metę taka taktyka nie działa.

CO CIĘ OGRANICZA?

Wyobraź sobie jak frustrujące jest to, kiedy spływa na Ciebie jakaś wizja, której pomimo wielu prób nie jesteś w stanie zrealizować. Ograniczeniem okazują się twoje możliwości i umiejętności. To bardzo zniechęca do dalszych poszukiwań, i może spowodować zatrzymanie twojego dalszego rozwoju.

Jeśli chcesz by Twoje prace były jak najlepsze kiedy masz natchnienie, to radzę – rysuj, maluj, rzeźb, szyj i rób co tylko chcesz! Jeśli możesz to rób to jak najczęściej.

Często osoba będąca na początku swojej drogi w jakiejś dziedzinie, ma jakiś pomysł, ale nie wie do końca jak to zrealizować. Próbuje, stara się, ale często nie wychodzi. Dlaczego? Bo najczęściej taka osoba nie wie co i jak ma zrobić, jakich materiałów użyć, by dany efekt uzyskać. Dlatego ciągłe doskonalenie swoich umiejętności metodą prób i błędów to najlepsze rozwiązanie, by być kreatywnym i tworzyć piękne dzieła.

Nie musisz nastawiać się na to, że Twoja praca raz wyjdzie estetycznie, a innym razem nie. Jeśli będziesz systematycznie podchodził do doskonalenia to gwarantuję Ci, że efekty zaskoczą Cię pozytywnie. W miarę rozwoju zauważysz z jaką łatwością pracujesz w różnych technikach i z różnymi mediami.

To jest warsztat, o którym wspomniałam na początku. Ale wiedza ta pozwoli Ci sprawnie, z lekkością i szybkością kreować własne prace artystyczne

JAK SIĘ ZMOTYWOWAĆ DO SYSTEMATYCZNEJ PRACY?

Najlepszą praktyką, żeby doskonalić się jest tzw. Technika Pomodoro. Polega na tym, że ustalasz odgórnie czas pracy na 25 minut i podczas nauki nie robisz absolutnie nic więcej. W tym czasie skupiasz się najmocniej jak możesz na wykonywanym zadaniu.

Po tym czasie robisz sobie krótką przerwę, 3-5 minut a następnie znowu nastawiasz czasomierz na 25 minut i wracasz do pracy. Po 4 takich seriach zrób sobie dłuższą przerwę, od 15 do 20 minut i jeśli chcesz wrócić do zadania, to powtarzasz poszczególne kroki na nowo. 

Ważną informacją jest wyeliminowanie czynników zewnętrznych, które mogą zakłócić pracę. Na ten czas najlepiej wycisz telefon, nie zaglądaj do niego i poczekaj z odpisaniem na wiadomości. Postaraj się także wygaszać wewnętrzne dygresje i wyciszać umysł od rozpraszających myśli. Oczywiście ta metoda nie musi być używana tylko w kontekście artystycznym, możesz tą technikę wykorzystać do nauki na sprawdziany, egzaminy czy doskonalenie innego hobby.

STOPIANY - RYSUNKOWY KWADRANS

Inną metodą są stopiany. To termin, który stworzył Wojciech Domińczak, szef największej szkoły rysunku w Polsce. Metoda polega na rysowaniu codziennie przez 15 minut. Inaczej – rysunkowy kwadrans. Warto to stosować razem z tzw. ready deską. Jest to stale przygotowana do pracy deska z czystą kartką lub rozpoczętym rysunkiem. Powinna stać w miejscu, gdzie najczęściej przebywasz. To świetna rada dla osób, które znajdują sobie wymówki od ćwiczeń. Ta kartka wręcz mówi wtedy do Ciebie: „Podejdź i narysuj coś!” 😊 Zobaczysz, że jak zaczniesz nie będziesz chciał skończyć! 

POTRZEBUJESZ DODATKOWEJ MOTYWACJI?

Mam nadzieję, że tym wpisem zainspirowałam Cię do ciągłego dążenia do celu, do poprawiania zręczności i fachu w ręce (i w głowie!) oraz do zaglądania na mojego bloga. Jak widzisz, to nie predyspozycje kształtują, lecz konsekwencja w działaniu i systematyczność.

Skorzystaj również z mojego kursu online, który przygotowałam z myślą o tych, którzy chcą poznać wszelkie zasady i podstawy rysunku. Kurs jest dostępny TUTAJ.

A dla osób, które mają problem z motywacją lub zwyczajnie potrzebują bardziej indywidualnej pomocy – przygotowałam specjalną propozycję. Sprawdź ofertę mentoringu TUTAJ.

Przy okazji chciałam Cię serdecznie zaprosić na mój najnowszy materiał dotyczący rysowania drzewa liściastego.

Co tydzień w poniedziałek o 18.00 publikuję na swoim kanale YouTube wartościowe materiały związane z nauka rysunku i malarstwa. Dlatego koniecznie kliknij przycisk subskrypcji aby być na bieżąco z materiałami!